8. kadencja, 49. posiedzenie, 4. dzień (13-10-2017)

24. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie przedstawionego przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projektu ustawy o zmianie ustawy o wsparciu kredytobiorców znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej, którzy zaciągnęli kredyt mieszkaniowy oraz ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych (druk nr 1863).

Poseł Sławomir Jan Piechota:

    Pani Marszałek! Szanowni Państwo! Myślę, że jednym z takich prostych i podstawowych pytań jest to, na ile ta dzisiejsza debata jest rzeczywista, prawdziwa, a na ile jest to kolejna odsłona gry pozorów. Przecież ponad 2 lata temu pokazywano nam teczki, w których miały leżeć gotowe ustawy. W zasadzie po zwycięstwie czarodziejska różdżka zwycięzcy miała uczynić ten świat z dnia na dzień lepszym. Minęły 2 lata, a dreptanina trwa. Ponad rok temu prezydent złożył swój pierwotny projekt ustawy. Co się z nim dzieje? Gdzie został schowany? Dlaczego nie jest rozpatrywany? Dlaczego debata nie trwa w oparciu o tamten projekt? Jak długo jeszcze będzie leżał tamten projekt? Czy w tym kontekście ta dzisiejsza debata w ogóle doprowadzi do jakichkolwiek zmian? Wypowiedź przedstawiciela klubu PiS to była w zasadzie krótka, ale treściwa połajanka, że panu prezydentowi coś się wydaje, że tak naprawdę to, co robi, wcale nie zmierza do celu, który był przez dzisiejszych zwycięzców tak głośno odtrąbiony.

    I druga kwestia, kwestia już taka szczegółowa, na ile te 72 tys. pomocy w formie kredytu jest rzeczywistą pomocą dla tych, którzy wpadli w pułapkę kredytową. Jak to się ma do różnych cen w kraju? Przecież są miejsca, w których pewnie te 72 tys. może być jakąś znaczącą częścią ulgi (Dzwonek), ale są miejsca, w których jest to zaledwie kilkanaście metrów kwadratowych mieszkania, które w desperacji jest sprzedawane, żeby się uwolnić od kredytów. To kolejny przykład, jak drepczemy wśród pozorów. Skończmy z pozorami, powiedzmy tym ludziom: obietnice obietnicami, ale z pomocy nic nie będzie. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia