8. kadencja, 52. posiedzenie, 1. dzień (22-11-2017)
12. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Polityki Społecznej i Rodziny o obywatelskim projekcie ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele (druki nr 870 i 1958).
Poseł Stanisław Huskowski:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam przyjemność i zaszczyt wystąpić w imieniu koła Unii Europejskich Demokratów.
Projekt zakazu handlu w niedziele, którego pierwsze czytanie odbyło się prawie równo rok temu, a nawet ponad rok temu, z bólem, po pokonaniu licznych zakrętów wrócił na plenarne posiedzenie Sejmu. Rok temu, krytykując przedstawiony projekt, ostrożnie popierałem ideę wolnego wyboru możliwości pracy w niedzielę przez pracowników handlu. Niestety wówczas nie mogłem poprzeć projektu, bo był radykalny, antyspołeczny, podszyty ideologią, a do tego dziurawy i pełen błędów i sprzeczności. Przez 12,5, ponad 12 miesięcy PiS tylko jeszcze bardziej go psuł, miotał się, będąc zakładnikiem z jednej strony ˝Solidarności˝, a z drugiej - ojca dyrektora. W samym klubie PiS, ale i w rządzie były głosy przeciwne. Zresztą nie dlatego, że znaleźli się tam ludzie racjonalnie myślący, ale z obawy przed spadkiem notowań. Polacy bowiem nie chcą takich ograniczeń. Przytłaczająca ich większość ma w głębokim poważaniu aspiracje związkowych działaczy, a także nie chcą straszenia grzechem niedzielnych zakupowiczów. W tej sytuacji podkomisja i komisja sejmowa dokonywały ekwilibrystycznych zabiegów, by pogodzić ewidentne sprzeczności.
Unia Europejskich Demokratów jest za ochroną wszelkich obywatelskich praw i wolności. Wiele polskich rodzin często spędza soboty lub niedziele właśnie w centrach handlowych. Tam, oprócz zakupów, spędzają czas w kinach, jedzą w tamtejszych niedrogich barach i restauracjach obiady lub kolacje. Te centra handlowe w wielu miejscowościach to jedyne miejsce, gdzie rodzinnie można spędzić czas. Nie odbierajcie tego Polakom. Nie dawajcie się szantażować działaczom związkowym związku, który dawno stracił moralne prawo do swojej nazwy. Nie dawajcie sobie wmówić, że robienie zakupów w niedzielę odciąga wiernych od uczestniczenia w niedzielnych mszach.
My w Unii Europejskich Demokratów mamy też wrażliwość na los ludzi często ciężko pracujących w handlu, szczególnie w hipermarketach. Zdajemy sobie sprawę, że ich niedzielna praca - często w każdą niedzielę - bywa wymuszana przez pracodawcę. To rozbija życie rodzinne, jest po prostu nieludzkie. Problem ten można jednak rozwiązać w zupełnie inny sposób, poprzez prawo pracy. To już było wspominane na tej sali. Wystarczy wprowadzić ustawowy zakaz, np. byłyby co najmniej dwie wolne niedziele w miesiącu dla każdego pracownika stałego. Nie dotyczyłoby to pracujących tylko w wolne dni studentów czy innych dorabiających osób. Zaś proponowane rozwiązanie podniesienia do 250% wynagrodzenia za pracę w niedzielę, w moim przekonaniu, choć dobre dla pracowników, bo mieliby większe zarobki, nie załatwiłoby problemu przymuszania pracowników do pracy w każdą niedzielę, a z takimi przypadkami sam się spotkałem, i to nie raz. Nie rozwiązałoby to tego problemu, bo dotyczyłoby wszystkich zatrudnianych w niedziele. Czyli pracodawca nie byłby w żaden sposób zainteresowany tym, żeby dawać jednym pracownikom niedziele wolne, a innym pracownikom inne, bo i tak musiałby płacić za niedziele każdemu tyle samo.
Podsumowując, Unia Europejskich Demokratów jest zdecydowanie przeciwna projektowi, a szczególnie przeciw zapowiedzianym poprawkom zaostrzającym go. Nie ma naszej zgody na ideologizację naszego państwa. Polska jest państwem świeckim, które nie może narzucać wszystkim obywatelom zachowań zgodnych z doktryną jakiejkolwiek wiary. Wolność, w tym wolność do sposobu spędzania czasu wolnego, jest niezbywalnym prawem każdego człowieka. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia