8. kadencja, 50. posiedzenie, 2. dzień (26-10-2017)
13. punkt porządku dziennego:
Pytania w sprawach bieżących.
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Stanisław Szwed:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Państwo Posłowie! Mam prośbę do państwa, bo sprawa jest niesłychanie ważna, dotyczy tysięcy polskich pracowników. Proszę nie używać słów klęska, skandal, bo tak nie jest. To jest bardzo trudny kompromis, który wypracowaliśmy po ciężkich negocjacjach, ale piłka jest dalej w grze i możecie się do tego też dołączyć, bo jest przecież kwestia Parlamentu Europejskiego, Komisji Europejskiej. Jesteśmy na pierwszym etapie negocjacji - zaraz wyjaśnię, na czym to polega. Ale jeżeli będziecie robić taką atmosferę, jak pan poseł dzisiaj o tym mówił, to będzie jeszcze trudniej. Ale wydaje się, że jest...
(Poseł Sławomir Nitras: Wam to wszystko jest trudne, bo nie umiecie.)
Proszę nie przeszkadzać, panie pośle. Proszę nie przeszkadzać.
(Głos z sali: Nie przeszkadzać.)
(Poseł Sławomir Nitras: Pan nie będzie mi mówił, co mam robić.)
Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:
Ja bardzo panów posłów proszę o zachowanie spokoju. W tej chwili odpowiada pan minister.
Proszę panów siedzących w ławach o spokój. Panowie posłowie, bo będę musiała...
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Stanisław Szwed:
I teraz już przechodzę konkretnie do rozwiązań, które dotyczą projektu rewizji dyrektywy 96/71. Jeszcze na początek: tylko nasze ministerstwo w ostatnim czasie, mam dokładny wykaz - 45 spotkań, w tym z ministrami, z premierami, z wszystkimi, którzy mają wpływ na podjęcie decyzji w sprawie tej dyrektywy.
Pierwsza rzecz: na posiedzeniu rady do spraw zatrudnienia i polityki społecznej (EPSCO) 23 października państwa członkowskie przyjęły stanowisko rady, tzw. podejście ogólne w odniesieniu do projektu zmiany dyrektywy 96/71 Wspólnoty Europejskiej w sprawie delegowania pracowników w ramach świadczenia usług, przy sprzeciwie Polski, Węgier, Łotwy i Litwy oraz wstrzymaniu się od głosu Chorwacji, Irlandii i Wielkiej Brytanii, przy czym wszystkie głosy liczą się jednakowo. Polska nie poparła wypracowanego w radzie porozumienia ze względu na niesatysfakcjonujące rozwiązania w zakresie transportu drogowego, które były jednym z kluczowych elementów prowadzonych negocjacji. Transport nie został wyłączony z zakresu dyrektywy, natomiast przyjęte stanowisko rady przewiduje zawieszenie stosowania do transportu drogowego zmienionych przepisów w sprawie delegowania do czasu wejścia w życie regulacji sektorowych przedstawionych przez Komisję Europejską w ramach pakietu mobilności. Istotne jest też to, że Rada EPSCO zadecydowała o przeniesieniu rozmów o zasadach dotyczących transportu do negocjacji pakietu mobilności, które będą prowadzone na forum rady do spraw transportu. Warto jednoznacznie podkreślić, iż z uwagi na wątpliwości wielu państw członkowskich komisarz Thyssen jednoznacznie stwierdziła, iż tranzyt nie jest objęty regulacjami dyrektywy o delegowaniu pracowników. W ocenie Polski objęcie transportu regułami delegowania pracowników będzie mieć negatywny wpływ nie tylko na funkcjonowanie branży transportowej, ale również na swobodny przepływ towarów i w konsekwencji na konkurencyjność europejskiej gospodarki. Jednym z warunków kompromisu jest to, że zostało to przeniesione do negocjacji w ramach transportu, na forum rady do spraw transportu. Tak jak mówię, piłka jest cały czas w grze, ta sprawa jest ciągle jeszcze do rozegrania, także w sensie odesłania do innych zapisów, które w tym zakresie występują.
Następna kwestia dotyczy okresów. Oprócz kwestii transportu wpływ na wyrażenie przez Polskę negatywnego stanowiska miała również propozycja dotycząca tzw. długoterminowego delegowania. Polska opowiadała się za 24-miesięcznym okresem delegowania. W toku negocjacji uzgodniono, iż co do zasady delegowanie będzie trwało 12 miesięcy, ale wskutek złożenia przez usługodawcę umotywowanej notyfikacji zostanie wydłużone do 18 miesięcy. To rozwiązanie to kompromis między 12 a 24. Dodatkowo 6 miesięcy będzie z automatu, jeżeli będzie wniosek pracodawcy. Wtedy z automatu będzie to 18 miesięcy.
Pozostałe elementy przyjętego stanowiska rady w większości wychodzą naprzeciw oczekiwaniom naszego kraju. Jest to m.in. kwestia kompromisu, jeśli chodzi o wydłużenie okresu transpozycji dyrektywy. Transpozycja dyrektywy - 3 lata, wdrożenie - 4 lata, czyli mamy 4-letni okres przejściowy na wdrożenie dyrektywy. Bardzo ważna rzecz, którą udało się nam utrzymać, to kwestia usunięcia przepisów dotyczących podwykonawstwa oraz tzw. przewidywanego okresu delegowania. Te postulaty też stawialiśmy jako bardzo ważny element. Inna bardzo ważna kwestia, która została przyjęta zgodnie z naszymi oczekiwaniami: koszty zakwaterowania, wyżywienia i transportu pokrywane są zgodnie z przepisami państwa wysyłającego, a nie, jak postulowały inne państwa, przyjmującego. To jest ważna decyzja.
(Poseł Mirosław Suchoń: Przez 12 miesięcy.)
12 plus 6, czyli przez 18 miesięcy można. Ale oczywiście ta kwestia jest w dalszym ciągu do negocjowania.
Kwestia następna, chodzi o przestrzeganie przepisów i kwestię złagodzenia przepisów o odpowiedzialności pracodawcy w przypadku, gdy zastosował się on do niekompletnych czy błędnych informacji z banku zatrudnienia opublikowanych na oficjalnej krajowej stronie internetowej. W tym przypadku przepis będzie działał na korzyść pracodawcy.
Ważna rzecz, o której też w tej chwili trzeba powiedzieć. Przyjęcie podejścia ogólnego nie jest końcem negocjacji, lecz otwiera kolejny etap pracy i będzie podstawą negocjacji z Parlamentem Europejskim, którego stanowisko w bardzo dużej mierze jest mniej korzystne niż stanowisko wynegocjowane przez rząd. Do tego jeszcze dochodzi teraz Komisja Europejska, czyli są trzy organy: Parlament Europejski, Komisja Europejska i rada w kontekście negocjacji.
Przewodnictwo w negocjacjach obejmuje dzisiaj Estonia, po tym okresie, po nowym roku będzie to Bułgaria. (Dzwonek) Czyli jest ten okres na przygotowanie i ja oczekuję, że również państwo poprzez osoby, które są w Parlamencie Europejskim, do tych negocjacji się włączą.
Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:
Dziękuję bardzo, panie ministrze.
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Stanisław Szwed:
Jeszcze jest szansa na powalczenie o lepsze warunki, takie, jakie myśmy wynegocjowali. Ważne, żeby ten kompromis, który osiągnęliśmy... On jest dobrym punktem wyjścia do dalszych negocjacji.
Przebieg posiedzenia