8. kadencja, 52. posiedzenie, 1. dzień (22-11-2017)

9. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie przedstawionego przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projektu ustawy o Sądzie Najwyższym (druk nr 2003).

Poseł Krzysztof Brejza:

    Bardzo dziękuję, bardzo miłe miasto rządzone, współrządzone przez Solidarną Polskę, wcześniej PiS.

    Szanowni Państwo! To chwila historyczna, dziejowa. Teraz bierzemy udział w próbie cywilizacyjnego spychania Polski na Wschód. To jest to, co proponujecie.

    (Poseł Alicja Kaczorowska: Do Inowrocławia.)

    Białoruś, Rosja, powiew ze Wschodu, ale Polacy wybrali Europę Zachodnią w Konstytucji 3 maja. Chodzi o trójpodział władz, ale nie tylko, również odrębność władzy sądowniczej, która jest w rozdziale VIII Konstytucji 3 maja, powtórzona w art. 183 obecnej konstytucji. Jak spojrzymy na wasz projekt ustawy o Sądzie Najwyższym, to jest to kopia tego rozwiązania, czyli projektu ustawy o Sądzie Najwyższym z 1962 r. Wam się kartki posklejały. Autorytetami dla was są Józef Cyrankiewicz i Aleksander Zawadzki. Trzy dowody, w jaki sposób żywcem kopiujecie rozwiązania komunistyczne. Po pierwsze, regulamin Sądu Najwyższego, polityczny regulamin nadawany przez polityka. W art. 15 u Cyrankiewicza, u was w art. 4. Selekcjonowanie sędziów, wygaszanie, sortowanie, wybieranie sobie w Sądzie Najwyższym. Wy proponujecie to w art. 36, Cyrankiewicz proponował to w art. 16. (Oklaski) Wreszcie dyscyplinarki, czyli narzędzie do zastraszania niezależnych sędziów. Cyrankiewicz proponował to w art. 36. Rzecznik powoływany przez ministra sprawiedliwości PRL to jest rozwiązanie z art. 16 projektu Cyrankiewicza. Wracamy do PRL-u. (Dzwonek) Wasza ustawa o sądownictwie jest klamrą. Dopinacie tą klamrą okres PRL i okres obecnej Polski.

    (Poseł Antoni Duda: Czas, czas.)

    Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:

    Dziękuję, panie pośle.

    Poseł Krzysztof Brejza:

    Nie jest przypadkiem, że twarzą tych zmian jest prokurator stanu wojennego. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia