8. kadencja, 52. posiedzenie, 1. dzień (22-11-2017)

17. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących realizacji ustawy budżetowej na rok 2018 (druki nr 1945 i 2044).

Poseł Izabela Leszczyna (tekst niewygłoszony):

    Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! W kontekście prezydenckich ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa, ustaw, które łamią Konstytucję RP, ustawa okołobudżetowa, choćby najgorsza, staje się mniej istotna zgodnie z zasadą: nie czas żałować róż, gdy płonie las.

    Traci dzisiaj na znaczeniu to, że oszukaliście nauczycieli, dając im 3,3% podwyżki w 2018 r., chociaż obiecaliście 5%. To ok. 3%, czyli realnie zero, bo inflacja będzie mniej więcej taka, a może jeszcze wyższa, bo ceny w sklepach szaleją i Polacy znowu przypomnieli sobie zapomniany wyraz ˝drożyzna˝. Traci na znaczeniu nawet to, że w ustawie okołobudżetowej zaplanowaliście, że polski podatnik będzie dopłacał do usług gastronomicznych dla posłów. To nie żart, wydatki Kancelarii Sejmu wzrosną, bo chcecie zatrudnić kucharzy i kelnerów, żeby posłom wreszcie smakowało sejmowe jedzenie.

    Jakie znaczenie ma to, że polski podatnik musi sfinansować wynagrodzenia dla dodatkowych Misiewiczów, zatrudnionych w Kancelarii Prezydenta w związku z obchodami 100-lecia odzyskania niepodległości, w wysokości 3,5 mln zł? Nawet to, że nie chcecie odmrozić środków zakładowego funduszu świadczeń socjalnych, istotnego szczególnie dla emerytów, traci na znaczeniu.

    Wszystko staje się mniej ważne w kontekście kolejnego zamachu na trójpodział władzy, zamachu na wolne sądy, wolne wybory, wolną Polskę, tym razem wspólnego zamachu PiS-u i prezydenta, zamachu, którego nikt nie zawetuje. W tym kontekście szkody, jakie wyrządzacie polskim finansom, są najmniej bolesne i choć bardzo szkodliwe, to pewnie łatwiejsze do odbudowania niż zniszczona przez was demokracja.


Przebieg posiedzenia