8. kadencja, 51. posiedzenie, 2. dzień (09-11-2017)
16. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o Służbie Ochrony Państwa (druk nr 1916).
Poseł Marek Biernacki:
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Przypadł mi honor zaprezentować stanowisko klubu Platforma Obywatelska wobec rządowego projektu ustawy o Służbie Ochrony Państwa, druk nr 1916.
Ten projekt rządowy doskonale wpisuje się w filozofię polityczną, może ˝filozofia˝ to za duże słowo, w filozofię historiozoficzną Prawa i Sprawiedliwości. Ta filozofia zakłada, że wszystkie instytucje, które zostały powołane przez PiS, są dobre, a te instytucje, które nie były powołane przez PiS, są złe. Proszę zwrócić uwagę, że w CBA nie będzie żadnych zmian, w SWW nie będzie żadnych zmian, w SKW nie będzie żadnych zmian. Gwarantuję państwu, że niedługo będą ustawy, które będą likwidowały Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Agencję Wywiadu. Musi być całkowicie nowy porządek.
Panie Czartoryski, panie pośle Czartoryski, jeżeli jest tak dobrze, to dlaczego demontujecie ten system? Trochę to się nie zgadza z pana reakcją. Likwidowane jest Biuro Ochrony Rządu, musimy sobie zdawać z tego sprawę, instytucja, która dobrze funkcjonowała w demokratycznym państwie polskim. Była najpierw jednostką wojskową. W 2001 r. stała się formacją o statusie policyjnym. Funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu byli szkoleni na samym początku, o tym warto pamiętać, przez najlepszych ekspertów z naszych państw partnerskich, w tym m.in. przez Secret Service. Kierowcy mieli szkołę amerykańską, bardzo dobrą szkołę. Pozbyliście się zresztą większości ekspertów i fachowców.
Króciutko, bo czas nie pozwala. Wasz stosunek do BOR-u nie był tylko spowodowany sprawą, katastrofą smoleńską, tragedią smoleńską, którą wszyscy przeżyliśmy. Proszę zwrócić uwagę, że zawsze był negatywny. Tu był constans. Lata 2005-2007. Panie ministrze, pytanie: Ilu było szefów BOR-u? Trzech albo nawet czterech, jeżeli policzymy pana Mozgawę. Ilu, panie ministrze, jest teraz szefów BOR, ilu było w ciągu pana 2-letniej kadencji? Trzech, a jeśli policzymy z panem Klimkiem, szefem BOR - czterech. To świadczy o waszej powadze w podejściu do problemu i mówieniu o tym, kto dewastuje państwo. Bo państwo jest dewastowane wyraźnie przez was. I od tego nie możecie uciec. I musicie też pamiętać o jednej rzeczy. Oficerowie BOR służyli Polsce i w kraju, i za granicą. Ginęli w Iraku i w Smoleńsku. O tym też pamiętajcie. Można było ich spotkać w Afganistanie na misjach. Ci posłowie, którzy tam byli, znają ich i poznali ich tam. A więc musimy też oddać im tę pamięć.
Rządowy projekt likwiduje Biuro Ochrony Rządu i tworzy nową służbę o nazwie Służba Ochrony Państwa. Ta nowa formacja, wzorowana chyba na rosyjskiej Federalnej Służbie Ochrony, ma mieć w odróżnieniu od obecnego BOR uprawnienia do prowadzenia działań operacyjno-rozpoznawczych na wzór służb specjalnych i stosowania szeroko rozumianej kontroli operacyjnej, a zwłaszcza podsłuchów i inwigilacji. Jeżeli SOP nie będzie miał możliwości technicznych, to zgodnie z art. 44 ust. 3, cytuję, w przypadku ograniczeń technicznych lub organizacyjnych komendant SOP może wystąpić, po uzyskaniu postanowienia Sądu Okręgowego w Warszawie o zarządzeniu kontroli operacyjnej, o wykonanie jej w całości lub w części przez ABW, Policję lub Straż Graniczną. Już na etapie uzgodnień międzyresortowych GIODO i Sąd Najwyższy wyraźnie stwierdzają, że te zapisy są de facto niezgodne z prawem. Jest to tak naprawdę obejście kontroli sądowej, w sytuacji gdy kto inny występuje o zgodę na kontrolę operacyjną, a kto inny ją faktycznie stosuje. Dobrze, że pan jest, panie ministrze, bo nasuwa się pytanie - warto, żeby od razu pan to zdementował - że być może chodzi o stworzenie podstawy prawnej do faktycznej inwigilacji opozycji przez służby specjalne, które formalnie będą to robić rzekomo w tzw. zastępstwie i na rzecz Służby Ochrony Państwa. Natomiast katalog osób, które mogą być objęte tymi działaniami operacyjnymi, jest praktycznie nieograniczony, bo w art. 56 ust. 2 pkt 1 enigmatycznie wspomina się o możliwości inwigilacji innych osób, o ile służy to realizacji zadań nowej służby, a więc każdego, kto w opinii kierownictwa MSW potencjalnie zagraża władzy. Znając oryginalne opinie pana ministra na nasz temat, musimy wiedzieć, czy już mamy się bać czy nie.
Niech pan mi odpowie też, panie ministrze - czas nie pozwala, żeby kontynuować ten wywód - do czego w tej nowej służbie są panu potrzebni informatorzy wśród dziennikarzy, i to nie za zgodą pani premier, tylko za zgodą pana ministra, bo tak jest napisane. Służby wojskowe nie mają takiej zgody, musi być zgoda pani premier. Po co panu informatorzy wśród dziennikarzy?
W imieniu klubu Platforma Obywatelska wnoszę (Dzwonek) o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia