8. kadencja, 53. posiedzenie, 2. dzień (07-12-2017)

13. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych o rządowym projekcie ustawy o Służbie Ochrony Państwa (druki nr 1916 i 2072).

Poseł Marek Rząsa:

    Dziękuję bardzo.

    Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Ten projekt praktycznie likwiduje Biuro Ochrony Rządu.

    W projekcie rozszerzacie państwo katalog chronionych obiektów. Pytanie, kogo się boicie. Suwerena? Nie dosyć wam tych płotów, barierek, płacht, zasieków wokół Sejmu i wokół Nowogrodzkiej? Dlaczego wyszkolony do ochrony najważniejszej osoby w państwie funkcjonariusz ma robić za przysłowiowego ciecia w ministerstwie sportu lub edukacji?

    (Poseł Piotr Kaleta: Cieciem to ty będziesz.)

    Dla jasności powiem, że nie mam nic przeciwko dozorcom i cieciom. Bardzo szanuję i z poważaniem traktuję ich zawód, ale widać gołym okiem różnicę w kompetencjach między tymi dwoma zawodami.

    Dajecie państwo osobom wymienionym w katalogu osób chronionych prawo do rezygnacji z ochrony. To nie osoba ochraniana ma decydować o tym, kiedy i jak ma być chroniona. Do tego są odpowiednie służby. W Kanadzie, panie ministrze, i w Stanach Zjednoczonych uciekanie ochronie lub nakłanianie ochrony do odstąpienia od czynności jest przestępstwem. A u nas, jak widać, ustawodawcy nie zależy na stabilności w państwie i na bezpieczeństwie najważniejszych osób w państwie.

    Czym, panie ministrze, różni się chorąży w Straży Granicznej, w Policji i w wojsku od chorążego z SOP-u? On musi mieć licencjat, a w przypadku tamtych pozostałych jest wymagane tylko i wyłącznie wykształcenie średnie.

    I na koniec, zapisy w art. 192, traktującym o uposażeniu funkcjonariusza w okresie zwolnienia lekarskiego, w ust. 2 w pkt 2 (Dzwonek) i w ust. 5 w pkt 6 w mojej opinii wzajemnie się wykluczają. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia