8. kadencja, 52. posiedzenie, 2. dzień (23-11-2017)

22. i 23. punkt porządku dziennego:


   22. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu zwiększenia udziału obywateli w procesie wybierania, funkcjonowania i kontrolowania niektórych organów publicznych (druk nr 2001).
   23. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy Kodeks wyborczy oraz niektórych innych ustaw (druk nr 2023).

Poseł Jan Grabiec:

    Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Uważna lektura tego projektu ustawy powoduje, że mam złe informacje dla wnioskodawców. Ta pierwsza zła informacja jest taka, że należałoby zmienić tytuł tejże ustawy i zamiast mówić o ustawie o zwiększeniu dostępu obywateli do procesu wyborczego, trzeba by mówić o ustawie o zmniejszeniu udziału obywateli. Bo de facto likwidacja jednomandatowych okręgów wyborczych oznacza, że obywatele nie będą wybierali obywateli: Kowalskiego, Nowaka, innej konkretnej osoby, ale partyjne listy. Odsuwacie obywateli od procesu wyborczego.

    Po drugie, mówicie o tym, że - tak zadeklarowali autorzy - nie będzie dwukadencyjności wstecznej. Niestety jest. W tym projekcie jest dwukadencyjność wsteczna, chociaż sam słyszałem prezesa Kaczyńskiego, kiedy mówił, że jej nie będzie. Panowie, zła wiadomość: prezes Kaczyński przeczyta tę ustawę albo mu powiedzą, że jednak złożyliście zupełnie inny projekt niż ten, o którym mówił prezes Kaczyński. Nie wiem, czy to jest niedoróbka legislacyjna czy jakiś pomysł na skok na samorządy.

    (Poseł Maria Małgorzata Janyska: Celowy zamysł.)

    Wójtowie mają się dowiedzieć, składając 25 dni przed wyborami swoje wnioski do komisarzy wyborczych, że nie będą mogli kandydować.

    Wreszcie ostatnia kwestia to proces liczenia głosów, ten pomysł, że każdy głos przewodniczący komisji wyborczej ma pokazać wszystkim członkom komisji. Policzyłem, ile to będzie trwało w wyborach samorządowych. 50-procentowa frekwencja, czyli średnio 2 tys. kart razy 4, bo tyle jest kart w wyborach samorządowych, razy 3-5 sekund (Dzwonek) na policzenie karty. Ile godzin to jest?

    (Wicemarszałek wyłącza mikrofon. Poseł przemawia przy wyłączonym mikrofonie)

    33 godziny. (Oklaski)

    (Poseł Anna Kwiecień: Minęły 3 lata, a wyników nie ma.)


Przebieg posiedzenia