8. kadencja, 54. posiedzenie, 1. dzień (12-12-2017)

1. punkt porządku dziennego:

Przedstawienie przez prezesa Rady Ministrów programu działania Rady Ministrów z wnioskiem o udzielenie jej wotum zaufania.

Poseł Sławomir Neumann:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Zacznę od kilku słów do pana prezydenta, który wysłuchiwał tego exposé.

    Panie Prezydencie! Mamy do pana pretensje, że wziął pan udział w tej maskaradzie zwanej rekonstrukcją, w tej maskaradzie, która ma przykryć to, co dzieje się dzisiaj kilkadziesiąt metrów stąd, w sali Senatu, ten zamach na polskie niezależne sądy, którego dokonuje Prawo i Sprawiedliwość. (Oklaski) To jest także pana odpowiedzialność.

    Panie Prezydencie! Nie wykorzystał pan szansy, żeby zakończyć ten gorszący, niszczący polskie bezpieczeństwo spór z Antonim Macierewiczem. Wczoraj wręczył mu pan powołanie na ministra obrony narodowej polskiego rządu - pan, który mówił o ubeckich metodach stosowanych przez ministra. Jak pan chce nam to wytłumaczyć? Jak chce pan to wytłumaczyć Polakom? Co chce pan powiedzieć, panie prezydencie? To, że pan wręczał nominację i się pan nie cieszył? Wstyd, panie prezydencie. (Oklaski)

    (Głos z sali: Prezes kazał.)

    Zmiana premiera powinna być bardzo ważną, polityczną sprawą. Czas pokazał, że wniosek Platformy Obywatelskiej, konstruktywne wotum nieufności dla Beaty Szydło i całego rządu, miał twarde i mocne argumenty. (Wesołość na sali, oklaski)

    (Głos z sali: Tak jest.)

    Te argumenty przedstawił Grzegorz Schetyna kilka dni temu, a...

    (Głos z sali: A decyzję podjął prezes.)

    ...krzycząc tu, z tej mównicy, pani premier Szydło pytała: Za co chcecie mnie odwołać? Nie usłyszała tych argumentów, bo czmychnęła razem z Radą Ministrów z Sejmu, ale te argumenty tu padły. Ja mam dzisiaj pytanie do pani premier: Pani premier, czy dowiedziała się już pani, za co chciał panią odwołać prezes Kaczyński? (Oklaski)

    (Głos z sali: Za co?)

    (Głos z sali: Ha, ha, ha!)

    Za co? Co pani takiego zrobiła, że musi pani znosić takie upokorzenia? Bo przecież zamienienie się na miejsca ze swoim podwładnym to nie jest awans, to jest raczej upokorzenie.

    (Głos z sali: Jaki wrażliwy.)

    Chyba że siedzi pani w tym rządzie, bo boi się pani, że Polacy i historia o pani zapomną. Otóż muszę od razu powiedzieć: nie zapomną. Ani historia, ani Trybunał Stanu o pani nie zapomną. (Oklaski)

    (Głos z sali: Nie zapomni.)

    Za zakaz publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego Trybunał Stanu o pani nie zapomni.

    (Głos z sali: Ale słabe to jest.)

    (Głos z sali: My też, Sławek, o tobie pamiętamy.)

    Kilka minut temu marszałek Terlecki tłumaczył posłom i wyborcom Prawa i Sprawiedliwości, dlaczego mają popierać Mateusza Morawieckiego. Mimo tych rytualnych oklasków miny macie nietęgie...

    (Głos z sali: Spójrz na mnie.)

    (Głos z sali: Ha, ha, ha!)

    ...bo przecież to nie jest realizacja politycznego snu PiS-u - PiS-u wyborców czy działaczy. To jest raczej realizacja tylko jednego snu. To jest realizacja snu Mateusza Morawieckiego pt. ˝Kariera od bankstera do premiera˝, jak to wy mówicie. (Oklaski) To jest sen, który zrealizował jeden człowiek, wy nie.

    Tłumaczycie tę zmianę potrzebą ratowania pozycji Polski w Europie.

    (Głos z sali: Coś nowego, coś nowego.)

    Zaletą nowego premiera, jak mówił marszałek, jest znajomość języków obcych, ale przecież świat wie, że wszystko to jest szopką, że to, co robicie, to jest czysta maskarada. Kłamstwo w języku polskim, angielskim, francuskim, niemieckim czy jakimkolwiek innym pozostaje kłamstwem. (Oklaski)

    (Głos z sali: Wy się na tym znacie.)

    (Głos z sali: A po niemiecku?)

    Możecie kłamać, jak chcecie, w 12 językach, a nasi partnerzy w Unii Europejskiej patrzą na fakty. Fakty to łamanie zasad demokracji, niszczenie Trybunału Konstytucyjnego, a teraz Sądu Najwyższego i KRS-u, niszczenie trójpodziału władzy, a za to wszystko odpowiada pan Mateusz Morawiecki, bo od 2 lat jest w tym rządzie wicepremierem. (Oklaski) Nie przyjechał na białym koniu wczoraj, siedzi w tych ławach od 2 lat.

    I, panie premierze, niech pan nie myśli, że damy się nabrać na jakieś nowe otwarcie, na pana europejskość czy liberalizm. Pan, jak mówię, jest 2 lata w tym rządzie. Jak pan się odwróci i spojrzy na koleżanki i kolegów, to są to ci sami ludzie. Od 2 lat razem z panem prowadzą w Polsce politykę, która Polsce szkodzi. To jest polityka podwyższania podatków, ograniczania swobód obywatelskich i wolności, dewastująca system prawny w Polsce.

    (Głos z sali: I zwiększająca smog.)

    Razem prowadzicie politykę antyeuropejską i prorosyjską, panie premierze. (Oklaski) I powiem coś, co powinno panu dać do myślenia. Nadal zbyt dużo osób mówiących w języku rosyjskim jest zbyt blisko pana ministrów, panie premierze. (Oklaski)

    Mówił pan niedawno w exposé o łączeniu prawa i sprawiedliwości. I razem z prezesem Kaczyńskim od 2 lat wprowadzacie w Polsce pełzającą dyktaturę. (Wesołość na sali) Słowa: prawo i sprawiedliwość powinny być pisane w cudzysłowie, bo tu nie oznaczają ani prawa, ani sprawiedliwości. (Oklaski)

    (Głos z sali: I cyrylicą.)

    Myślicie, że ta szopka, zwana rekonstrukcją, coś zmieni. Przecież nic się nie zmieni. To, że zamieniliście się miejscami z panią premier, naprawdę nie jest żadną zmianą. Jasne, dzisiaj atrybutem premiera będzie nie broszka, a będą nim slajdy. Ale to jest tylko szopka, która nic nie wnosi do polityki. (Oklaski)

    (Głos z sali: Ale to nie twoja broszka.)

    Dotychczas pana strategia i sukcesy są jedynie pokazywane na slajdach. Teraz powołał pan rząd w tym składzie i będzie pan musiał przygotować nowe slajdy. Bo powołał pan do rządu pana ministra Radziwiłła i tylko na slajdach będzie mógł pan zobaczyć zadowolonych z poziomu ochrony zdrowia pacjentów czy pracowników ochrony zdrowia.

    (Głos z sali: Ty się lepiej sam wytłumacz.)

    Tylko na slajdach, bo przecież minister Radziwiłł nie zmniejszy kolejek do lekarzy.

    (Głos z sali: Zwiększył.)

    Minister Radziwiłł nie przywróci finansowania z budżetu in vitro. Ba, przez swoją nieudolność minister Radziwiłł doprowadził do wzrostu ceny syropu dla dzieci po przeszczepach z 3,20 zł do 785 zł. To pana minister. Ja wiem, że pan o tym nie wie, bo w exposé pan mówił, że będzie pan wprowadzał standardy okołoporodowe dla kobiet. Tylko że pana minister, minister Radziwiłł, je zlikwidował. (Oklaski)

    (Głos z sali: Tak jest.)

    Teraz chce pan je dzielnie przywracać.

    Musi pan mieć nowe slajdy, bo powołał pan pana ministra Szyszkę. Na tych slajdach musimy pokazać Puszczę Białowieską, bo niedługo minister Szyszko ją wyrżnie do końca. Chyba nie zgadza się on z panem, bo dzisiaj, tłumacząc w Europie potrzebę likwidacji kornika, mówi o tym, że dalej będzie ciął Puszczę Białowieską i że to jest słuszny kierunek.

    (Głos z sali: W Luksemburgu.)

    Ta puszcza może przetrwać tylko na slajdach, niestety, przy pana rządzie.

    Powołał pan Antoniego Macierewicza i tylko na slajdach będziemy mogli zobaczyć nowe śmigłowce dla wojska, nowe uzbrojenie czy patrioty. Tylko na slajdach, choć przecież minister Macierewicz umie kupować samoloty dla VIP-ów, umie kupować limuzyny dla urzędników.

    (Głos z sali: A wy tablice Mendelejewa.)

    To potrafi minister Macierewicz. Zamiast nowoczesnego uzbrojenia teraz z pieniędzy przeznaczonych na modernizację armii będzie budował strzelnice i drogi dojazdowe. (Oklaski) Czy to jest pana wkład w bezpieczeństwo?

    Kolejny slajd dla ministra Jurgiela. Pan tu mówił, pytał nas, czy wiemy, co to jest ASF. Panie premierze, my wiemy. Pana minister nie wie, co to jest. To jest problem, że pana minister nie wie, co to jest afrykański pomór świń, bo w 2015 r. pana fachowiec, minister rolnictwa zostawił trzy ogniska ASF w Polsce i przez 2 lata doprowadził do tego, że dzisiaj jest ich 104. (Oklaski)

    (Głos z sali: To prawda.)

    Pan zatrudnił tego człowieka jako ministra rolnictwa i będzie pan zwalczał ASF. Gratuluję, dobry slajd się przyda, żeby to wytłumaczyć.

    I ostatni slajd, bo już nie chcę się... Nad każdym z pana ministrów można się tak znęcać. Ostatni slajd, na którym można pokazać uśmiechnięte polskie rodziny czy turystów przechadzających się, spacerujących Krakowskim Przedmieściem. Niedługo będzie można zobaczyć to tylko na slajdach...

    (Głos z sali: Bo islamistów przyjmiecie.)

    ...bo przecież minister Błaszczak zadba o to, by przez Warszawę mogli maszerować naziści podnoszący ręce w hitlerowskim pozdrowieniu... (Poruszenie na sali, dzwonek)

    (Głos z sali: E!)

    (Głos z sali: Hańba!)

    (Część posłów uderza w pulpity)

    ...o to, żeby taką koncyliacyjną twarz polskiego rządu było widać w maskach i pałach policjantów, którzy 10. dnia każdego miesiąca chronią waszą miesięcznicę, zamykając Krakowskie Przedmieście przed obywatelami, przed Polakami. Tak chronicie. To jest wasza prawdziwa twarz.

    (Głos z sali: Choinkę nawet zamknęliście.)

    Panie Premierze! Wiele pan mówił o zgodzie, o rządzie zjednoczonej Polski. Chce pan zgody narodowej, panie premierze? To proszę zatrzymać demontaż państwa prawa, jaki właśnie dzieje się w Senacie. Proszę zatrzymać procedowanie nad ustawami o Sądzie Najwyższym i o KRS. Proszę to zrobić. (Oklaski) Wiele pan mówił o zgodzie narodowej, o odzyskaniu niepodległości, wolności, ale pominął pan zupełnie rolę symbolu tej wolności - Lecha Wałęsy. (Oklaski) Mówi pan o wspólnocie, o zgodzie, a pomija pan największego człowieka, który doprowadził Polskę do wolności w 1989 r.

    (Głos z sali: Piotrowicz jest.)

    Pozdrawiamy pana, panie prezydencie, z Sejmu. Ja wiem, że pan premier nie ma takiej mocy. (Poruszenie na sali, dzwonek)

    (Część posłów skanduje: Bolek! Bolek! Bolek!)

    Symboliczne jest to, że mówi pan o bohaterach polskiej wolności, niepodległości, symboliczne jest to, że głosowanie nad wotum zaufania dla pańskiego rządu chcecie przeprowadzać w nocy z 12 na 13 grudnia. Ludzie, to jest symbol. (Oklaski)

    (Głos z sali: Wstyd.)

    (Głos z sali: Symbol końca komunizmu.)

    Jeśli chce pan zgody, proszę zrealizować oczekiwania Polaków. Te oczekiwania nie są jakieś wielkie. Polacy oczekują przestrzegania zasad demokracji przez rządzących. Polacy oczekują przywrócenia podmiotowej, niezależnej funkcji sądów powszechnych, Sądu Najwyższego, Trybunału Konstytucyjnego. Polacy oczekują skończenia z kłamliwą i tępą partyjną PiS-owską propagandą w mediach publicznych. Polacy oczekują pozostawienia w spokoju niezależnych od was mediów i wolności słowa. Polacy oczekują, że przestaniecie upartyjniać samorząd i przestaniecie manipulować ordynacją wyborczą. Polacy oczekują wolnych wyborów, panie premierze. Tego oczekują Polacy i proszę to wpisać na slajdy, proszę te slajdy wydrukować i powiesić sobie w swoim nowym gabinecie, żeby to było coś, do czego pan będzie się odnosił. To jest szansa na zgodę narodową.

    Teraz powiem parę słów o gospodarce, o której dużo pan mówił. Zapowiadał pan wzrost inwestycji. Wcześniej jako wicepremier do spraw gospodarczych mówił pan o wzroście inwestycji z 20% do 25% PKB. Przez 2 lata pana dokonań inwestycje publiczne spadły do najniższego poziomu od lat. Wszystkie wielkie inwestycje, o których pan mówi, porty lotnicze w Baranowie czy inne, są tylko na slajdach. Nie ma ich w rzeczywistości. Natomiast inwestycje prywatne - do tego sektora też się pan odwoływał - spadły do najniższego od 24 lat poziomu.

    I wie pan, pan i PiS u władzy okazaliście się dla inwestycji większym wstrząsem niż globalny kryzys finansowy w 2008 r. Większym wstrząsem. (Oklaski)

    (Głos z sali: Tak jest.)

    Zadeklarował pan nawet tutaj dzisiaj wzrost innowacyjności polskiej gospodarki. Ale nie wiem, czy pan wie, że odsetek inwestycji na rzecz zwiększenia potencjału produkcyjnego lub unowocześnienia technologii spadł do najniższego poziomu w historii, a odsetek firm planujących wprowadzenie na rynek nowych produktów zmniejszył się od 2015 r. ponadczterokrotnie...

    (Głos z sali: Sensor Cliniq.)

    ...czterokrotnie, do najniższego poziomu w całej Europie. Jak mamy gonić Europę, kiedy my się nie rozwijamy, nie mamy nowych technologii?

    (Głos z sali: Ludzie się boją tej władzy.)

    To jest wasza zasługa, dwóch lat waszych rządów. (Oklaski)

    (Głos z sali: Ludzie się boją tej władzy.)

    Teraz jest pan, i też pan o tym mówił, zwolennikiem nacjonalizacji różnych przedsiębiorstw, atakuje pan własność prywatną. Ale przecież pan tutaj nie przyszedł wczoraj.

    (Głos z sali: Chroni ziemię przed właścicielami.)

    Ta historia ma dłuższą perspektywę. Jeszcze niedawno wydeptywał pan ministerialne korytarze, zachęcając do sprzedaży państwowego Ciechu prywatnym inwestorom...

    (Głos z sali: Taaak.)

    ...a kierowany przez pana bank sfinansował tę transakcję. (Oklaski) Wtedy było okej...

    (Głos z sali: I wtedy było dobrze.)

    ...teraz jest źle. Ja tylko nieśmiało przypomnę, że prokuratura bada wątek prywatyzacji Ciechu, i chciałbym spytać, czy był już pan, czy będzie pan za chwilę przesłuchiwany w tej sprawie.

    Przedstawia się pan też jako patriota gospodarczy. Tutaj słyszeliśmy o tym patriotyzmie gospodarczym, o polskich czempionach.

    (Głos z sali: Boli, boli.)

    Zaraz zaboli.

    (Głos z sali: Zaraz ciebie zaboli, Brudzińskiego zaboli.)

    Zaraz zaboli.

    (Głos z sali: Nie strasz, nie strasz.)

    Przedstawia się pan jako patriota gospodarczy, tylko że ten patriotyzm nie przeszkadzał panu jednak, kiedy bank, którym pan kierował - dom maklerski należący do tego banku - pośredniczył w próbie wrogiego przejęcia Azotów Tarnów przez rosyjską spółkę Acron.

    (Głos z sali: Uuu...)

    Wtedy wam to nie przeszkadzało. Taki patriota. (Oklaski)

    (Głos z sali: Brudziński, co ty na to, marszałku?)

    Boli? Miało boleć.

    (Głos z sali: Boli, boli. Polskę boli.)

    Przez 2 lata, w ciągu których odpowiadał pan w rządzie za gospodarkę, dołożyliście...

    (Głos z sali: Cyrylicą pisane.)

    ...mnóstwo nowych podatków lub quasi-podatków, opłat. Wprowadziliście podatek handlowy, na szczęście powstrzymała to Komisja Europejska. Ale wprowadziliście i podatek bankowy. Zapłacili wszyscy klienci banków. Wprowadziliście podatek od towarzystw ubezpieczeniowych. Zapłacili wszyscy, którzy kupują polisę na samochód, dom czy na jakąkolwiek nieruchomość. Wprowadziliście podatek od wkładów pieniężnych wnoszonych do firm, podatek od fuzji i przejęć finansowanych kredytem. Wprowadziliście podatek od przychodów z majątku dziedziczonego lub otrzymanego jako darowizna. To są podatki, które przez 2 lata zdążyliście wprowadzić. Dodatkowo wprowadziliście jeszcze opłaty: ostatnio opłatę przesyłową, przez co wszyscy zapłacimy w rachunkach za prąd znacznie większe kwoty. Wprowadziliście nowe opłaty za przesył wody, za śmieci, nawet za torebki foliowe. Wprowadziliście dodatkową składkę emerytalną i rentową dla najlepszych miejsc pracy i do zera obcięliście koszty uzyskania przychodów. Dociskacie polskich przedsiębiorców, dociskacie polskich obywateli dodatkowymi opłatami, powodujecie drożyznę i jeszcze się chwalicie tym, że to jest jakiś wielki sukces gospodarczy. To jest kompletna aberracja.

    Chwali się pan wielkim wzrostem gospodarczym, ucieczką z pułapki średniego wzrostu, o czym pan mówił w swoim programie prezentowanym na slajdach. Ja tylko powiem, że dzisiaj Polska nie jest liderem wzrostu w Europie. Jesteśmy średniakiem w Europie, w naszej części Europy. Rumunia rozwija się od nas dwa razy szybciej. Wpadliśmy w pułapkę średniego wzrostu przez pana. Całe slajdy, te stare, może pan schować do kosza, bo to nie zadziałało, zostało tylko na slajdach. Niestety, Polska nie jest liderem wzrostu.

    I ostatnie rzeczy. Mam pytanie do pana: Czy...

    (Głos z sali: To dlaczego jest tak dobrze?)

    ...zamierza pan coś zrobić ze swoimi akcjami Banku Zachodniego? Pan zapowiadał... Ma pan ich 14 tys. Pierwszy przypadek, żeby premier miał 14 tys. akcji banku prywatnego. Mówił on wcześniej o tym, że nie będzie korzystał z dywidendy, zresztą że na cele charytatywne to przekaże. Ale mamy wzrost akcji banku od 2015, kiedy spadły ceny tych akcji do 260 zł, bo wszyscy byli przekonani, że wprowadzicie pomoc dla frankowiczów i że banki za to zapłacą. (Dzwonek) Wyście się z tego wycofali. Pan był twarzą gospodarczą tego rządu, wycofaliście się z pomocy frankowiczom.

    (Głosy z sali: Czas.)

    Pomagacie bankom. Dzisiaj cena tego banku wzrosła. Pana akcje zamiast 3,5 mln warte są 5,2 mln. (Gwar na sali)

    (Głos z sali: Cicho.)

    1,5 mln zarobił pan dlatego, że działał pan w interesie banków.

    (Głos z sali: Że frankowiczom nie pomógł.)

    Czy pan z tym coś zrobi, panie premierze? (Oklaski)

    (Głos z sali: Uuu...)

    Panie marszałku (Dzwonek), ostatnie zdanie.

    Wiele razy tu mówiliście o tym, pytaliście - pani premier pytała - dokąd idzie Europa, czy wstaje z kolan. A dzisiaj Europa pyta: Gdzie idziesz, Polsko...

    (Głos z sali: Wicie, rozumicie.)

    ...kraju, w którym rodziła się wolność i rodziła się ˝Solidarność˝, gdzie upadł komunizm...

    (Głos z sali: Do przodu.)

    ...kraju, gdzie rodzili się i skąd wychodzili ludzie otwarci na świat? Gdzie idziesz, Polsko, czemu odwracasz się plecami do Europy? Dlaczego?

    (Głos z sali: Czas.)

    (Głos z sali: Nie do Berlina.)

    Wicemarszałek Joachim Brudziński:

    Dziękuję panu przewodniczącemu.

    Poseł Sławomir Neumann:

    Platforma Obywatelska nie poprze wniosku o wotum zaufania dla tego rządu. (Oklaski)

    (Głos z sali: Brawo.)


Przebieg posiedzenia