8. kadencja, 54. posiedzenie, 2. dzień (13-12-2017)
3. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej o poselskim projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu zwiększenia udziału obywateli w procesie wybierania, funkcjonowania i kontrolowania niektórych organów publicznych (druki nr 2001 i 2113).
Poseł Ewa Kołodziej:
Szanowna Pani Poseł z PiS! Jestem tu po to, żeby świadczyć swoją osobą, że procedura protestu wyborczego działa. Tak, pani poseł. Postanowienie Sądu Najwyższego otrzymałam po 2,5 miesiąca. Każdy, kto złożył protest wyborczy, a wiem, że to było osiemdziesiąt kilka osób, otrzymał bardzo szybko i sprawnie postanowienie. Oczywiście Sąd Najwyższy stwierdza zasadność mojego protestu wyborczego i stwierdza, że najwyższy wynik wyborczy w tej obwodowej komisji wyborczej jest przynależny mojej osobie.
Pani poseł, nie oczekuję, żeby pani była moją adwokatką. Nie chcę adwokatów z PiS-u.
(Poseł Anna Milczanowska: Ooo...)
Wyborcy nie chcą partyjnych sądów. (Oklaski) Proszę mi wierzyć, niezależny Sąd Najwyższy jest największą gwarancją ochrony praw obywateli w procedurze protestu wyborczego, a także w każdej innej procedurze.
(Poseł Anna Milczanowska: Coś podobnego...)
Teraz przejdę do innej sprawy, również do Katowic. Proszę sobie ze mną zwizualizować rok 2002.
(Poseł Anna Milczanowska: 135 tys.)
Wybory samorządowe, Katowice, południowe dzielnice. Jedna z kandydatek postanawia złamać ciszę wyborczą i z soboty na niedzielę wywiesza na dziedzińcu parafii, która znajduje się w tej dzielnicy, swoje plakaty wyborcze. Oblepia tak ściśle tymi plakatami, że nie pozostawia nawet jednej wolnej bramki. Dodam, że przypadkiem vis-?-vis kościoła znajduje się lokal wyborczy, nomen omen ten sam lokal wyborczy, o którym rozmawiamy. Kandydatka nie ma żadnych skrupułów. Co więcej, w tymże lokalu wyborczym grasują jej napastliwi mężowie zaufania. Nie mają skrupułów. Nie przepuszczą żadnej starszej pani. Nagabują i mówią, na kogo mają głosować te panie. (Dzwonek)
Szanowna Pani! Po tym wszystkim, co obserwuję w Katowicach, moja refleksja jest bardzo smutna. Tam, gdzie jest styk nieuczciwych samorządowców...
(Poseł Anna Milczanowska: 135 tys. nieważnych głosów.)
...ich wyborów z nadgorliwymi proboszczami, może dochodzić do największych nadużyć wyborczych. To jest realne ryzyko. Tym powinniście się zająć, bo to jest słaby punkt wyborów. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
(Poseł Anna Milczanowska: Zabolało - 135 tys., Katowice.)
Przebieg posiedzenia