8. kadencja, 54. posiedzenie, 2. dzień (13-12-2017)

14. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy jednostek organizacyjnych, jednostek pomocniczych gminy, budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej oraz pomniki oraz ustawy o zmianie ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej (druki nr 2115 i 2128).

Poseł Bogusław Sonik:

    Panie Marszałku! Odnosząc się do poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego, a także o zakazie propagowania komunizmu przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej, chciałbym podkreślić, że Platforma Obywatelska jest za dekomunizacją przestrzeni publicznej, bo jest to istotne i jest to konieczne, żeby uwolnić się z jarzma mentalnego komunistycznej świadomości. Jak wiemy, była to celowa polityka historyczna prowadzona przez Polską Zjednoczoną Partię Robotniczą w celu zacierania prawdziwej historii Polski. Należy na pewno zakończyć ten proces i uporządkować przestrzeń publiczną. Jednak nadawanie nazw ulicom, placom i skwerom to kompetencja samorządu, i to trzeba brać pod uwagę.

    W całej Polsce IPN wskazał do zmian 964 ulice i place, w Małopolsce - 92. Samorządy w Małopolsce do tej pory dokonały 60 zmian. Można przypuszczać, że mniej więcej te proporcje dotyczą całej Polski. Osiągnięto skutek w ok. 60-70%, czyli w dużej części został osiągnięty zamierzony efekt. Skąd zatem zaniechania, z którymi mamy do czynienia? Niewielka część wynika z oporu ideologicznego, spora część wynika zapewne ze zwykłej niechęci mieszkańców do zmian, z nieprzywiązywania wagi do znaczenia ideowego oddziaływania nazw na świadomość społeczną. Częściowo wynika to też z tego, że na liście do zmian IPN wskazał osoby, które będąc lokalnymi działaczami PZPR-u, zasłużyły się lokalnej społeczności, i mieszkańcy oceniali te osoby bardziej za ich zaangażowanie na rzecz ich dzielnic, osiedli, miasteczek niż w kontekście stricte historyczno-politycznym.

    Pan premier Morawiecki mówił wczoraj o współpracy z samorządami, o potrzebie budowania wspólnoty - o współpracy. Dlatego w imieniu klubu Platforma Obywatelska wnoszę poprawkę do projektu nowelizacji ustawy o zmianie ustawy o propagowaniu komunizmu przez nazwy obiektów użyteczności publicznej. Poprawka ta ma na celu wydłużenie do 30 czerwca 2018 r. czasu, w jakim samorządy będą mogły podjąć ostateczne decyzje co do proponowanych zmian. Byłby to okres, w którym pogłębiono by konsultacje z mieszkańcami lub odbyto je tam, gdzie były jakieś zaniechania. Przeprowadzono by również dodatkowe konsultacje z IPN-em, z wojewodą, tak aby przeprowadzić te zmiany w kompromisie, gdyż często spór dotyczy tego, jakim nowym patronem zastąpić usuwaną, dotychczasową nazwę. Przykład Gdańska. Mieszkańcy ul. Dąbrowszczaków chcieli, by nazwa ich ulicy nie była związana z polityką i by ulica nazywała się Biały Dwór. Radny PiS z Gdańska pan Łukasz Hamadyk po decyzji wojewody narzucającej nowe nazwy ulic powiedział: Nowi patroni zdecydowanie są godniejsi, miejsce komunistów jest na śmietniku historii, ale inną kwestią jest tryb wprowadzania zmian - w pośpiechu, bez wystarczających konsultacji. Uważam, że będzie to miało swoje reperkusje. Tak powiedział Łukasz Hamadyk.

    Proponuję więc, by - jak mówi porzekadło francuskie - dać czas czasowi, uspokoić negatywne emocje podsycane rozporządzeniami wojewodów. Jestem przekonany, że uda się w ciągu pół roku zgodnie doprowadzić do osiągnięcia celu, jakim jest zmiana nazw ulic, które wymagają tego ze względu na historyczną sprawiedliwość. Dlatego proszę o przyjęcie naszej poprawki, inaczej klub Platformy Obywatelskiej nie będzie mógł poprzeć proponowanej nowelizacji ustawy.


Przebieg posiedzenia