8. kadencja, 52. posiedzenie, 1. dzień (22-11-2017)
1. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Zdrowia o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (druki nr 1976 i 1993).
Poseł Bartosz Arłukowicz:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Faktycznie w komisji prace były ożywione. Posłowie PiS-u jeden po drugim dziękowali ministrowi zdrowia za jego dzieło, dokonania.
(Poseł Joanna Borowiak: Bardzo słusznie.)
Tak, panie ministrze, tak, Polacy z całą pewnością są panu bardzo wdzięczni, słyszymy to codziennie na spotkaniach: za pana aktywność i za zmiany, które pan wprowadza. Seniorzy dziękują za leki za darmo. Jak wiemy, otrzymują je w skali masowej - z reguły jeden lek albo wcale. Rodzice dziękują panu za zlikwidowanie in vitro, kobiety za zlikwidowanie standardów okołoporodowych, pediatrzy za próbę zamachu na ich rolę w podstawowej opiece zdrowotnej, chorzy na choroby nowotworowe za rozmontowanie pakietu onkologicznego. Rezydenci też panu bardzo serdecznie dziękują, jak słyszę, za to, że mogli trochę pogłodować dzięki pana aktywności. I w końcu góra urodziła mysz - jest podwyższenie finansowania systemu ochrony zdrowia, uwaga, w roku 2025. Panie ministrze, pan mówi o roku 2025? Pana prawdopodobnie już za 25 dni w tym resorcie nie będzie. To jest absurdalne, co pan przedstawia - projekt, w którym pan mówi o miliardach złotych, które będą płynęły do roku 2025. A jeśli pan już w ogóle podejmuje się tego tematu, to warto, po pierwsze, dopilnować swoich podwładnych, a po drugie, panie ministrze, zwrócić uwagę swoim szefom, żeby komunikaty były spójne.
Panie ministrze, ja mam przed sobą komunikat kancelarii premiera z dnia 24 października tego roku, w którym to premier rządu RP informuje, że w ramach podwyżek finansowania systemu ochrony zdrowia, które przewiduje pan minister Radziwiłł - tak, panie ministrze, to jest ze strony kancelarii premiera -w roku 2018 finansowanie systemu ochrony zdrowia będzie na poziomie 4,67% PKB. Mija tydzień, pytana pani minister Głowala, pana podwładna, pisze do mnie pismo, w którym informuje nas, że w związku z powyższym wskaźnik wydatków na ochronę zdrowia w roku 2017, czyli aktualnym, w stosunku do PKB wyniesie 4,73% PKB. Panie ministrze, to teraz na logikę - pan zwiększa czy zmniejsza? Bo nie można się w tym wszystkim połapać. Premier 24 października zapowiada wielką podwyżkę finansowania do 4,6% PKB, a pana podwładna, pani minister, tydzień później informuje nas, że w tym roku już mamy 4,73. Wydaje mi się, że 4,73 to więcej niż 4,67, panie ministrze. Czy może się mylę?
To jest chyba proste, mamy proste działanie matematyczne.
(Poseł Joanna Borowiak: Nie mniej, nie mniej niż. To jest ustawa.)
Panie ministrze...
(Poseł Tomasz Latos: Może się wydaje?)
Panie pośle Latos, pan wytrzyma chwilę ciśnienie. Ja wiem, że nie jest łatwo bronić rzeczy niemożliwych, ale musi pan niestety, bo się pan do tej bajki zapisał.
Panie ministrze zdrowia, 4,73 to jest więcej czy mniej niż 4,67? Bo premier rządu mówi, że będzie 4,67, pan mówi, że w tym roku jest 4,73. To pan zmniejsza to finansowanie. Pal sześć, może w pismach się pomyliliście, ale nie mogliście się przecież pomylić w dokumencie, który jest budżetem państwa na rok 2018. I w tym budżecie, panie ministrze, przecież nie my, tylko wy napisaliście, że w roku 2018 w dziale 8.5.1: Zdrowie finansowanie to 7291 mln, a w roku 2017, czyli aktualnym, 7405 mln. To jakkolwiek by dodawać czy odejmować, panie ministrze, to jest mniej o 114 mln, czyli wy tak naprawdę podwyższacie, żeby zmniejszyć.
W związku z tym składamy panu marszałkowi cztery poprawki, w których przewidujemy zwiększenie finansowania do 6% PKB w ciągu 4 lat w sposób realny - 26,7 mld w ciągu 4 lat, 6,7 mld w roku 2018. I chodzi o to, panie ministrze, żeby robić to, co się mówi, w sposób wymierny, a nie obiecywać ludziom gruszki na wierzbie w roku 2025, bo w tym roku, panie ministrze, już nikt na pewno o panu pamiętać nie będzie jako o ministrze zdrowia. Chociaż nie, jest jedna grupa, która zapamięta pana na długo, pana rządzenie. Myślę, że to będą rodzice dzieci po przeszczepach. Kiedy oddawaliśmy resort zdrowia, panie ministrze, to rodzice tych dzieci po przeszczepach wątroby, nerek, czyli najciężej chorych dzieci, płacili za leki 3,20 zł. Za pana czasów te same leki podrożały (Dzwonek) do 1350 zł. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia