8. kadencja, 54. posiedzenie, 1. dzień (12-12-2017)
1. punkt porządku dziennego:
Przedstawienie przez prezesa Rady Ministrów programu działania Rady Ministrów z wnioskiem o udzielenie jej wotum zaufania.
Poseł Paweł Kukiz:
Dziękuję, panie marszałku.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Premierze! Ja słuchając pańskiego exposé, miałem wrażenie, że żyjemy w dwóch różnych państwach. Pan żyje w państwie, w którym właściwie już prawie wszystko zostało zrobione i może być już tylko lepiej, a ja żyję w państwie, z którego wyemigrowało 2,5 mln Polaków.
(Głos z sali: Za Platformy.)
Zgadza się.
(Głos z sali: A zaraz będzie więcej.)
(Głos z sali: Za PiS-u.)
(Głos z sali: Ale spokojnie, proszę.)
Proszę państwa...
Wicemarszałek Joachim Brudziński:
Wysoka Izbo! Pana posła Tarczyńskiego po raz kolejny proszę...
(Głos z sali: Szkoda czasu.)
...i panią poseł Skowrońską... Głos ma pan poseł Paweł Kukiz.
Bardzo proszę.
Poseł Paweł Kukiz:
Według mnie, panie premierze, naczelnym celem każdego rządu, również Platformy, jest nie tylko zatrzymanie tutaj młodych Polaków, ale też doprowadzenie do tego, by ci, którzy wyjechali, wrócili. I do tej pory, panie premierze, są to tylko nawoływania. Natomiast przez 2 lata nie zrobiliście niczego szczególnego, by nasi, szczególnie młodzi, ludzie mogli wrócić do ojczyzny. Obiecywaliście podniesienie najniższej w Europie kwoty wolnej od podatku. Obiecywaliście obniżenie VAT-u uderzającego w najbiedniejszych i nic w tej kwestii nie zrobiliście. Mało tego, co chwilę podnoszone są podatki i inne daniny. Na przykład ostatnio zlikwidowaliście limit składek ZUS, czym bezpośrednio uderzacie w zalążek polskiej klasy średniej. Ja twierdzę, że utrata 2,5 mln Polaków to dla Polski tragedia - 2,5 mln obywateli - tymczasem pan chce uzupełniać braki na rynku pracy, zapraszając tu kolejny milion czy 2 mln obywateli Ukrainy, i to bez żadnej dyskusji o skutkach społeczno-ekonomicznych takiej emigracji np. dla ZUS-u, który przecież już jest bankrutem.
Ja deklaruję w imieniu klubu Kukiz’15, że jeśli będziemy kiedyś mieli wpływ na rząd, to będziemy dążyć do cofnięcia wszystkich podwyżek i podatków, które były przez ostatnie 10 lat wprowadzane zarówno przez Platformę, jak i przez Prawo i Sprawiedliwość. (Oklaski) Jest to możliwe. Jest to możliwe choćby poprzez redukcję tej rozpasanej do granic obłędu i absurdu biurokracji, tych wszystkich komend głównych, tych wszystkich powiatów, poprzez audyt tych powiatów, przejrzenie wszystkich instytucji państwowych. Możemy znaleźć te pieniądze, panie premierze, jestem o tym przekonany.
Pan przepięknie mówił o potrzebie budowania wspólnoty, podobnie jak wcześniej pan prezydent, natomiast panie premierze, panie prezesie, przecież to wy tę wspólnotę niszczycie.
(Głos z sali: No tak.)
Panie premierze, wy nie chcecie rozmawiać, wy nie chcecie dyskutować, słuchać argumentów. Ja przypomnę KRS, panie prezesie. Te 3/5 były możliwe, wystarczyło chodzić i szukać, przyjść do pana Kosiniaka-Kamysza, przyjść do Kukiz’15, spytać Platformy Obywatelskiej - a może się uda? - policzyć szable.
(Głos z sali: Ha, ha, ha!)
(Głos z sali: A skąd!)
Panie prezesie, pański uśmiech to jest brak jakiegokolwiek szacunku również do mnie, bo traktuje mnie pan w tym momencie jak człowieka, który optuje za pozostawieniem sądów w dawnym kształcie. Nie, panie prezesie. Ale uważam, że nie wolno, żadna partia polityczna nie ma prawa dążyć do jednowładztwa. Nie ma prawa. (Oklaski)
(Głos z sali: Brawo!)
Pan mówi, panie premierze, o wspólnocie.
(Głos z sali: Pan pośpiewa.)
Możemy do tej wspólnoty doprowadzić jedynie poprzez zmiany w legislacji, poprzez wprowadzenie instytucji, które tę wspólnotę budują. Jak zbudować wspólnotę w ustroju, w którym jedna zwycięska partia ma władzę absolutną? To jest niemożliwe. Referendum obligatoryjne dla władz - to już byłaby instytucja, która tę wspólnotę w jakiś sposób buduje (Oklaski), zabezpiecza obywateli przed autorytaryzmem każdej władzy, czy to Platformy, czy PiS-u, czy Kukiza, czy PSL-u, czy Nowoczesnej.
(Głos z sali: Ooo...)
Zafundowaliście nam dzisiaj serial pt. ˝Rekonstrukcja˝, a tymczasem po cichu procedujecie nad zmianami w ordynacji wyborczej... (Oklaski)
(Głos z sali: Hańba!)
...ograniczającymi bierne prawo wyborcze, a wręcz odbierającymi bierne prawo wyborcze obywatelom na poziomie samorządów. Eliminujecie w ten sposób ze sceny wszystkie opcje polityczne poza Platformą i Prawem i Sprawiedliwością. (Oklaski) Mało tego, bardzo mocno budujecie tę znienawidzoną przez was Platformę.
(Głos z sali: Jak to?)
Wystarczy jakieś drobne tąpnięcie ekonomiczne, panie prezesie, przed wyborami i to oni zdobędą władzę w tych waszych... przy tym waszym dzieleniu kraju na 100 okręgów i podobnych... przy podobnych propozycjach.
(Głos z sali: Nikt ci nie przeszkadza.)
(Głos z sali: Paweł, śpiewanie lepiej ci wychodzi.)
Tu nie ma wspólnoty w tej sytuacji.
(Głos z sali: Daj czas kolegom.) (Dzwonek)
Panie premierze, było bardzo mało konkretów, ale kierunek myślenia jest wyraźny: państwo ma wszystko organizować - kolejne instytucje, kolejni urzędnicy. A gdzie są wolni obywatele? Polacy, a przede wszystkim ci młodzi, potrzebują rządu profesjonalnego i zdroworozsądkowego, ale przede wszystkim potrzebują, by państwo nie przeszkadzało im normalnie żyć. (Oklaski) Ludzie, a szczególnie młodzi ludzie, doskonale wiedzą, jak wydawać swoje pieniądze, jak swoimi własnymi pieniędzmi gospodarować, więc przestańcie marnować ich pieniądze na swoje wielkie, oderwane od rzeczywistości Polaków wizje.
Panie premierze, gdybym ja usłyszał w pańskim exposé te małe rzeczy, obietnice zmniejszenia PIT-u dla przedsiębiorców z 19 do 15%, obniżenia VAT-u na ubranka dla dzieci czy książki elektroniczne... My takie projekty złożyliśmy, to tak ? propos wspólnoty, współdziałania, złożyliśmy takie projekty. Ale tego nie było. I właściwie tylko jeszcze jedno: chciałem zauważyć - i to również do pana prezesa - że w tym exposé nie było ani słowa o konieczności zmiany konstytucji. Ani słowa. (Oklaski) Czyżby wam jednak ten Święty Graal z 1997 r. pasował? Dziękuję. (Oklaski)
(Głos z sali: Przecież nie mamy większości.)
Przebieg posiedzenia