8. kadencja, 5. posiedzenie, 3. dzień (17-12-2015)

21. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o służbie cywilnej oraz niektórych innych ustaw (druk nr 119).

Poseł Sławomir Jan Piechota:

    Dziękuję, panie marszałku.

    Chciałbym wyjaśnić moją poprzednią wypowiedź, bo mam przekonanie, że pani minister mnie nie zrozumiała. Ale myślę, że to niezrozumienie, pani minister, mojej wypowiedzi wynika z fundamentalnej różnicy w podmiotowym traktowaniu osób niepełnosprawnych. Ja oczywiście jestem za tym, żeby obecnemu rządowi udało się dalej rozwijać i zwiększać zatrudnienie osób niepełnosprawnych, ale mam te ogromne obawy, bo wiem, jak trudno było wcześniej pokonywać różne opory. I ustawa z 2011 r. przyjęta przez koalicję Platformy Obywatelskiej i PSL wprowadziła wymóg, żeby urząd, który nie ma owych wymaganych ustawą 6% zatrudnionych osób niepełnosprawnych, jasno ogłaszał to przy naborze nowych kandydatów. I jeżeli wśród pięciu najlepszych znalazłaby się osoba niepełnosprawna, to ta osoba ma pierwszeństwo zgodnie z ustawą w zatrudnieniu.

    A dlaczego się fundamentalnie różnimy w patrzeniu na tę sprawę i skąd moje obawy? Pamiętam stanowisko pana posła Górskiego, wtedy w Radzie Służby Cywilnej. I szczęście, podkreślam, że był wtedy Stanisław Szwed z PiS, który bronił tej koncepcji wsparcia zatrudniania osób niepełnosprawnych. Ale w czym jeszcze dobitniej wyraża się postawa Prawa i Sprawiedliwości wobec osób niepełnosprawnych? Na przykład w zaskarżeniu do Trybunału Konstytucyjnego prawa głosowania przez osoby niepełnosprawne przez pełnomocnika albo korespondencyjnie. Pamiętam tę zawstydzającą argumentację, że osoba niepełnosprawna oczywiście nie jest zdolna wybrać pełnomocnika, nie jest zdolna bezpiecznie zagłosować przez pełnomocnika. Boję się takiej filozofii patrzenia. Życzę, byście państwo jednak dbali dalej o zatrudnianie osób niepełnosprawnych. Dlatego pozostanie cały czas głośno podkreślane pytanie: Czy w ramach tej zawieruchy ci niepełnosprawni, którzy zaufali, a nie było o to łatwo, i zdecydowali się przystąpić do konkursów, zachowają te swoje miejsca pracy (Dzwonek), czy też ich ta zawierucha zmiecie? (Oklaski)


Przebieg posiedzenia