8. kadencja, 53. posiedzenie, 1. dzień (06-12-2017)

6. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o przedstawionym przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projekcie ustawy o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2002 i 2070).

Poseł Stanisław Piotrowicz:

    Dziękuję bardzo.

    Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! Krajowa Rada Sądownictwa odgrywa istotną rolę w kształtowaniu wymiaru sprawiedliwości. Podkreślam to, nie jest organem wymiaru sprawiedliwości i nie jest organem samorządu sędziowskiego. Chciałbym, ażebyście w dalszych wypowiedziach mieli to państwo na uwadze, dlatego że to ma fundamentalne znaczenie przy dokonywanych ocenach. Trzeba wreszcie podkreślić, że w żadnym państwie, znaczącym państwie europejskim, a my do tych wzorców przecież często sięgamy, odwołujemy się do nich, nie ma takiej sytuacji, ażeby to środowiska sędziowskie decydowały o tym, kto będzie sędzią, środowiska sędziowskie decydowały o tym, kto sędzią nie będzie, kto zostanie pociągnięty do odpowiedzialności, komu zostanie uchylony immunitet. Tak nie jest w żadnym państwie.

    Dysponuję zestawieniem, z którego wynika, jak te relacje wyglądają w poszczególnych państwach, ale ze względów czasowych nie będę mógł tego szerzej państwu zaprezentować. Dla przykładu, bo tutaj często niektórzy bulwersują się, że prokuratorzy czasem gdzieś mają coś do powiedzenia. W związku z tym przytoczę, jak jest np. we Francji. Najwyższa Rada Korpusu Urzędników Sądowych, to jest mniej więcej odpowiednik naszej rady sądownictwa, składa się z 22 osób wykonujących zawody sędziego i prokuratora. Są w tej radzie i sędziowie, i prokuratorzy. Podobnie jest w innych państwach, też tak to wygląda. Mówię o tym, ażebyście się państwo nie bulwersowali. Ponieważ padały zarzuty, że oto obok sędziów wyłaniać kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa spośród sędziów będą mogli w Polsce prokuratorzy, notariusze, adwokaci, w związku z tym decydujemy się wycofać ten zapis i taką poprawkę przedkładam. To rozwiązanie, które wcześniej proponowaliśmy, jak już powiedziałem, nie jest odosobnione, bo w wielu znaczących krajach europejskich ono występuje i funkcjonuje. Mało tego, w tych krajach te ciała mają ograniczone kompetencje. Drodzy państwo, nie ma zdrowych sądów bez ludzi sumienia i ludzi odpornych na wszelkiego rodzaju naciski.

    Często powiada się, że trzeba stworzyć prawne ramy niezawisłości sędziowskiej. Ja się z tym zgadzam, ale są pewne granice możliwości prawnych. Przede wszystkim człowiek, który decyduje się na bycie sędzią, musi mieć odporność w sobie. To nie jest tylko kwestia odporności wobec świata politycznego. To jest kwestia odporności na wszelkie inne naciski. To jest kwestia odporności na naciski rozmaitych grup interesów. To jest również kwestia odporności na media, które przecież też często sugerują określone rozwiązania. W związku z tym szalenie ważne jest to, żeby człowiek piastujący urząd sędziego był odporny na wszelkiego rodzaju naciski, nie tylko naciski polityczne. (Oklaski) Muszą to być ludzie odporni, ludzie sumienia. O to nam chodzi. Muszą to być ludzie o nastawieniu prospołecznym, ludzie, którzy wiedzą, że wykonują rolę służebną względem państwa, rolę służebną względem narodu. To nie mogą być ludzie o takiej mentalności, że oto będą panować nad społeczeństwem, nad wszystkimi innymi władzami. W tym się różnimy, jeżeli chodzi o nasze podejście.

    Przykro, że niektórzy politycy tak bardzo brzydzą się polityką. Rodzi się pytanie, co robią w polityce. Być może pojmują politykę w kategoriach interesów grupowych. My politykę pojmujemy w kategoriach dobra wspólnego. Chcemy, żebyście państwo tak na to patrzyli. Jeżeli w kategoriach dobra wspólnego, to nie brzydźcie się państwo być politykami. Dziękuję.

    (Głos z sali: Komuną się brzydzimy.)


Przebieg posiedzenia