8. kadencja, 52. posiedzenie, 1. dzień (22-11-2017)
9. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie przedstawionego przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projektu ustawy o Sądzie Najwyższym (druk nr 2003).
Poseł Piotr Kaleta:
Bardzo dziękuję.
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Od czego by tu zacząć? Padło tyle niesamowitych słów, tyle niesamowitych wypowiedzi, że pewnie brakłoby czasu na to, żeby je skomentować.
Ale jeden przykład z brzegu. Pan poseł Misiło zarzucał jednemu z posłów Prawa i Sprawiedliwości, że nie ma on rozumu. Jak może stawiać takie zarzuty człowiek, który bawi się samolocikami w czasie posiedzeń jednej z komisji i rzuca tymi papierkami? (Oklaski) To jest człowiek, który mówi takie rzeczy.
Proszę państwa, dlaczego pan prezydent zawetował tę ustawę? Przecież to już prawie 5 miesięcy. Można by było odnieść takie wrażenie, że po to, żeby dać państwu trochę czasu do refleksji, do tego, abyście państwo użyli jakichś innych argumentów. Proszę państwa, podczas tej debaty przemawiało już niespełna 70 osób. I jaka to była debata? Przecież wy właśnie powielacie to wszystko, co było kilka miesięcy temu. Nie wprowadzacie żadnej nowej jakości do debaty. (Oklaski)
(Poseł Joanna Scheuring-Wielgus: A jaką wy wprowadziliście?)
Ba, wprowadzacie gorsze standardy, chociażby w wykonaniu pana posła Szczerby.
Panie pośle, pan często przybiega tutaj do nas z różnymi prezentami. Oczywiście mówię to w cudzysłowie. Nigdy nie było okazji wręczyć panu czegoś w zamian, a przecież się panu należy, chociażby za to, co zrobił pan, jak dbał pan o powagę polskiego Sejmu w Krynicy. Dzisiaj po raz kolejny pokazał pan, że jest pan po prostu zwykłym szczeniakiem.
(Poseł Jakub Rutnicki: Pani marszałek, co to są za słowa? To jest obrażanie. Co to jest?)
I należy się panu prezent. Niech się pan zgłosi do mnie w kuluarach. To jest pieluszka. (Poruszenie na sali)
Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:
Panie pośle...
Poseł Piotr Kaleta:
Pan się zachowuje tak, żeby właśnie czegoś takiego używać.
(Poseł Wojciech Król: Co to jest?)
Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:
Panie pośle...
Poseł Piotr Kaleta:
Przepraszam, mam tylko jedną, ale wręczę ją panu.
Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:
Panie pośle, panie pośle...
Poseł Piotr Kaleta:
I przepraszam za rozmiar, bo mniejszej nie było.
Przebieg posiedzenia