8. kadencja, 52. posiedzenie, 1. dzień (22-11-2017)

9. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie przedstawionego przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projektu ustawy o Sądzie Najwyższym (druk nr 2003).

Poseł Gabriela Lenartowicz:

    Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! (Gwar na sali)

    Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:

    Bardzo proszę umożliwić pani poseł zadanie pytania.

    Poseł Gabriela Lenartowicz:

    Dzisiaj jest smutny dzień, ale nie dlatego, że rozmontowywany jest system sądowniczy, bo to jest oczywiste. Dziś także rozmontowujemy i niszczymy polski parlamentaryzm. Bo z czym mamy dzisiaj do czynienia? Po co się tu zebraliśmy, jeżeli wszystko zostało policzone i ustalone? Tak naprawdę możemy sobie pogadać, państwo możecie zgłaszać niewybredne uwagi. Wszystko zostało policzone, te maszynki są tylko maszynkami. Wy wiecie, jaki będzie wynik. Zastanawiam się, i tu zwracam się do inicjatora, do pana prezydenta, wszak sposób procedowania tych ustaw był przyczynkiem czy głównym argumentem ich zawetowania, jak się teraz czuje, kiedy wszystko zostało wykuglowane i nadchodzi tylko czas pieczątek. I pytanie, po co naprawdę to robicie, po co wam ten Sąd Najwyższy, jak już przecież macie trybunał. Myślę, że wy jednak uważacie, że po Sądzie Najwyższym to już wam zostanie tylko sąd ostateczny.

    (Poseł Alicja Kaczorowska: Może chusteczkę?)

    I to nie jest żart, nawet niewybredny żart. To niestety jest rzeczywistość, i to niewybredna rzeczywistość, dalece niewybredna, którą nam fundujecie na oczach całego świata.

    (Poseł Anna Paluch: Powtarza się pani, pani poseł.)

    Ten bezwstyd, który wami kieruje, powoduje, że cała Polska się za was wstydzi. (Oklaski)

    (Poseł Anna Paluch: 17%, pani poseł.)

    (Poseł Elżbieta Radziszewska: Pożyjemy, zobaczymy.)


Przebieg posiedzenia