8. kadencja, 52. posiedzenie, 1. dzień (22-11-2017)
8. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustaw w celu przeciwdziałania wykorzystywaniu sektora finansowego do wyłudzeń skarbowych (druki nr 1880 i 2022).
Poseł Izabela Leszczyna:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Walka rządu PiS z wyłudzeniami zaczyna pomału przypominać walkę Kościoła z heretykami w czasie świętej inkwizycji. Wtedy wystarczyło fałszywe oskarżenie i można było spłonąć na stosie. Spłonęło bardzo wielu niewinnych ludzi, pani poseł.
Dzisiaj PiS stosuje podobną metodę, bo na wszelki wypadek wszystkich przedsiębiorców uznaliście za złodziei i macie prostą sytuację: wszyscy kradną. To dlatego inwestycje są dzisiaj na najniższym poziomie od 20 lat. Niestety dopóki będziecie rządzić, nie będzie lepiej. I nie pomogą tu żadne błagalne prośby ani prezydenta Dudy, ani premier Szydło, ani wicepremiera Morawieckiego zanoszone do przedsiębiorców gdzieś tam pod Rzeszowem, żeby inwestowali. Nie inwestują. Dlaczego nie inwestują? Bo przedsiębiorcy nie wierzą ani w waszą konstytucję dla biznesu, która rodzi się w jakichś wielkich bólach, ani w żadne zaklęcia.
(Poseł Krystyna Skowrońska: I nie ma nic.)
Przedsiębiorca to jest taki człowiek, który w relacji z państwem wierzy w to, co widzi. A co widzi? Partyjne sądy, opresyjny fiskus, nepotyzm, misiewiczyzm, uprzywilejowanie państwowych firm w stosunku do firm prywatnych, wszechobecną podejrzliwość i brak zaufania państwa do obywatela. To wszystko przekłada się na brak inwestycji. Bez inwestycji nie ma długotrwałego rozwoju, bez długotrwałego rozwoju nie ma wpływów podatkowych, bez wpływów podatkowych nie ma stabilnych finansów publicznych, przy czym to nie będzie wasz problem, tylko to będzie problem kolejnego rządu.
Tą ustawą pogłębiacie państwo ten stan niepewności i braku zaufania przedsiębiorców i inwestorów. Minister Gruza na posiedzeniu komisji finansów przyznał, że ustawa jest restrykcyjna. Dotykacie w niej tajemnicy nie tylko bankowej, lecz także handlowej, a problemy interpretacyjne zaczynają się już na poziomie podmiotu kwalifikowanego, czyli tego, czyje konto ma być każdego dnia inwigilowane. Zgłaszało to Biuro Legislacyjne. Państwo zlekceważyliście to zastrzeżenie.
Wprowadzacie wreszcie w tej ustawie zasadę zupełnie sprzeczną z polską konstytucją, że oto podatnik VAT-u ma udowodnić swoją niewinność. Dotychczas w Polsce mieliśmy zasadę domniemania niewinności. Ale tak jak powiedziałam na początku, ponieważ wszyscy są według was złodziejami, więc wy winnego już macie, już jest prawie skazany i teraz on ma udowodnić, że jest niewinny.
A co do tego uszczelnienia VAT-u na 20 mld w tym roku, czyli tej propagandy ministra Banasia, którą przed chwilą słyszeliśmy z tej mównicy, to uszczelnienie w 2017 r., moi państwo, wygląda mniej więcej tak: 5 mld zł to jest ten deal z grudnia 2016 r., kolejne 5 mld to jest brak zwrotów. Dlaczego? Przedsiębiorcy sobie nettują VAT. Skoro nie inwestują, to nawet nie występują do was o te zwroty. A wy cieszycie się, że macie wyższe wpływy. To tak jak z tą nadwyżką budżetową. Ponieważ nie inwestujecie, nie wydajecie, to oczywiście gdzieś tam we wrześniu mieliście jakąś nadwyżkę. Reszta z tego waszego uszczelniania to jest w gruncie rzeczy koniunktura gospodarcza. Tak naprawdę uszczelnienie VAT-u w tym roku jest może na poziomie 5 mld zł i to wszystko jest efekt wprowadzonego przez nas jednolitego pliku kontrolnego i kilku innych rzeczy, które zrobiliśmy. Wy wprowadziliście odwrócony VAT w budowlance, ale okazuje się, że to nie był najlepszy pomysł, bo dzisiaj wiemy, ile firm, małych firm budowlanych ma z tego powodu problemy.
Ponieważ bez przerwy szafujecie z tej mównicy fałszywymi oskarżeniami i epatujecie jakimiś 250 mld, które gdzieś wypłynęły, chciałabym zapytać pana ministra, ile wypłynęło wam tych miliardów w roku 2016 i ile ich wypłynęło wam w roku 2017. Tylko chciałabym, żeby pan minister nie stosował tej propagandy i nie wmawiał Polakom (Dzwonek), że wyższe wpływy podatkowe są efektem uszczelnienia. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia