8. kadencja, 52. posiedzenie, 2. dzień (23-11-2017)
20. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o odpadach (druki nr 2014 i 2025).
Poseł Stanisław Gawłowski:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałoby się powiedzieć, że dobrymi intencjami piekło wybrukowane, ale trzeba przyjąć założenie, że rzeczywiście ta ustawa ma swoją wagę nie tylko w tej części dotyczącej wykonywania dwóch dyrektyw unijnych, ale przede wszystkim podejmuje inicjatywę w części dotyczącej uszczelnienia systemu odpadowego. Czy to się uda? Zawsze są wątpliwości, również w tym przypadku. Bo rozumiem, że wszystko można próbować rozwiązywać według pomysłu pt. śledzenie, również śledzenie odpadów, tak jak wcześniej powiedział pan minister. Tylko ten system, który tu jest zaprojektowany, będzie drogi i będzie kosztował, panie ministrze. I to nie jest istotne, czy pan będzie mówił, że obciąża to podatnika za pośrednictwem budżetów gmin - bo to jest podatnik - czy on obciąża przedsiębiorców, bo przecież w tym systemie musi być wyposażenie po stronie przedsiębiorstw transportowo-wywozowych, a to one będą tak naprawdę ponosić koszty związane z wdrożeniem tego systemu. I nie zdarzy się tak, panie ministrze, nawet jak pan będzie bardzo zaklinał rzeczywistość i ktoś tam panu będzie do ucha coś szeptał, żeby gminy chciały dołożyć trochę większe kwoty, jeżeli chodzi o funkcjonowanie systemu. A jak będzie to przedsiębiorca, to zawsze na końcu obywatel za to zapłaci. Tak po prostu będzie i nie ma co czarować, nie ma co tutaj, w tej sali, się oszukiwać. To jest oczywiście pytanie: ile? Pan będzie mógł mówić później: ale to nie my - tak jak przy okazji opłat, ustawy Prawo wodne - to nie my, to te nieszczęsne gminy będą podnosić opłaty. Może pan dorzucić do ustawy jakiegoś kolejnego regulatora, kolejną administrację, kolejnych Pisiewiczów, Misiewiczów, którzy będą na etatach i będą sprawdzać ceny związane z opłatami za odpady. Tylko to w tej części nie zadziała. Lepiej po prostu uczciwie powiedzieć: kosztuje, będzie kosztować, przenosimy to w system, a nie oszukujemy się. Tak jest po prostu uczciwie.
Cieszę się z jednej rzeczy, panie ministrze. Cieszę się, że słyszałem pana wypowiedź, w której skarżył się pan na jedną z gazet, która w jakiś poniedziałek opublikowała informację, że pojawią się zmiany dotyczące ustawy o Inspekcji Ochrony Środowiska. Bo pana szef, minister Szyszko, i pana rzecznik gorąco zaprzeczali, że jakiekolwiek prace w tej części są prowadzone. Pan na szczęście powiedział, że są, potwierdził to, co ta gazeta napisała, że są to informacje prawdziwe, zresztą ten projekt jest dostępny, więc nie ma co się oszukiwać. Nie ma co się denerwować, panie ministrze, potwierdził pan, więc to już jest w stenogramie, raczej nie będziecie tego, zakładam, wykasowywać. Tylko że jeżeli to jest pomysł polegający na tym, że zbudujecie to tak trochę systemem kubańskim, że będziecie kontrolować kontrolujących i jeszcze kontrolować, to podatnik za to wszystko pewnie zapłaci, ale systemu to nie uszczelni.
Wreszcie, panie ministrze, łatwo się mówi, a właściwie to mój przedmówca tak łatwo powiedział, że to drobna korekta polegająca na tym, że większe zadania trafiają do Inspekcji Ochrony Środowiska, i w związku z tym zmieniamy algorytm, proporcje wpływów z opłat rejestrowych i opłat rocznych. Te proporcje rzeczywiście były 50 do 50, teraz to będzie 64,35 do 35,65. Ta mniejsza wartość jest po stronie samorządu województwa. Mówię to z przykrością, bo samorządy mają jednak swoją rolę do odegrania, ale jak się nie szanuje samorządów właśnie z takim podejściem: a co tam, zapłaci budżet gminy, a co tam, zmniejszymy samorządom, bo inspekcja będzie miała większe zadania, to konstrukcja budżetu państwa jest taka, że te przychody raczej trafią do budżetu państwa, a nie do inspekcji. Czy one tam się znajdą, to już jakby osobna bajka. Gdybym miał być złośliwy, tobym powiedział, że skoro minister Morawiecki opowiada, że budżet jest w tak świetnej kondycji, to po cholerę, przepraszam za słowo, zabieracie pieniądze samorządom województw. To wszystko razem pokazuje, że przy dobrej intencji związanej z chęcią uszczelniania systemu odpadowego niestety pojawiają się zapisy, które budzą cały szereg wątpliwości, zapisy, które powodują, że (Dzwonek) trudno jest wspierać tego typu rozstrzygnięcia, zwłaszcza że jeszcze w deklaracjach, które padają, nie jest się szczerym. Panie ministrze, zawsze warto próbować i w takim wymiarze pańskie próby też będziemy wspierać. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia