8. kadencja, 50. posiedzenie, 1. dzień (25-10-2017)

1. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków oraz niektórych innych ustaw (druk nr 1905).

Poseł Krystyna Sibińska:

    Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Druk nr 1905 zawiera rządowy projekt ustawy, ale tak naprawdę nie wiadomo, jaki to jest projekt. Przedstawię najpierw wątpliwości formalne. Najpierw na stronie sejmowej pojawił się druk, w którym nie było kompletnie żadnego uzasadnienia. Pojawiło się ono po interwencji Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska. Ale czy to uzasadnienie na pewno jest do tego projektu? Mam duże wątpliwości, dlatego że według oceny skutków regulacji osobą odpowiedzialną za ten projekt jest pan minister Smoliński z ministerstwa infrastruktury. Dzisiaj przedstawia go pan minister Gajda, ale wynika to pewnie z tego, że były dwa projekty. Pierwszy projekt był przedstawiony 22 września i ten projekt był rozesłany do opiniowania, natomiast 10 września pojawił się zupełnie nowy projekt. Tak więc, panie ministrze, czy pan wie, o którym projekcie pan mówi? Bo ja mam co do tego duże wątpliwości. Powiem jeszcze, że żadne uwagi zgłoszone przez instytucje, do których ten pierwszy projekt został rozesłany, nie zostały uwzględnione.

    A teraz - o szczegółach. Z założenia pomysł, żeby rozdzielić kompetencje gminy związane z regulacją taryfy, jest dobry, ale - jak zawsze w projektach PiS - są tu buble. Pierwszy z nich to kwestia taryfy ustanawianej na 3 lata. Owszem, pani premier powiedziała, że cena wody nie wzrośnie, ale ona właśnie wzrośnie, dlatego że przedsiębiorstwa, dzisiaj ustalając taryfy na 3 lata, będą musiały robić pewne zapasy, żeby wyszło to im poprawnie. Nie wiem, czy chodzi o troskę o konsumentów, czy chodzi o troskę o Wody Polskie. W uzasadnieniu jest napisane, dlaczego ta taryfa jest 3-letnia: bo corocznie przedsiębiorstwa nie będą musiały angażować się w wyznaczanie taryf, a organ regulujący - w weryfikację tego. Mówimy tam o VAT, że będzie można zmienić taryfę, jeśli VAT się zmieni. Ale czy inne czynniki związane z taryfą, na które wpłynie wyższy VAT, będzie też można zmieniać? Co będzie z projektami unijnymi? Wiele przedsiębiorstw realizuje te projekty unijne i w swoich analizach finansowych zakładało, że będzie sukcesywny wzrost taryfy. Zakładało też np., że gmina będzie mogła dopłacać do taryf. Tutaj żadnego słowa na ten temat nie ma. Co np. ze związkami gminnymi? Też nie ma żadnej informacji.

    Pojawia się regulator, niby zewnętrzny. W uzasadnieniu jest napisane, że dzisiaj nie ma możliwości udziału zewnętrznego, wyspecjalizowanego i niezależnego organu regulacji. Regulatorem będzie dyrektor PGW Wody Polskie, który ani nie jest w tym zakresie wyspecjalizowany, bo przecież Wody Polskie mają zarządzać wodami, a nie mieć nadzór ekonomiczny nad przedsiębiorstwami, ani nie jest niezależny, dlatego że tymi instytucjami będą zarządzać partyjni nominaci, którzy, przypomnę, nawet nie będą wybierani w trybie konkursowym. Będą opłaty za wydawane przez Wody Polskie decyzje. Wody Polskie będą czerpały pieniądze już ze wszystkiego, naprawdę to już jest po prostu kolejna cegiełka do kasy Wód Polskich. Będą karać przedsiębiorstwa. Przedsiębiorstwo będzie musiało zapłacić karę w wysokości 15% przychodu, jeśli nie przedstawi taryfy, a do 100 tys. zł - jeśli nie przekaże informacji do Wód Polskich. Słuchajcie państwo, to jest zamach na polskie przedsiębiorstwa i nie można tego tolerować, bo jest to po prostu coś, co jest niedopuszczalne. Kolejna rzecz. Regulator będzie mógł wprowadzić taryfy tymczasowe, które będą obowiązywały nie wiadomo ile, bo przedsiębiorstwo będzie mogło mieć zwracane te swoje wnioski, a taryfa tymczasowa na pewno nie pokryje wszystkich kosztów, które poniosą przedsiębiorstwa.

    Ostatnia kwestia jest kuriozalna: ustawa, jeśli przejdzie, wejdzie w życie dzień po ogłoszeniu. Nie ma żadnego czasu na przygotowanie, żadnego vacatio legis. Ponieważ ta ustawa jest wprowadzana bez konsultacji, przygotowana w pośpiechu, pan minister - jestem co do tego przekonana - nawet nie wie, co w tej ustawie jest, bo nie on się tym zajmował. Bez szczegółowych analiz... Stwarza ona zagrożenie dla naszych przedsiębiorstw.

    W związku z tym klub Platformy Obywatelskiej składa wniosek o odrzucenie tego projektu, tego bubla prawnego, bo on się po prostu nie nadaje do dalszego procedowania. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia