8. kadencja, 54. posiedzenie, 2. dzień (13-12-2017)

7. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o broni i amunicji (druki nr 2074 i 2098).

Poseł Marek Biernacki:

    Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Jest to dziwny projekt, dziwny, a bardziej, można powiedzieć, niebezpieczny projekt. Sposób procedowania nad nim też jest bardzo dziwny. Projekt jest wyjątkowo niebezpieczny. Proszę zwrócić uwagę, że Prawo i Sprawiedliwość wszędzie głosi jedno hasło: wszystko dla państwa, państwo ma chronić, zapewniać bezpieczeństwo, państwo jest wiodące w każdym segmencie, wszystko trzeba podporządkować państwu. Naturalne się wydawało - i tak powinno być - że dostęp do broni maszynowej, dostęp do broni automatycznej jest chroniony właśnie przez państwo, przez wojsko. Jest to naturalny monopol państwa, więcej, uprawnienie albo obowiązek państwa. A my co mamy? Mamy komercjalizację dostępu do kałacha. Tak to można nazwać. Jest to ewidentna komercjalizacja dostępu do kałacha. Mówię prostym, naturalnym językiem, ponieważ jest to bardzo niebezpieczne. Bardzo niebezpieczne jest to, że broń, która powinna być przez wojsko chroniona i przez wojsko wydzielana, przechodzi do sfery cywilnej. Musimy sobie z tego zdawać sprawę.

    Drugi element jest bardzo niebezpieczny, czyli używanie i stosowanie broni i amunicji wojskowej, która służy do przebijania tarcz, kamizelek kuloodpornych, samochodów pancernych. Przepraszam bardzo, ale tak wyposażone są służby ochrony państwa. W tym kraju tylko służby ochrony państwa mogą chodzić w kamizelkach, z tarczami i jeździć w samochodach pancernych. Nie wiem, o co chodzi w tym projekcie i do czego chcecie szkolić młodych ludzi - czy do obrony, czy do czegoś innego. Warto o tym pamiętać. (Oklaski)

    (Poseł Sławomir Nitras: Pan minister patrzy. Jak już rozda tej młodzieży broń, to nie chciałbym być na waszym miejscu.)


Przebieg posiedzenia