8. kadencja, 52. posiedzenie, 2. dzień (23-11-2017)
22. i 23. punkt porządku dziennego:
22. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu zwiększenia udziału obywateli w procesie wybierania, funkcjonowania i kontrolowania niektórych organów publicznych (druk nr 2001).
23. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy Kodeks wyborczy oraz niektórych innych ustaw (druk nr 2023).Poseł Jacek Protas:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Nie po raz pierwszy w tej kadencji rozpoczynamy procedowanie nad jakże ważną dla samorządu terytorialnego, ważną dla ustroju Rzeczypospolitej ustawą bez wcześniejszych konsultacji z samorządem, bez przekazania tego projektu pod obrady Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Dlatego dzisiaj musimy się tutaj wypowiadać nie tylko w imieniu Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska, ale również w imieniu tysięcy polskich samorządowców, którzy głosu nie mają.
Szanowni Państwo! Ten projekt to brutalna próba upartyjnienia wyborów samorządowych, obojętnie co by pan tutaj próbował nam wcisnąć, panie pośle. Zniesienie jednomandatowych okręgów wyborczych, zmniejszenie tych okręgów do trzech czteromandatowych spowoduje wyeliminowanie z życia społecznego wielu aktywnych Polaków, wielu aktywnych obywateli. Zniechęcimy ich do tego. Polacy muszą wiedzieć, że metoda D’Hondta przeliczania głosów na mandaty preferuje duże ugrupowania partyjne.
(Głos z sali: A JOW-y nie preferują?)
Ten sposób to jest wasz sposób na ogranie komitetów wyborczych, społecznych komitetów wyborczych i małych partii politycznych.
(Poseł Dominik Tarczyński: Przecież tak wygraliście do europarlamentu.)
Chcecie, tak, chcecie, wprowadzając trzymandatowe okręgi wyborcze, zrobić to tylnymi drzwiami, nie w procesie wyborczym. To nie wszystko, granice nowych okręgów wyborczych i ich wielkość będą arbitralnie wyznaczali wasi komisarze, którzy w myśl zapisów tej ustawy mogą być członkami partii politycznych. Tak, polityczni komisarze skroją okręgi wyborcze tak, żeby zwiększyć w jak największym stopniu waszą szansę na zwycięstwo. Ten węgiersko-turecki scenariusz ma rozszerzyć monopol władzy PiS również na niepokorne i niezależne dotychczas samorządy terytorialne.
Ponadto w wyborach do rad gmin i powiatów ogranicza się liczbę kandydatów na listach. Nie, jak dotychczas, liczba mandatów razy dwa, ale liczba mandatów plus dwa.
(Poseł Anna Paluch: I słusznie.)
Zabrania się kandydowania jednocześnie na wójta czy burmistrza oraz do rady powiatu i sejmików, a w końcu wprowadza się kadencyjność.
(Poseł Anna Paluch: Albo w prawo, albo w lewo.)
I to kadencyjność wsteczną.
(Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Nie ma wstecznej.)
Nie tylko jest to rozwiązanie szkodliwe, bo eliminujecie wielu liderów lokalnych społeczności, ale również niekonstytucyjne, bowiem odbieracie czynne prawo wyborcze obywatelom.
Jedynym sposobem wprowadzenia tego rozwiązania jest zapis w konstytucji. Tak jak dotyczy to prezydenta Rzeczypospolitej. To jest zapisane w konstytucji. Mało tego, nowe zasady organizacji procesu wyborczego zawarte w projekcie mogą doprowadzić do kompletnego chaosu i paraliżu.
(Poseł Dominik Tarczyński: Mogą.)
Obecny tutaj... był tutaj jeszcze przed chwilą przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej. Mówił o tym i przed tym ostrzegał. W tak krótkim czasie nie da się skutecznie przygotować systemu zapewniającego sprawne przeprowadzenie wyborów. Ponadto koszt przeprowadzenia najbliższych wyborów wzrośnie o ok. 300 mln zł. Oddzielna komisja do nadzorowania procesu głosowania, oddzielna do liczenia głosów zupełnie niepotrzebnie powiększają te koszty i komplikują cały system przeprowadzania wyborów.
System informatyczny, który sprawił tyle kłopotów w 2014 r. - nikt tego nie kwestionuje - został przez ostatnie lata dopracowany i przetestowany, ale teraz trafi do kosza. (Dzwonek) W jaki sposób w ciągu paru miesięcy chcecie przygotować nowy system informatyczny, tak żeby pozwolił sprawnie liczyć głosy w najbliższym czasie?
Wicemarszałek Barbara Dolniak:
Panie pośle, proszę kończyć wystąpienie.
Poseł Jacek Protas:
Konkludując, zmiany w Kodeksie wyborczym proponowane przez was dążą tylko i wyłącznie do upartyjnienia wyborów, wyeliminowania z przestrzeni publicznej aktywnych, niepartyjnych Polaków i ograniczenia szans małych społecznych komitetów i małych partii politycznych. Nie możemy popierać takich rozwiązań. (Oklaski)
(Poseł Ewa Kopacz: Brawo.)
Przebieg posiedzenia