8. kadencja, 50. posiedzenie, 2. dzień (26-10-2017)

13. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Poseł Bartosz Józwiak:

    Panie Marszałku! Pani Minister! Nasze pytanie powodowane jest tym, co pojawiło się w mediach, ale tak naprawdę jest konsekwencją, jak się domyślamy, umowy zawartej w 2012 r. między Rzecząpospolitą Polską a Ukrainą dotyczącej zabezpieczenia społecznego, sporządzonej w Kijowie. Pytania są następujące. Czy prawdą jest to, że Polska jest zobowiązana do wypłacania emerytur pracownikom ukraińskim pracującym na terenie Polski? Drugie pytanie: Czy ta emerytura będzie wypłacana nawet wówczas, gdy okres pracy na terenie Polski był okresem kilkumiesięcznym? Czy polska strona występowała o to, żeby strona ukraińska rekompensowała takie wydatki emerytalne nawet w takich przypadkach, gdy ta praca w Polsce trwała kilka miesięcy, a polski ZUS będzie musiał wypłacać danemu pracownikowi chociażby emeryturę minimalną, tj. w przybliżeniu ok. 1000 zł brutto? Jeśli nie, to stawiam kolejne pytanie. Dlaczego z pieniędzy polskiego podatnika czy też właściwie ze zrujnowanego polskiego systemu emerytalnego mamy jeszcze wypłacać pieniądze tego typu pracownikom? Następne pytanie: Czy ministerstwo obliczyło, jaki będzie tak naprawdę koszt wypłacenia tych emerytur dla pracowników ukraińskich, biorąc pod uwagę dynamiczny wzrost liczby pracowników ukraińskich zatrudnianych w tej chwili w Polsce? I ostatnia kwestia w ramach tego pierwszego pytania. Czy państwo, bo rozumiem, że ta umowa miałaby zapewniać polskim repatriantom wypłacanie emerytur na Ukrainie, obliczyli ilościowo i kwotowo, ilu tak naprawdę polskich repatriantów miałoby na tym skorzystać? Jaka byłaby kwota pieniędzy wypłaconych dla tych repatriantów przez stronę ukraińską? I odwrotnie, jakie koszty będzie musiał ponieść polski budżet w związku z wypłaceniem emerytur dla Ukraińców, zakładając dynamiczny wzrost (Dzwonek), jaka to będzie kwota? Dziękuję bardzo.


Przebieg posiedzenia