8. kadencja, 54. posiedzenie, 1. dzień (12-12-2017)

Oświadczenia.

Poseł Jerzy Borowczak (tekst niewygłoszony):

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Wybierając się na obecne 53. posiedzenie Sejmu, miałem pierwszy raz w życiu poczucie, tak jakbym jechał na pogrzeb części mnie.

    Od 1979 r., gdy jako 21-letni chłopak, po wyjściu z wojska, podjąłem pracę w Stoczni Gdańskiej, zaangażowałem się w sprawy publiczne. Wówczas w demokratycznej opozycji antykomunistycznej, a konkretnie w Wolnych Związkach Zawodowych Wybrzeża. Rok później współorganizowałem z Lechem Wałęsą, Bogdanem Borusewiczem, Bogdanem Felskim i Ludwikiem Prądzyńskim historyczny strajk sierpniowy w Stoczni Gdańskiej, który dał początek powstania fenomenalnego ruchu społecznego w postaci Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego ˝Solidarność˝.

    Niewielu z nas wierzyło, że będzie to łatwa droga w ówczesnym opresyjnym totalitarnym systemie komunistycznym, wspieranym bezpośrednio przez ówczesne mocarstwo ZSRR. Tak też było, nadszedł stan wojenny, internowanie, zatrzymania, działalność w podziemiu. Ale wytrwaliśmy i pokonaliśmy despotyczny totalitarny system komunistyczny. Wierni wartościom Sierpnia 1980 r. pokazaliśmy światu, że potrafimy wznieść się ponad wszystkie różnice polityczne i kilkudziesięcioletnie krzywdy, i jako pierwsi w ówczesnym obozie komunistycznym, po 2-miesięcznych negocjacjach przy okrągłym stole, zmieniliśmy pokojowo bieg historii. W 1997 r. naród przyjął w referendum konstytucję. Weszliśmy do NATO w 1999 r. i do Unii Europejskiej w 2004 r. Spełniły się sny i marzenia wielu pokoleń Polaków. Świat z podziwem patrzył, jak Polska podnosi się z upadku gospodarczego i opresyjnego systemu totalitarnego. Świat doceniał i powierzał Polakom przewodnictwo w najważniejszych gremiach UE, Jerzemu Buzkowi funkcję przewodniczącego Parlamentu UE, a następnie Donaldowi Tuskowi funkcję de facto prezydenta Unii Europejskiej. Ale też świat wspierał realnie Polskę w naszym wysiłku budowy demokratycznego państwa prawnego z wolnością gospodarczą. Umorzono Polsce znaczną część zadłużenia odziedziczonego po PRL. Do dzisiaj jesteśmy beneficjentem wielomiliardowego wsparcia każdego roku ze strony UE, bez czego trudno byłoby odrabiać zaległości cywilizacyjne.

    Przypominam w największym skrócie te ˝oczywiste oczywistości˝ z najnowszej historii Polski. Przypominam, abyśmy zdali sobie sprawę, co tracimy, w kontekście działalności polskich władz w ostatnich 2 latach. Od samego początku ukonstytuowania się obecnych organów władzy, prezydenta, parlamentu i rządu, rozpoczął się proces destabilizacji instytucji państwa prawnego. Rozpoczęło się od destrukcji Trybunału Konstytucyjnego. Media publiczne po przejęciu przez większość rządową stały się ordynarną tubą propagandową PiS, której nie mogą znieść nawet ludzie sprzyjający tej władzy. Teraz dokonuje się ostatni etap upartyjnienia najwyższych organów sądownictwa. Likwiduje się de facto Sąd Najwyższy, zamieniając go w atrapę z nadbudową tzw. Izby Dyscyplinarnej, która po nominacji do niej przez upartyjnioną po zmianach ustawowych Krajową Radę Sądownictwa stanie się politycznym nadzorcą nad sędziami. Większość sejmowa w sposób autorytarny i sprzeczny z konstytucją zmienia Kodeks Wyborczy do samorządów i zapowiada zmianę również prawa wyborczego do parlamentu. Nikt uczciwy nie może zaprzeczyć, że te zmiany mają służyć tylko utrzymaniu władzy przez partię PiS. Jeżeli dąży się takimi niekonstytucyjnymi metodami do utrzymania władzy, tym sposobem buduje się współczesny system totalitarny i państwo policyjne.

    Praktycznie wszystkie krajowe gremia opiniotwórcze, w tym w szczególności ośrodki naukowe prawnicze i inne, jednoznacznie wykazują na ewidentną sprzeczność z konstytucją przyjmowanych przez większość parlamentarną PiS ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa, które prowadzą w sposób autokratywny do zmiany ustroju państwa. Wszystkie gremia Unii Europejskiej oraz Rady Europy, ale również rząd USA oświadczeniami Departamentu Stanu wykazują zaniepokojenie rozwojem sytuacji w Polsce. Parlament Europejski przeprowadził już trzy debaty na temat kryzysu praworządności w Polsce. Komisja Europejska wszczęła bezprecedensową procedurę w sprawie łamania praworządności w Polsce. Nigdy w historii UE nie były podejmowane tak zdecydowane kroki i krytyka jakiegokolwiek rządu państwa członkowskiego.

    Najczęstszą odpowiedzią obecnych polskich władz jest fałszywa formuła, że naród powierzył im mandat w demokratycznych wyborach i to ich upoważnia do rządzenia w sposób, jaki uznają za stosowny. To nieprawda! Art. 7 Konstytucji RP stanowi: Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa. Natomiast art. 8 konstytucji stanowi: Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej.

    Chcę jednak zdecydowanie oświadczyć, że ta niekonstytucyjna zmiana ustroju państwa jest sprzeczna z duchem, postulatami i programem ogólnospołecznego ruchu obywatelskiego NSZZ ˝Solidarność˝, który powstał w 1980 r. i wywalczył niepodległą, suwerenną i demokratyczną Polskę. Podkreślam z całą mocą, że obecna większość parlamentarna sprzeniewierzyła się dziedzictwu ˝Solidarności˝.

    Na zakończenie przytoczę wypowiedź nieodżałowanej pamięci prof. Zbigniewa Brzezińskiego, który na postawione przez siebie pytanie w przemówieniu wygłoszonym 31 sierpnia 2005 r. na konferencji ˝Od Solidarności do wolności˝ z okazji 25. rocznicy podpisania porozumień sierpniowych powiedział m.in.: Dlaczego ˝Solidarność˝ zwyciężyła? Bo była czymś dużo bardziej znaczącym niż ruchem politycznym, niż związkiem zawodowym, niż nawet chęcią odzyskania niepodległości. Była nie tylko ruchem, ale duchem, potężną siłą moralną, opartą na wartościach humanistycznych, religijnych i demokratycznych. Była koalicją bez nienawiści klasowej i narodowej, koalicją nie dla rozliczenia się z przeszłością, ale dla budowy lepszej przyszłości, opartej na pojednaniu społecznym i na pojednaniu z sąsiadami. Ten duch był źródłem zwycięstwa ˝Solidarności˝, bodajże najważniejszej udanej bezkrwawej rewolucji w historii.

    Ten duch, ten etos solidarności obywatelskiej znowu jest nam wszystkim potrzebny.


Przebieg posiedzenia