8. kadencja, 55. posiedzenie, 2. dzień (10-01-2018)

20. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej o uchwale Senatu w sprawie ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu zwiększenia udziału obywateli w procesie wybierania, funkcjonowania i kontrolowania niektórych organów publicznych (druki nr 2143 i 2151).

Poseł Marcin Horała:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Kończymy prace nad ustawą zwiększającą kontrolę obywateli i udział obywateli zarówno w procesie sprawowania, wybierania, jak i później sprawowania władzy samorządowej. Kilkanaście poprawek Senatu zdaniem Prawa i Sprawiedliwości zasługuje na poparcie. Część z nich, powiedzmy, to poprawki techniczno-legislacyjne, drobne. Ale co do istoty szczególnie ważna jest poprawka wprowadzająca prawo do głosowania korespondencyjnego dla osób niepełnosprawnych. Anulowanie czy skasowanie instytucji głosowania korespondencyjnego, które przewidujemy w tej ustawie, przewidywaliśmy w całości, spotkało się w debacie publicznej z dużą dozą przekłamań i manipulacji. To znaczy zostało przedstawione, jakoby głosowanie korespondencyjne było prawem osób niepełnosprawnych i taka zmiana była dążeniem do jakiegoś ograniczenia praw osób niepełnosprawnych, co w sposób oczywisty nigdy nie było intencją wnioskodawców, a samo głosowanie niepełnosprawnych, wszystko na to wskazuje, jest marginesem, niewielką częścią dotychczasowego głosowania korespondencyjnego. Stąd, ponieważ właśnie praw osób niepełnosprawnych absolutnie w żaden sposób naruszać czy ograniczać nie chcemy, prawo głosowania korespondencyjnego dla takich osób, przywrócenie go w projekcie ustawy, dopuszczenie go uważamy za dobrą i słuszną poprawkę, jednocześnie pokazującą, że w tym dyskursie w Sejmie, kiedy to wskazywano na ten jeden konkretny przypadek w odniesieniu do całości głosowania korespondencyjnego, było to co najmniej nieuczciwe intelektualnie ze strony opozycji. Bo oto śrubujemy różnego rodzaju wymogi odnośnie do lokali wyborczych, aktu głosowania, że ma być za kotarami, oddzielnie, w sposób niewidoczny, sprawdzanie tożsamości, różnego rodzaju zabezpieczenia wobec aktu wyborczego w lokalu wyborczym, a jednocześnie w głosowaniu korespondencyjnym mielibyśmy dziesiątki, może z czasem setki tysięcy kart wyborczych puszczać, że tak powiem, w wolny obieg. Mało tego, przestępstwem jest wyniesienie karty z lokalu wyborczego, a jednocześnie w głosowaniu korespondencyjnym właśnie poza lokal wyborczy dziesiątki, a być może z czasem setki tysięcy kart by wypływały. I w takim głosowaniu nie ma absolutnie żadnej możliwości sprawdzenia, czy w ogóle głosuje osoba uprawniona, czy jakaś inna, czy głosuje w sytuacji zapewniającej tajność głosowania, czy nie znajduje się pod jakimś naciskiem, pod wpływem manipulacji. Nie mamy żadnej możliwości sprawdzenia, czy te istotowe, niezwykle ważne cechy głosowania, które chcemy zapewnić, faktycznie zostały zapewnione.

    Mieliśmy więc do czynienia z pewnym konfliktem wartości: tej wartości bardzo ważnej, ogromnej - czyli tych wszystkich cech głosowania, które chcemy zapewnić, i jednocześnie prawa osób niepełnosprawnych, dania im kolejnej, bo jednej z kilku przecież, możliwości udziału w procesie wyborczym w sytuacji, gdy nie mogą osobiście stawić się w lokalu wyborczym. W tej trudnej sytuacji konfliktu dwóch wartości godnych uwagi Senat zdecydował w sposób moim zdaniem słuszny, aby w tym wąskim wycinku głosowanie korespondencyjne, gdy dotyczy to faktycznie osób niepełnosprawnych, było możliwe. To jest zmiana na lepsze i tę zmianę, tak jak inne zmiany wprowadzone przez Senat (Dzwonek), będziemy popierać. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia