8. kadencja, 55. posiedzenie, 2. dzień (10-01-2018)
15. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży (druk nr 2146).
Poseł Elżbieta Zielińska:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Podobnie jak w przypadku wcześniejszego projektu w klubie Kukiz’15 kwestią indywidualną będzie podjęcie decyzji odnośnie do głosowania nad procedowanym projektem ustawy. Jednak chciałabym zwrócić uwagę na jedną sprawę przy okazji, zwłaszcza osobom deklarującym się jako obrońcy życia, zasiadającym w ławach poselskich, będącym także w obecnym rządzie. Przypominam sobie dyskusję na temat aborcji sprzed roku i to, jakie wtedy przyjęto zobowiązania wobec matek dzieci niepełnosprawnych. Jaka jest ta nasza walka o życie tych osób, które już przyszły na świat i nie mogą sobie poradzić? Partia rządząca chwali się rosnącymi wpływami do budżetu, coraz lepszą sytuacją na rynku. Wydawałoby się, że to akurat dobry moment, żeby zdecydować się na taki skok cywilizacyjny dla tych najsłabszych, którzy na pomoc wiele lat czekali. Przy poprzednich projektach rząd zobowiązał się do przygotowania pakietu dla życia. Gdzie jest ten pakiet? Czy naprawdę mamy spokojne sumienie, bo jednorazowo damy matkom, które urodzą chore dzieci, tylko 4 tys. zł?
Widzę, że pana ministra już nie ma. A zastanawiam się, jak on pomagał matkom dzieci niepełnosprawnych (Oklaski), bo wydaje mi się, że jako minister zdrowia był jednym z najgorzej ocenianych ministrów.
(Poseł Mirosława Nykiel: ˝Wydaje się˝ to dobre słowo.)
A wobec tego, jak wyglądał protest matek dzieci niepełnosprawnych, kiedy Platforma rządziła, powinniście się państwo wstydzić teraz mówić o opiece nad niepełnosprawnymi (Oklaski), bo wtedy miesiące, tygodnie...
(Poseł Agnieszka Kołacz-Leszczyńska: Znaleźliśmy rozwiązanie wtedy.)
...spały one po prostu, leżały na ziemi i w ogóle nie zwracaliście na nie uwagi. Ale potrafimy jako Sejm przeznaczyć niemalże 1 mld zł na telewizję publiczną, wydawać po kilkadziesiąt milionów, tworząc nowe instytucje. Kiedy będziemy wreszcie potrafili podnieść wysokość tego świadczenia dla rodziców i opiekunów dzieci niepełnosprawnych? To, co oni w tym momencie dostają, to tak naprawdę są grosze. I niemalże do każdego biura poselskiego pukają oni z prośbą. Wszystkie opłaty w tym momencie idą w górę. Mówimy o rosnących płacach, mówimy o tym, że jest coraz lepiej, poziom bezrobocia spada, a tak naprawdę, jeżeli ci rodzice chcieliby dorobić, to stracą część świadczeń. I to rzeczywiście jest dla nich bardzo wykluczające.
Dzisiejszy projekt się z tym łączy, bo to jest pytanie o prawo do życia, ale też godnego życia, matki i dziecka i do zapewnienia od poczęcia ochrony i opieki tym najsłabszym, ale nie tylko do momentu narodzin. To także dalsze branie odpowiedzialności za naszych obywateli, tych, którzy sami nie są w stanie sobie poradzić. Skierujmy na to jak najwięcej środków, bo teraz rzeczywiście wygląda na to, że sytuacja budżetowa idzie ku lepszemu. Skierujmy środki na niepełnosprawnych, ale także skierujmy je na rozwój chirurgii prenatalnej, by Polska stała się liderem w ratowaniu maleństw, nawet w drugim trymestrze ciąży.
Jeżeli nie zadbamy o tych najsłabszych (Oklaski), tych, którzy nie mają prawa głosu, nie mogą się tutaj wypowiedzieć, to nie możemy się nazywać cywilizowanym narodem. Nie można dopuszczać do takich sytuacji, że życie niektórych oceniane jest jako mniej wartościowe i że te osoby nie mają prawa do życia. Każdy ma prawo do życia. Każdy w naszym społeczeństwie jest tak samo wartościowy i tak samo ważny. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia