8. kadencja, 52. posiedzenie, 2. dzień (23-11-2017)

26. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (druk nr 1914).

Poseł Błażej Parda:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Padło kilka pytań i postaram się sprawnie odpowiedzieć. Po pierwsze, ten projekt praktycznie jest zerokosztowy. Dlaczego? Dlatego, panie ministrze, że państwo zarobiło już 4 mld, nie podnosząc tej kwoty. My mówimy o tym, żeby te 500 mln oddać. Gdzie w takim razie są te pieniądze? Skorzystajcie z tych 4 mld, które nie były oddawane obywatelom w czasie, kiedy np. był kryzys.

    Jeżeli chodzi o poprawkę dotyczącą samorządu, z przyjemnością złożymy taką poprawkę na kolejnym etapie, jeżeli ten projekt nie zostanie odrzucony, w co wątpię. Ale co tam, odrzucajcie, ile chcecie, my i tak złożymy kolejny projekt. Będziemy się tak prześcigać, a może dzięki temu trochę więcej ludzi dowie się i będzie bardziej świadomych, na czym to polega i w jaki sposób państwo próbuje tutaj tak troszkę zachachmęcić. Nie wszystko jest takie jasne dla ludzi. Jeżeli system jest skomplikowany, tak jak już mówiłem, ludzie nie mają świadomości. Dzięki temu, że będziecie odrzucać, więcej ludzi się o tym dowie i w końcu może nie przyjdę tu ja, ale przyjdą tutaj Polacy.

    Jeżeli chodzi o trwały mechanizm, to oczywiście my również proponowaliśmy, aby to było po stronie ministerstwa. Możemy oczywiście ująć go w kolejnym projekcie, okej, możemy to zrobić, ale proponowaliśmy, podaliśmy tutaj rękę ministrowi, żeby wyszedł ze swoją inicjatywą i zaproponował taki mechanizm, który będzie najbardziej odpowiedni również dla nich.

    Czy te 500 mln Polacy by zakopali, czy spaliliby? Zdecydowanie nie. Myślę, że to ˝zakopali˝ i ˝spalili˝ bardziej by pasowało do pytania pani poseł Skowrońskiej, gdzie się podziała ta troska PiS-u z kampanii. To może jest zakopane, spalone. Ale te 500 mln zdecydowanie byłoby rozsądnie wydane na te najbardziej potrzebne elementy. Mówimy tu o osobach, które ciężko pracują na podstawie umowy o pracę i często mało z tego mają. Ich wynagrodzenie jest na bardzo niskim poziomie i chociaż mieliby te kilkadziesiąt złotych rocznie, dla wielu będzie to znaczna kwota. Myślę, że nie możemy się zamykać na to, że to jest drobna zmiana. Rozumiem, że ministerstwo i Prawo i Sprawiedliwość mają narzędzia, żeby zmieniać system podatkowy, mają też ludzi. My proponujemy drobne zmiany, ale tam, gdzie są one najbardziej potrzebne i tam, gdzie one są w tym momencie najważniejsze. System podatkowy oczywiście trzeba zmieniać, ale to jest pieśń przyszłości, więc na ile możemy, na tyle staramy się wyrównać pewne niesprawiedliwości, które od iluś lat tam gdzieś są.

    Dlaczego więcej nie podnieśliśmy tej kwoty? Oczywiście są tacy ludzie, którzy na dojazd do pracy wydają 400, 300 zł, 200, niektórzy 500 zł. Coraz więcej jest takich osób, bo używają one własnych środków transportu, czyli samochodu. OC jest coraz wyższe, paliwo też nie jest tanie, samochody tak samo, naprawy tak samo i te koszty realne są naprawdę bardzo wysokie. Nie zrobiliśmy z tego tytułu tylko dlatego, że mamy świadomość, że trzeba by było na to wiele miliardów złotych, a my po prostu skromnie chcieliśmy najpierw zrobić krok w stronę ministerstwa, żeby widziało, że mamy rzeczywiście szczere intencje, żeby podnieść to na tyle, ile na tym poziomie, w tym momencie podatnicy stracili. Rzeczywiście ta kwota powinna być znacznie, znacznie większa. Kwota wolna została podniesiona, panie ministrze, ale to dla bardzo wąskiej grupy osób, a dla wszystkich innych, milionów osób, została obniżona. Jeżeli mamy inflację na poziomie, to wszyscy, którzy nie zarabiają powyżej tych 13 tys... Pytanie. Kto z państwa zarabia poniżej 13 tys. zł? Kto z osób, które może oglądają tę debatę, zarabia poniżej 13 tys. zł rocznie? Nie mówię miesięcznie, rocznie. Nie ma zbyt wiele takich osób. A myślę, że jak ktoś zarabia 14 tys. zł, to raczej nie jest superbogaczem, chyba że według jakichś nowych standardów ministerstwa, a te osoby w każdym roku tracą i będą tracić, bo kwota wolna też nie jest aktualizowana i o te kilka procent w każdym momencie mniej zarabiają.

    Nie wiem, czy to wszystko, ale myślę, że mniej więcej. Jeżeli kogoś pominąłem, to... Nie widzę. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia