8. kadencja, 53. posiedzenie, 1. dzień (06-12-2017)
Oświadczenia.
Poseł Jacek Kurzępa:
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Dziś o godz. 10 w kościele Zbawiciela rozpoczęła się modlitwa różańcowa, a później, o godz. 11, odbyła się msza św. pogrzebowa w intencji zmarłego ks. prałata Konrada Herrmanna. Po niej trumna z ciałem księdza została przewieziona na Stary Cmentarz przy ul. Wrocławskiej w Zielonej Górze.
˝Wielce Czcigodny Księże Konradzie! List ten, z natury swojej pożegnalny, zasadniczo jest kolejną rozmową z Tobą o sprawach ważnych, fundamentalnych, niegasnących, bez ze względu na naszą fizyczną obecność w którymkolwiek ze światów.
Mój Bóg jest Bogiem miłości - mówiłeś w wielu rozmowach, w tym także z tymi, których droga do Najwyższego biegła krętymi szlakami, czasami dokonuje się nadal bądź czeka na odkrycie, bo Twój dom - a także serce i czas, który wydawało się, że zawsze masz dla innych - był nieustannie otwarty i gościnny dla każdego, kto tylko zechciał do niego wstąpić.
Jeśli miałbym kategoryzować Twoją postawę, to na wskroś przesiąknięta była Bożym Miłosierdziem. Nie pytałeś, z jakim garbem grzeszności, zaprzaństwa czy błądzenia po ścieżkach życia ktoś do Ciebie przybywa. Interesowałeś się głównie tym, jak poprzez wsparcie Opatrzności Bożej i Ducha Świętego możesz być pomocny człowiekowi, dokądkolwiek dalej by zmierzał. Nic więc dziwnego, że zawsze otaczał Cię spragniony Twojej rady, bliskości, mądrości, a nade wszystko duchowej wrażliwości tłum. Nigdy nie zostawiałeś go w poczuciu opuszczenia czy ignorowania. Wprost przeciwnie, zawsze najpierw był On, Jezus, i zaraz po nim zadany kapłańskiej posłudze człowiek. I każdy z zielonogórzan to wiedział, ba, czuł, gdyż dobro i serdeczność z Ciebie, księże Konradzie, emanowały wyraziście.
Co byś powiedział Bogu, gdybyś stanął przed Nim? - pytał Cię przed laty dziennikarz Radia Zachód. Miłosierdzia bym prosił - odrzekłeś. Chociaż służyłem Mu przez całe życie, to wiele rzeczy zrobiłbym teraz inaczej, lepiej - dodałeś.
Dziś Twoje słowa stają się zadaniem dla nas, a szczególnie dla tych, którzy gorliwie nawiązują do Twojej biografii i wpisują się w szczególną konfidencję z Tobą.
Byłeś wyrazisty w swoim oświeconym humanizmie, wysokiej kulturze osobistej, wielkiej pokorze wobec nieodgadnionego. Jednocześnie cechowała Cię umiejętność nie tylko charyzmatyczna, ale i doskonalona przez lata cecha łagodzenia napięć, wygaszania sporów i krystalizowania dobra. Najczęstszym gestem, intencją, jaką powierzałeś ludziom, był gest podanej ręki, przy jednoczesnym nieodrzucaniu tej, która jest w Twoim kierunku wyciągana. Mimo że życie codzienne i czas Twojej kapłańskiej posługi dokonywały się w czasach istotnych napięć i sporów, włącznie z narodzinami, festiwalem ˝Solidarności˝, nie było w Tobie zapalczywości i zajadłości wobec kogokolwiek. Wprost przeciwnie, rozumiejąc katastrofalne doświadczenie wojny polsko-jaruzelskiej, jakie dotykało obie pozostające na barykadach strony, zmierzałeś do posługiwania się miłosierdziem jako najbardziej pożądanym orężem.
Kościół zielonogórsko-gorzowski żegna Ciebie. Sposobi się ku temu, by godnie i pięknie odprowadzić Ciebie na miejsce wiecznego spoczynku. Wierni, których z taką gorliwością i ciepłem obejmowałeś swoją modlitwą, duszpasterskim zaangażowaniem w różnych obszarach życia, codziennie, po ludzku ubolewają, że nieubłagana biologiczna natura człowieka odbiera nam Ciebie. Niemniej w naszej chrześcijańskiej świadomości nosimy przekonanie, że droga Twojego szlachetnego życia dobiegła kresu zaledwie tu, a przez Twoje rozliczne talenty i charyzmaty wymościła Ci zasłużoną obecność i bliskość w domu Ojca.
Nie możemy wobec tych faktów postąpić inaczej, jak pozostać wiernym Twoim drogowskazom, a ten kierunek wskazuje nam konieczność pozostawania wiernym Bogu, a także miłującym ojczyznę i służebnym wobec bliźnich.˝
Wieczne odpoczywanie racz mu dać, Panie.
Przebieg posiedzenia