8. kadencja, 57. posiedzenie, 1. dzień (25-01-2018)

3. punkt porządku dziennego:

Informacja ministra spraw wewnętrznych i administracji na temat osób, stowarzyszeń i ugrupowań, co do których może zachodzić podejrzenie propagowania totalitarnych ustrojów państwa oraz nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość.

Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Joachim Brudziński:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Chciałbym z tego miejsca, z sali posiedzeń polskiego parlamentu, po raz kolejny powtórzyć: Zero tolerancji. Zero tolerancji dla jakichkolwiek przejawów propagowania, afirmowania, gloryfikowania zbrodniczych ustrojów totalitarnych. Chodzi mi tu o najbardziej krwawe dla Polaków totalitaryzmy - niemiecki nazizm i sowiecki komunizm. Myślę, że w tej sprawie mamy zgodę całej sceny politycznej, że ta sprawa nie podlega żadnej dyskusji. Mam nadzieję, że również nie podlegają dyskusji kwestie potępienia narastającej w ostatnim czasie fali nienawiści wobec Polaków z powodu różnic politycznych, czego najlepszym przykładem są ataki na biura parlamentarzystów, głównie z partii rządzącej, chociaż nie tylko. W tym roku były już trzy takie przestępstwa. Prosiłbym, byśmy w tej debacie przyłożyli odpowiednią miarę do omawianych tutaj zjawisk.

    Zanim przejdę do informacji, które Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji przygotowało w związku z życzeniem państwa parlamentarzystów, niech mi będzie wolno zrobić jedną krótką uwagę politologiczną. Otóż zarówno niemiecki nazizm, jak i włoski faszyzm nie mają nic wspólnego z konserwatywnymi, prawicowymi wartościami. Chociaż w wypadku faszyzmu politolodzy zajmujący się typologią doktryn politycznych, niektórzy politolodzy, uważają, że jest to doktryna hybrydowa, tzn. łącząca pewne cechy i właściwości partii zdecydowanie lewicowych, ale jak wskazują, również mogąca łączyć cechy niektórych partii prawicowych, lecz w wypadku nazizmu to przecież, szanowni państwo, tak jak narodowosocjalistyczna partia Niemiec, są to ruchy o korzeniach i charakterze lewicowym.

    (Głos z sali: Jakie to ma znaczenie?)

    Duże, bo bardzo dużym błędem logicznym jest określanie osób czy ruchów, które odwołują się do tych zbrodniczych totalitaryzmów, jako prawicowców czy ruchów prawicowych, czy nawet skrajnej prawicy. Konserwatyzm to ład i porządek, a nie przemoc, agresja i pogarda dla ludzkiego życia.

    Proszę mi również pozwolić złożyć wyrazy uznania dla wszystkich, dla wszystkich obecnych na sali państwa parlamentarzystów, którzy po materiale wyemitowanym w TVN24 wyrazili swój wyraźny sprzeciw wobec takiej postawy, wobec takich postaw. Jesteśmy - chcę w to głęboko wierzyć - po jednej stronie. Można mieć wiele zastrzeżeń do jakości polskiej debaty, do debaty publicznej, ale w tej sprawie nie ma między nami sporu. Chcę wierzyć, że w tej sprawie nie będzie między nami sporu. W polskim Sejmie i w Polsce nie ma miejsca na tolerancję wobec postaw gloryfikujących zbrodniarzy. Wszyscy - tak jak tu siedzimy na tej sali, cała nasza wspólnota narodowa, każdy z nas - jesteśmy w jakiejś mierze ofiarami obu dwudziestowiecznych totalitaryzmów. Na świecie - przepraszam za taką osobistą uwagę - nie byłoby moich wspaniałych dzieci, gdyby nie ich dziadek, który jako trzylatek wraz ze swoimi rodzicami i bardzo licznym rodzeństwem trafił do piekła obozu koncentracyjnego w Majdanku, cudem uszedł z życiem. Jestem pewien, że każdy z nas, każdy z państwa mógłby opowiedzieć podobną historię ze swojej rodziny.

    Jesteśmy narodem, który z rąk niemieckich nazistów, podkreślam, niemieckich nazistów stracił 6 mln swoich obywateli, czyli niemal 20%. Z tego 3 mln było pochodzenia żydowskiego. Nasi rodacy są największą grupą wśród tych, którzy nieśli pomoc swoim żydowskim sąsiadom. Ponad 6 tys. naszych obywateli ma medale Sprawiedliwy wśród Narodów Świata, mimo że byliśmy jedynym krajem, podkreślam, jedynym krajem w Europie, w którym za pomoc starszym braciom w wierze, jak określał Żydów wielki Polak, nasz rodak Jan Paweł II, groziła natychmiastowa śmierć, i to całej rodziny. Rodzina Ulmów z Podkarpacia, z Markowej jest tego najlepszym przykładem i dowodem.

    Dlatego właśnie Polacy - jako naród tak okrutnie doświadczony jak żaden z innych narodów europejskich - mają obowiązek reagować na zachowania promujące nazizm i antysemityzm. Jako minister spraw wewnętrznych i administracji wymagam od organów ścigania konsekwentnej i zdecydowanej walki z tymi chorymi, podkreślam, chorymi postawami. Chcę też również publicznie podkreślić, że jako minister nadzorujący formacje mundurowe wymagam podobnie surowego traktowania symboli komunistycznych czy wychwalania zbrodniarza, jakim był np. Stalin czy Lenin. Chcę, by ten przekaz był jasny dla wszystkich, którzy wspierają propagowanie takich symboli ideologii. Policja będzie reagowała na każdy sygnał o takich zachowaniach w przestrzeni publicznej.

    Trzeba powiedzieć jasno, że żaden z totalitaryzmów nie jest lepszy jeden od drugiego. Mówiłem o ofiarach niemieckich nazistów, ale trzeba też wspomnieć o cierpieniach naszych rodaków z rąk sowieckich komunistów. Po nocy niemieckiej okupacji zmierzyliśmy się z kolejną falą bestialstwa, tym razem z rąk sowieckich żołdaków niejednokrotnie, o czym należy pamiętać, poprzebieranych w mundur polskich żołnierzy, w polskie mundury. Wszyscy mamy w pamięci cierpienia i ofiarę polskich bohaterów. Uszli z rąk jednych bestialskich oprawców, trafili w ręce kolejnych. Stracili życie podczas skrytobójczych mordów w mokotowskich celach, w celach mokotowskiego więzienia czy też podczas skrytobójczych egzekucji w czeluściach cel śmierci rozsianych po całym kraju. Pamiętamy o ofierze życia ˝Inki˝, Fieldorfa ˝Nila˝, Witolda Pileckiego czy Rodowicza ˝Anody˝, bohaterskiego harcerza ocalałego z wojny i Powstania Warszawskiego, a potem torturowanego i zamordowanego przez komunistów.

    Szanowni państwo, kolejny - przepraszam za tę osobistą refleksję - opis dokonany przez Melchiora Wańkowicza w ˝Zielu na kraterze˝, opis mazura podczas imienin jego córki Krystyny, żołnierza zgrupowania ˝Parasol˝, w przededniu wybuchu Powstania Warszawskiego. To osiem par, 16 młodych ludzi z rocznika, z pokolenia Kolumbów, młodych ludzi, którzy tańcząc przed wybuchem powstania, nie wiedzieli o tym, że nikt z nich tego powstania nie przeżyje. O ileż dzisiaj jako państwo, jako naród bylibyśmy bezpieczniejsi, zasobniejsi, gdyby to pokolenie Kolumbów nie zostało wymordowane najpierw przez nazistów, niemieckich nazistów, a potem przez sowieckich zbrodniarzy.

    (Głos z sali: Niemców.)

    Tak, przez niemieckich zbrodniarzy, przez Niemców.

    Dlatego tak porażające jest to, że dzisiaj znajdują się osoby i środowiska, a nawet partie polityczne, które pomimo tej ofiary, krwi naszych bohaterów nie mają oporu, aby odwoływać się do spuścizny sowieckiego komunizmu. Poruszające i porażające jest to, że niektórzy przedstawiciele tzw. establishmentu nie widzieli przeszkód, aby ludzi wywodzących się ze zbrodniczej komunistycznej formacji wojskowej nazywać - uwaga - ludźmi honoru.

    Wysoka Izbo! Pomimo konieczności - podkreślę to - pomimo konieczności oczywistego potępienia tego typu postaw i powtórzenia po raz kolejny: zero tolerancji dla takich zachowań, to są jednak na szczęście zjawiska zdecydowanie marginalne. Dlatego chciałbym zaapelować, by z marginesu nie czynić masowego problemu. Histeria, niestety również części opozycji, po ostatnim materiale dziennikarskim doprowadziła do tego, że już dzisiaj niemiecka telewizja zapowiada publiczną debatę o narastającej w Polsce fali nazizmu, niemiecka telewizja publiczna.

    (Głos z sali: Skandal.)

    Przejdę zaraz do statystyk, które pokażą, że to nieprawda...

    (Wypowiedź poza mikrofonem)

    Nie, absolutnie tak nie twierdzę.

    Najpierw jednak chciałbym zaapelować, to jest moja prośba, mój apel, o wspólny, ponadpartyjny - pani poseł, to nie jest wina opozycji - apeluję o wspólny, ponadpartyjny sprzeciw wobec szkalowania Polski. (Oklaski) To - pani poseł, pozwoli pani, naprawdę bardzo proszę - nie Polska ma powody do wstydu. To nie Polska ma powody do wstydu. (Gwar na sali) Trzeba być naprawdę - szanowni państwo, przepraszam, pozwólcie - trzeba być naprawdę, przepraszam, że w Sejmie użyję takiego określenia, skończonym idiotą, żeby przebierać się w mundur esesmana i w lesie zjadać tort ze swastyką z wafelków. Będziemy to ścigać. Będziemy to ścigać, Wysoka Izbo, ale to, że takie kreatury muszą chować się po krzakach, muszą chować się w lesie, to sukces całego naszego społeczeństwa.

    (Głos z sali: Dobrze powiedziane.)

    (Poseł Cezary Tomczyk: Wcześniej byli na Marszu Niepodległości.)

    Panie pośle...

    W Niemczech, kraju, który wywołał II wojnę światową, ale również w innych krajach o ugruntowanej demokracji, neonaziści maszerują otwarcie po ulicach. W 2016 r. w Niemczech było ponad 400 marszów neonazistów. (Gwar na sali) Dla przykładu...

    Wysoka Izbo, szanowni państwo, naprawdę pozwólcie, Niemcy sobie poradzą, będą sami siebie bronić, niech nie szukają tutaj obrońców. (Oklaski)

    (Głos z sali: O Polsce niech pan mówi.)

    Dla przykładu, w sierpniu ub.r. na ulicach Berlina czcili rocznicę śmierci niemieckiego zbrodniarza Rudolfa Hessa.

    (Poseł Cezary Tomczyk: O Polsce niech pan mówi.)

    Chcieli uczcić 30. rocznicę jego samobójczej śmierci. Kolejny...

    (Poseł Marek Jakubiak: Ale Niemcy mówią o nas, to trzeba się odnieść.)

    Wicemarszałek Stanisław Tyszka:

    Przepraszam, panie ministrze.

    Bardzo proszę nie pokrzykiwać, nie utrudniać wystąpienia. Zaraz będą mieli państwo czas, żeby zabrać głos.

    (Głos z sali: Punkt odniesienia, to bardzo ważne.)

    Pana posła też proszę, żeby pan nie pokrzykiwał.

    Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Joachim Brudziński:

    Wysoka Izbo! Kolejny przykład z ubiegłego roku. Blisko 6 tys. nazistów bawiło się na koncercie w miejscowości Themar we wschodnich Niemczech. Jeszcze raz powtórzę, jeszcze raz powtórzę...

    (Głos z sali: Punkt odniesienia jest ważny.)

    ...w Polsce takie kreatury muszą chować się po lasach, w Niemczech maszerują przez centrum Berlina. (Oklaski) Opozycja i brukselskie elity chciałyby nam wmówić, że to my mamy problem z nazizmem. Nie, proszę państwa.

    (Poseł Ewa Kopacz: Macie problem.)

    Jeszcze raz powtórzę: w Polsce to margines i jest to powód do dumy dla nas wszystkich. (Oklaski) Wysoka Izbo, jeżeli wśród 60 tys. patriotów znajdzie się kilku prowokatorów z rasistowskimi hasłami, dlaczego mamy stosować odpowiedzialność zbiorową? Zarzucacie służbom brak reakcji.

    (Poseł Ewa Kopacz: Dokładnie.)

    Wkraczanie w tłum mogło skończyć się tak jak za waszych rządów. Przypomnę tę atmosferę strachu z marszów, które odbyły się przed wyborami w 2015 r.: spalona budka pod ambasadą rosyjską, zniszczone samochody, pobici, ranni, zniszczone miasto, funkcjonariusz kopiący człowieka w głowę. Policja ma inne metody wyłapywania przestępców i teraz je stosuje. Proszę mi wierzyć, że każdy, kto łamie prawo, poniesie konsekwencje. (Oklaski)

    Wysoka Izbo! W odniesieniu do tych bodajże ośmiu przestępców, bo tak ich należy nazwać, którzy, i tutaj uwaga, nie szli na czele tego marszu, wmieszali się w tłum w trakcie marszu i rozwinęli banery z oczywistymi hasłami rasistowskimi, Wysoka Izbo, moja uwaga jest taka, że powinni i na pewno będą z tego rozliczeni. Trwają działania policji, i to nie po emisji materiału w TVN24...

    (Poseł Tadeusz Cymański: Już wcześniej.)

    ...zostały one podjęte znacznie wcześniej. (Oklaski) Będę Wysoką Izbę informował, jakie działania podjęto w tej sprawie i jakie konsekwencje te osoby poniosą.

    W tym kontekście chcę przypomnieć, że 11 listopada 2017 r. w Warszawie było wiele wydarzeń, które zabezpieczała policja, i nie odnotowano żadnych poważnych zagrożeń bezpieczeństwa publicznego, a większość zgromadzeń oraz wszystkie uroczystości przebiegały bez incydentów. W Warszawie w zabezpieczeniu wzięło udział 6280 policjantów. W skali kraju służby dbały o bezpieczeństwo uczestników ponad 300 zgromadzeń. Zabezpieczało je ok. 13 tys. policjantów, którym chciałbym bardzo serdecznie podziękować za ofiarną służbę. Podziękowania składam również na ręce mojego poprzednika pana ministra Mariusza Błaszczaka. (Oklaski)

    (Głosy z sali: Ojej...)

    W sprawach incydentów z tego dnia toczą się w tej chwili postępowania, a ja po raz kolejny mogę zapewnić, że będę dokładał wszelkich starań, by sprawa ta była przeze mnie monitorowana i pilnowana.

    (Poseł Tadeusz Cymański: Brawo, panie ministrze! Ani kroku w tył.)

    Wysoka Izbo! Mówimy wyraźnie: zero tolerancji dla propagowania nazizmu, i nie tylko. Jeżeli spotykam się dzisiaj jako przedstawiciel rządu Prawa i Sprawiedliwości, rządu pana premiera Mateusza Morawieckiego z zarzutami, że oto ten rząd, czy ten obóz polityczny roztacza parasol ochronny nad nazistami albo wspiera antysemitów, to chcę powiedzieć, że jest to zarzut z pogranicza absurdu.

    (Poseł Borys Budka: Rybak i Ziobro.)

    Wysoka Izbo! Niech wystarczającym argumentem będzie to, że liderem naszego obozu politycznego jest człowiek, jest polityk, jest syn powstańca warszawskiego odznaczonego orderem Virtuti Militari i syn harcerki Szarych Szeregów, brat śp. Lecha Kaczyńskiego, prezydenta, który jak żaden inny polityk po 1989 r. uczynił wiele dla polsko-żydowskiego pojednania (Oklaski), dla naprawienia stosunków między Polakami i Izraelczykami, Żydami, dlatego tego typu zarzut jest naprawdę zarzutem, jak już powiedziałem, aberracyjnie absurdalnym.

    (Poseł Tadeusz Cymański: Desperacja.)

    To zero tolerancji nie tylko dla nazizmu, ale też innych totalitaryzmów, takich jak komunizm.

    (Głos z sali: Dokładnie.)

    Jest to szczytem hipokryzji, Wysoka Izbo, bo warto powiedzieć, że za rządów naszych poprzedników nie było zdecydowanej reakcji na działania niezgodne z prawem, takie jak zajmowanie i niszczenie cudzych nieruchomości pod pretekstem tworzenia squatów oraz agresywne zakłócanie legalnych zgromadzeń. Nie zapominajmy, że pozwolono, by niemiecka Antifa biegała po Warszawie, bijąc patriotów, którzy chcieli uczcić narodowe święto. (Poruszenie na sali, oklaski) Wszyscy pamiętają blokadę Marszu Niepodległości w 2011 r., do której wzywała Antifa. Zaprosiła w tym celu ok. 80 obywateli Niemiec. Uzbrojeni w kije i pałki atakowali przechodniów z polską flagą i policjantów. (Poruszenie na sali)

    (Poseł Tadeusz Cymański: Niesłychane.)

    Wysoka Izbo! Innym przykładem jest pobicie uczestników obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Lublinie w 2013 r.

    (Głos z sali: Tak było.)

    Można domniemywać, że to właśnie różnej maści lewacy odpowiadają za niszczenie pomników upamiętniających czyn zbrojny Polskiego Państwa Podziemnego w czasie II wojny światowej. Sprawcy tych czynów nigdy nie zostali wykryci oraz nie zostali ukarani przez wymiar sprawiedliwości w czasie rządów naszych poprzedników. Pamiętamy, jak obrzucano fekaliami i farbami pomnik Romana Dmowskiego, jednego ze współtwórców polskiej niepodległości. Nazywano go polskim faszystą oraz antysemitą.

    Przejdźmy do kolejnych zachowań i postaw, dla których zapowiadam zero tolerancji ze strony demokratycznego państwa prawa, jakim dzisiaj jest Polska. Otóż chciałbym tutaj, w Wysokiej Izbie, postawić pytanie: Co jest groźniejsze z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa: paru idiotów w krzakach czy ataki na biura parlamentarzystów oraz bicie i szarpanie ludzi oraz uniemożliwianie cyklicznych, legalnych manifestacji czy zgromadzeń, również o charakterze religijnym? (Poruszenie na sali)

    (Poseł Borys Budka: Wstydu nie macie.)

    Wysoka Izbo! Wszyscy byliśmy świadkami wydarzenia niespotykanego w naszym kręgu kulturowym, cywilizacyjnym i religijnym, kiedy jedna z aktywistek feministycznych zakłóciła mszę św. w kościele św. Anny. No, tego typu zdarzenia zaczynają niestety w Polsce się pojawiać.

    (Poseł Borys Budka: To jest skandal.)

    Mamy przecież w pamięci to, kiedy w tej Izbie pojawiły się w rękach niektórych parlamentarzystów białe róże jako wyraz solidarności z zatrzymanymi przez policję awanturującymi się przedstawicielami tzw. Obywateli RP po karygodnym zdarzeniu, jakim było uderzenie w twarz bohatera opozycji niepodległościowej Adama Borowskiego w trakcie jednej z miesięcznic upamiętniających ofiary katastrofy smoleńskiej.

    (Poseł Krystyna Skowrońska: A jak pobito kobiety w czasie Marszu Niepodległości, to kto za to odpowie?)

    Będę o tym mówił, pani poseł.

    (Poseł Borys Budka: A o Solidarnej Polsce, Rybaku i o umorzeniu spraw, o supertańcach, śpiewach?)

    Będę o tym mówił.

    (Wypowiedź poza mikrofonem)

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pozwolę sobie wrócić do sprawy niezwykle bulwersującej, jaką jest nasilenie się ataków na biura polskich parlamentarzystów. I nie chodzi tylko o posłów PiS, bo sprawa dotyczy również pani poseł Kornelii Wróblewskiej z klubu Nowoczesna. W ciągu roku liczba przestępstw przeciw parlamentarzystom wzrosła niemal dwukrotnie. W 2016 r. było ich 46, w zeszłym roku - już 86, trzy zdarzyły się w tym roku. Musimy wspólnie powstrzymać tę spiralę. Doceniam takie gesty jak gest posła Sławomira Nitrasa, który osobiście pomagał usunąć skutki ataku na biuro PiS w Szczecinie (Oklaski) - doceniam ten gest, panie pośle - ale trzeba skończyć z tą hipokryzją. Neonaziści z wafelkowym tortem to problem wizerunkowy - to problem wizerunkowy - a tu zagrożone jest ludzkie życie. Z ław opozycji w Sejmie niestety słychać było śmiechy, gdy minister Beata Kempa mówiła o podpaleniu jej biura w Sycowie, tylko że w tym budynku mieszka kilka rodzin z dziećmi. Jeśli nie zjednoczymy się w sprzeciwie wobec tej fali, to skończy się to tak jak w Łodzi. A przypomnijmy: tam chory z nienawiści były członek Platformy Obywatelskiej zabił naszego kolegę Marka Rosiaka, wykrzykując groźby pod adresem Jarosława Kaczyńskiego, mówiąc: skoro nie mogę zabić Kaczyńskiego. No to zabił Bogu ducha winnego człowieka. Apeluję, by porzucić polityczną wojnę tam, gdzie mogą ginąć niewinni ludzie. Szanowni państwo, jeszcze raz podkreślam, że z mojej strony i ze strony podległych mi służb nie będzie przyzwolenia na takie zachowania. Nie będzie też zgody na promowanie nazizmu i komunizmu.

    Także po emisji tego bulwersującego materiału nie pozostaliśmy bierni. Prokuratura i służby podjęły zdecydowane, szybkie oraz skuteczne działania wobec osób i organizacji. Czynności w tej sprawie prokuratura, zgodnie z kompetencjami, zleciła Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. W efekcie do pierwszych zatrzymań w tej sprawie doszło już po 48 godzinach od emisji materiału. Kolejne zatrzymania miały miejsce w środę. Prokuratura Okręgowa w Gliwicach prowadzi śledztwo pod kątem art. 256 § 1 i 2 Kodeksu karnego, czyli m.in. publicznego propagowania faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju państwa. Pamiętajmy również o tym, że musimy poruszać się w ramach obecnie obowiązującego prawa. Pozwala ono, i dobrze - pozwala, i dobrze - działać chociażby grupom rekonstrukcyjnym w historycznych mundurach, a furtki pozostawione dla nich wykorzystują prawdziwi przestępcy.

    Wysoka Izbo! I tu konkretny przykład. § 3 wymienionego artykułu Kodeksu karnego stanowi, że karane jest posiadanie symboli o charakterze totalitarnym, takich jak swastyka czy symbole komunistyczne, ale - uwaga - z wyłączeniem. Jeżeli są to symbole na potrzeby kolekcjonerskie, wówczas nie jest to karane. Przecież jest oczywiste, że każdy z tych idiotów czy przestępców, którzy uważają siebie za nazistów czy komunistów, w chwili zatrzymania przez policję powie, że on posiada te materiały, ponieważ jest kolekcjonerem. I tutaj musimy mieć świadomość, w jakim obszarze prawnym się poruszamy. Wyobraźmy sobie państwo taką sytuację: mamy rekonstrukcję Bitwy Warszawskiej. Czy to ma oznaczać, że policja ma ganiać rekonstruktorów przebranych za krasnoarmiejców? Jeśli będziemy mieli rekonstrukcję, nie wiem, powstania warszawskiego i oto pojawią się rekonstruktorzy w mundurach esesmanów, żołnierzy Wehrmachtu, to policja ma ich ganiać? Miejmy świadomość, w jakich przepisach prawa się poruszamy. Musimy zmienić, a nawet trzeba zmienić, to prawo. I zwracam się z prośbą do wszystkich przedstawicieli wszystkich klubów, żebyśmy wspólnie nad zmianą tego prawa pracowali (Oklaski), ale w taki sposób, by - tak jak już mówiłem - policja nie była zobligowana do ganiania pasjonatów historii po ulicach polskich miast.

    (Poseł Tadeusz Cymański: Cenne refleksje.)

    Wysoka Izbo! Opozycja twierdzi, że coraz więcej jest przestępstw z nienawiści. To jest nieprawda. I tu odwołam się do liczb, do statystyk. Jeżeli chodzi o przestępstwa z nienawiści, to w 2015 r. stwierdzono ich 791. Rok później policja odnotowała 765 takich przestępstw. Jest to 0,10%, niewiele, ale zawsze, ogólnej liczby ponad 778 tys. wszystkich przestępstw. W 2017 r. było ich 726, co procentowo stanowiło jeszcze mniej, bo 0,09% ogólnej liczby wszystkich przestępstw w ubiegłym roku. Chcę bardzo mocno podkreślić jedną rzecz: wykrywalność przestępstw z nienawiści stale rośnie. W 2015 r. wynosiła 39,8%, a w 2017 r. - już ponad 50%.

    Kategorię przestępstw z nienawiści, tak jak mówiłem, obejmuje art. 256 Kodeksu karnego. To sprawy związane z propagowaniem faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju państwa. Z twardych danych wynika, że w 2015 r. Policja prowadziła 183 sprawy związane z publicznym propagowaniem faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju państwa, w 2016 r. prowadziła 125 takich spraw, a w 2017 r. - 114. Wbrew tezom powielanym przez niektóre media te konkretne liczby pokazują, że Polski nie zalewa fala nazistów. Polski nie zalewa fala nazistów. Przestępstwa z nienawiści to promil wszystkich przestępstw, ale - jak już na początku zaznaczyłem - nie ma na nie żadnego przyzwolenia. Zero tolerancji, powtarzam to po raz kolejny. (Oklaski)

    Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! To nie jest tak, jak twierdzą posłowie opozycji. Problem organizacji o charakterze neonazistowskim nie jest problemem nowym. Stowarzyszenie Duma i Nowoczesność nie powstało pół roku przed realizacją materiału wyemitowanego w TVN24. Stowarzyszenie to zostało zarejestrowane w 2011 r., a od 2014 r. ma status organizacji pożytku publicznego. Mówienie dziś, że jest to problem, który pojawił się za rządów PiS, jest oczywistym kłamstwem. Tutaj odwołam się chociażby do wczorajszych wywiadów udzielanych przez pana posła Borysa Budkę. Pan poseł, odpowiadając na pytania dziennikarzy w odniesieniu właśnie do tych dat, słusznie mówił, że poruszaliście się państwo w obszarze takich przepisów prawa, że nie mieliście instrumentów do tego, żeby tego stowarzyszenia nie zarejestrować...

    (Poseł Borys Budka: My czy sąd? Panie ministrze, sąd.)

    Oczywiście, zaraz do tego dojdę, panie pośle.

    (Poseł Sławomir Nitras: Bez języka agresji, panie ministrze.)

    Ale z drugiej strony słyszymy: PiS rozpościera parasol akceptacji czy ochrony nad nazistami. (Poruszenie na sali)

    (Poseł Borys Budka: Umorzenie sprawy Rybaka, Międlara. Pretensje do Solidarnej Polski.)

    Wysoka Izbo! W świetle informacji, które przedstawiłem już Wysokiej Izbie, można z całą pewnością stwierdzić, iż pomimo tych absolutnie karygodnych i nieakceptowalnych postaw związanych z gloryfikowaniem totalitaryzmów Polska jest krajem bezpiecznym i tolerancyjnym. To w krajach zachodnioeuropejskich dochodzi do napadów na emigrantów, podpaleń ośrodków. U nas pojedyncze przypadki są nagłaśniane, a zdarzają się sporadycznie. Nie ma powodu, by mówić, że w Polsce panuje radykalizm, rasizm czy ksenofobia. (Oklaski)

    Wbrew histerii i negatywnej narracji, którą bezpodstawnie buduje opozycja, zapewniam, że Polacy czują się w naszym kraju bezpiecznie, niezależnie od tego, czy mieszkają w dużym mieście, czy w małej wsi. Badania, które to potwierdzają, po pierwsze, nie kłamią, po drugie, obiektywnie oceniają działania rządu, dla którego bezpieczeństwo Polaków jest i będzie priorytetem. Blisko 90% obywateli czuje się bezpiecznie, co jest rekordowo dobrym wynikiem, z którym trudno dyskutować. Zapewniam, że to nie jest przypadek ani chwilowy trend. To efekt konsekwentnej, systematycznej i profesjonalnej pracy polskich policjantów i innych służb podległych MSWiA, o które od 2 lat dba rząd Prawa i Sprawiedliwości - tych policjantów, których poprzednia koalicja zabrała mieszkańcom małych miejscowości, likwidując 400 z 800 posterunków Policji.

    (Poseł Krystyna Skowrońska: Nieprawda.)

    (Głosy z sali: Prawda.)

    Dziś wyraźnie widać, że szereg naszych działań realizowanych na rzecz bezpieczeństwa przynosi wymierne efekty. Policja z roku na rok wypełnia swoje zadania skuteczniej i efektywniej. Systematyczna oraz konsekwentna praca funkcjonariuszy polskiej Policji podczas ostatniego roku przełożyła się na wzrost wykrywalności przestępstw. Wyniosła ona ponad 72% i w porównaniu do 2016 r. wzrosła o prawie 5 punktów procentowych. Policja stwierdziła ponad 28 tys. mniej przestępstw kryminalnych niż w 2016 r. To nie są puste liczby. W praktyce oznacza to, że w 2017 r. 1,5 tys. Polaków mniej stało się ofiarami rozbojów, kradzieży i wymuszeń. Ponad 12 tys. razy rzadziej przestępcy włamywali się do naszych domów czy sklepów. W 2017 r. ukradziono też 1,5 tys. samochodów mniej niż w 2016 r. Najwyższa w historii była wartość mienia objętego zabezpieczeniem majątkowym.

    Wysoka Izbo! Przypominam, że Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej w art. 13 jednoznacznie zakazuje istnienia partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, a także tych, których program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową, stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa.

    (Poseł Cezary Tomczyk: Może jakiś cytat z Błaszczaka?)

    Prawo o stowarzyszeniach jest skonstruowane - teraz wracam do tego, o czym słusznie mówił pan poseł Budka - w ten sposób, że stowarzyszenia podlegają nadzorowi starosty właściwego ze względu na siedzibę stowarzyszenia, a decyzję o delegalizacji stowarzyszenia może wydać sąd, na wniosek organu nadzorującego, lub prokuratura. Jeszcze raz podkreślam, że kompetencje do orzekania o odmowie rejestracji lub zakazie działalności stowarzyszenia z powodów wynikających z art. 13 konstytucji przysługują - słusznie, panie pośle - wyłącznie sądom. Natomiast prokuratura już działa w kierunku delegalizacji stowarzyszenia Duma i Nowoczesność. Zapewniam państwa, że i tutaj Policja będzie te działania wspierała. My, w przeciwieństwie do naszych poprzedników, pokazujemy, że państwo polskie działa, i odpowiednie służby od razu podejmują kroki, aby to stowarzyszenie zdelegalizować. Zrobimy wszystko, co leży w granicach prawa, choć należy pamiętać, że w demokracji liberalnej państwo nie ma niczym nieograniczonych metod zakazywania działalności stowarzyszeniom.

    Wysoka Izbo! Kolejna sprawa, w której od Platformy oczekiwałbym odrobiny szczerości, to fakt, iż oburzacie się, że stowarzyszenie Duma i Nowoczesność zgłosiło zbiórkę w ramach zbiórki publicznej. Szkoda, że nie macie na tyle odwagi, żeby przyznać, że to wy wprowadziliście rewolucyjne zmiany w zbiórkach publicznych. To Michał Boni jako minister zafundował nam takie przepisy.

    (Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Oczywiście.)

    (Poseł Sławomir Nitras: Za to powiesili go w Katowicach.)

    Zgodnie z nimi organizacja zbiórki wymaga jedynie jej rejestracji na portalu zbiorki.gov.pl.

    Powtarzam jeszcze raz: Obecnie MSWiA nie wydaje żadnej zgody na przeprowadzanie danej zbiórki publicznej. Przepisy wymyślone przez pana Boniego złagodziły wymogi stawiane organizatorom. Wcześniej przy zbiórkach publicznych wydawane były decyzje administracyjne. Można było weryfikować zgłoszenia, żądać dokumentacji od organizatorów. My naprawimy to, co zepsuł pan Boni... (Oklaski)

    (Głos z sali: Nareszcie.)

    ...jeżeli będzie taka wola parlamentarzystów.

    (Poseł Ewa Kopacz: Macie większość.)

    Mój resort - to była pierwsza decyzja, jaką podjąłem po tych informacjach - przygotował krótką nowelę przepisów o zbiórkach, w której efekcie minister spraw wewnętrznych i administracji będzie miał narzędzie, by zablokować przeprowadzenie zbiórki publicznej, której cel będzie sprzeczny z zasadami współżycia społecznego lub będzie naruszał ważny interes publiczny. (Oklaski) Odwrócimy złe prawo przygotowane za czasów naszych poprzedników.

    Wysoka Izbo! Działamy. W tej sprawie już podjąłem działania. (Oklaski)

    Opozycja twierdzi, że Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zlikwidowało komórki odpowiedzialne za monitorowanie skrajnych organizacji. To kolejna nieprawda. Do Wydziału do Spraw Europejskiej Sieci Migracyjnej i Przeciwdziałania Handlowi Ludźmi MSWiA przeniesieni zostali wszyscy członkowie byłego Zespołu do Spraw Ochrony Praw Człowieka MSWiA. Wydział pracuje pod kierownictwem naczelnika, pracuje w nim także były koordynator zespołu do spraw ochrony praw człowieka. (Poruszenie na sali)

    (Poseł Cezary Tomczyk: A jak ich na portiernię przeniosą, to też w porządku.)

    Wydział do Spraw Europejskiej Sieci Migracyjnej i Przeciwdziałania Handlowi Ludźmi kontynuuje dotychczasowe zadania z zakresu ochrony praw człowieka realizowane przez Zespół do spraw Ochrony Praw Człowieka.

    (Poseł Cezary Tomczyk: Teraz uchodźcami się zajmuje.)

    Również w strukturach Policji funkcjonują sieć policyjnych pełnomocników do spraw ochrony praw człowieka, pełnomocnik komendanta głównego Policji, jak również jego odpowiednicy w komendzie stołecznej Policji oraz komendant wojewódzki, w Centralnym Biurze Śledczym Policji i szkołach Policji. Pełnomocnicy zajmują się ochroną praw człowieka, realizacją zadań i równego traktowania oraz przestrzeganiem zasad etyki zawodowej w Policji. Wśród zadań pełnomocników znajdują się m.in. problemy związane z zapobieganiem przestępstwom z nienawiści i ich zwalczaniem. Ponadto w każdej komendzie wojewódzkiej Policji oraz w komendzie stołecznej są wyznaczeni koordynatorzy wspomagający zwalczanie przestępstw z nienawiści.

    W miesięcznych zestawieniach funkcjonariusze przesyłają do Biura Kryminalnego Komendy Głównej Policji informacje na temat wszczętych i zakończonych postępowań przygotowawczych dotyczących przestępstw popełnionych z pobudek rasistowskich i ksenofobicznych. W ramach monitoringu przestępstw z nienawiści gromadzone są również dane o czynach polegających na publicznym propagowaniu faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju państwa oraz nawoływaniu do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, czyli czynów, którym nadano kwalifikację prawną z art. 256 § 1 Kodeksu karnego.

    MSWiA koordynuje realizację w Policji programu szkoleniowego ˝Trening przeciwdziałania przestępstwom z nienawiści dla funkcjonariuszy organów ścigania˝. Do końca 2017 r. w ramach programu przeszkolonych zostało w sumie prawie 100 tys. funkcjonariuszy. Ponadto od 2015 r. organizowane są przez Komendę Główną Policji i MSWiA warsztaty ˝Zwalczanie przestępstw popełnionych z pobudek rasistowskich i ksenofobicznych˝. Wzięli w nich udział funkcjonariusze ze wszystkich garnizonów Policji, którzy prowadzą postępowania przygotowawcze dotyczące przestępstw z nienawiści. W szkoleniach biorą również udział funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Straży Granicznej i Żandarmerii Wojskowej.

    W 2017 r. wyznaczony został w Biurze do Walki z Cyberprzestępczością koordynator do zwalczania przestępstw z nienawiści w cyberprzestrzeni. Również w komórkach organizacyjnych właściwych do spraw cyberprzestępczości komend wojewódzkich i komendy stołecznej Policji wyznaczono koordynatorów do zwalczania przestępstw z nienawiści, po jednym na każde województwo.

    Wysoka Izbo! Podobnie jak nie ma przyzwolenia na propagowanie nazizmu, komunizmu czy innego totalitaryzmu, nie ma przyzwolenia na podsycanie nienawiści ze względu na różnice w przekonaniach politycznych. Mówiłem już o atakach na biura poselskie. Mówiłem również o zamachu na łódzkie biuro Prawa i Sprawiedliwości. Wszystko zaczęło się od biernej postawy ówczesnej policji i służb porządkowych, kiedy hordy - po raz kolejny przeproszę Wysoką Izbę za to określenie - pijanych żuli skrzyknięte przez byłego wiceprzewodniczącego klubu PO Palikota dopuszczały się agresji wobec starszych, bezbronnych ludzi modlących się pod krzyżem na Krakowskim Przedmieściu.

    (Poseł Sławomir Nitras: Komuniści i złodzieje.)

    Nakręcona wtedy spirala nienawiści doprowadziła do dramatycznych skutków. Podobny efekt może przynieść spirala agresji, z którą mamy do czynienia od przegranych przez naszych poprzedników wyborów.

    (Poseł Borys Budka: Stop dopalaczom.)

    Przypomnę państwu z opozycji, jakie są efekty tego nawoływania do obalenia demokratycznie wybranego rządu przez ulicę. Grudzień 2016 r.: Próba puczu, okupacja legalnie wybranego Sejmu. (Wesołość na sali) Czy Polska nie pomyliła się wam czasem z jakąś republiką bananową, gdzie nie ma demokratycznych wyborów?

    (Poseł Małgorzata Chmiel: Co pan mówi?)

    (Głos z sali: Wstyd.)

    Potem nastąpiła seria ataków na biura poselskie Prawa i Sprawiedliwości.

    (Poseł Elżbieta Radziszewska: Nic się nie nauczyliście.)

    (Poseł Rafał Grupiński: Komuniści i złodzieje - okrzyk miłości.)

    Grudzień 2017 r.: Sebastian K. podpalił biuro poselskie pani minister Beaty Kempy. Swoje postępowanie motywował chęcią wpływu na prace rządu i Sejmu.

    (Poseł Teresa Piotrowska: Już pan to mówił.)

    W kamienicy, w której mieści się biuro, mieszka 15 osób, w tym 6 dzieci. Pomyśleliście, jaką tragedią mogło się to skończyć?

    (Poseł Małgorzata Chmiel: I to nasza wina, tak?)

    Tylko dzięki akcji gaśniczej podjętej przez strażaków i policjantów pożar został ugaszony. Październik 2017 r.: Do biura posłanki Prawa i Sprawiedliwości Anny Sobeckiej w Toruniu wtargnął agresywny napastnik.

    (Poseł Małgorzata Chmiel: Co pan opowiada?)

    Tylko dzięki zachowaniu spokoju oraz bardzo szybkiej interwencji ochrony nikomu nic się nie stało.

    Listopad 2017 r. Nieznani sprawcy oblali farbą drzwi do biura Prawa i Sprawiedliwości w Świętochłowicach, województwo śląskie.

    (Poseł Krystyna Skowrońska: Sami to podgrzewacie.)

    Na drzwiach pojawiły się też obraźliwe napisy atakujące parlamentarzystów.

    (Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Ale czy my o tym...)

    Ataki na biuro Prawa i Sprawiedliwości w Szczecinie zdarzyły się kilka razy. Zrywano szyld, oblewano drzwi farbą.

    (Poseł Krystyna Skowrońska: A na europosłów?)

    Mówiłem również o tym. Tak samo to potępiam i tak samo bezwzględnie będziemy zwalczali przejawy agresji wobec biur jakichkolwiek posłów. Wspominałem o biurze pani poseł Kornelii Wróblewskiej. Wiem, że były przypadki ataków wymierzonych również w biura posłów innych klubów opozycyjnych.

    (Głos z sali: Ale mówi pan tylko o PiS-owskich.)

    W tej sprawie polska Policja będzie działała tak samo bezwzględnie i tak samo (Oklaski) konsekwentnie.

    (Poseł Borys Budka: A szubienice w Katowicach?)

    Wysoka Izbo! Oskarżacie polski rząd o flirtowanie z nacjonalistami. Jeżeli to jest flirt, to wy mieliście romans, którego (Oklaski) owocem jest Duma i Nowoczesność, powstała w 2011 r., zarejestrowana jako organizacja pożytku publicznego w 2014 r.

    (Poseł Elżbieta Radziszewska: Panie ministrze, niech pan się nie kompromituje.)

    Opozycji, która dzisiaj ma pamięć słabą i wybiórczą, chcę przypomnieć, że Festiwal Orle Gniazdo został zorganizowany i rósł w siłę właśnie za czasów waszych rządów. Jego pierwsza edycja odbyła się w 2013 r. Potem były jego kolejne edycje. Nikt wówczas z koalicji PO-PSL...

    (Poseł Jan Grabiec: Marsz Niepodległości też Platforma zorganizowała.)

    ...jakoś specjalnie nie interesował się tą imprezą. Waszej koalicji przez 8 lat nie przeszkadzały też symbole upamiętniające reżim komunistyczny. Nie przeszkadzało też, że emerytowani esbecy pobierali wielotysięczne świadczenia. Woleliście wydawać grube miliony na esbeckich emerytów niż na podwyżki dla młodych funkcjonariuszy. Dzięki determinacji mojego poprzednika pana ministra Mariusza Błaszczaka...

    (Poseł Jakub Rutnicki: 80 mln dla Rydzyka.)

    ...któremu jeszcze raz chciałbym podziękować (Oklaski), my tę patologiczną sytuację zmieniliśmy.

    Wprowadziliśmy też przepisy, które oczyszczają przestrzeń publiczną z reliktów upamiętniających zbrodniarzy komunistycznych, bo ich obecność sprzyja relatywizowaniu historii. Nie może być tak, że pomniki Polaków, którzy poświecili życie w walce z komunizmem, stoją przy ulicach noszących komunistyczne nazwy.

    (Poseł Rafał Grupiński: Jesteśmy głównie my atakowani, a nie faszyści.)

    Szanowni Państwo! Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Na koniec powtórzę - zero tolerancji dla takich zachowań, zero tolerancji. Organy ścigania, w tym Policja, będą bezwzględne dla takich środowisk. Jesteśmy to winni naszym dziadkom, którzy byli świadkami, ofiarami zbrodniczych systemów, które próbowały zgładzić nasz naród. Musimy zadbać o świadomość i edukację przyszłych pokoleń. Musimy nauczyć ich, czym był faszyzm i komunizm, tego, że systemy te i zbrodniarze tacy, jak Hitler i Stalin doprowadzili Europę na krawędź zagłady.

    Chcę też podziękować. Dziękowałem już parlamentarzystom, wszystkim, wszystkim parlamentarzystom, którzy słusznie wyrażali swoje oburzenie po publikacji tego materiału, którzy wobec przejawów promocji totalitaryzmu nie przechodzą obojętnie. Ale chcę też podziękować mediom, zarówno mediom publicznym, jak i wszystkim mediom, stacjom telewizyjnym i radiowym komercyjnym, i dziennikarzom tych mediów, którzy nie przechodzą obojętnie obok tego typu zjawisk. Ale w sposób szczególny chciałbym podziękować mediom takim, jak: Telewizja Trwam, Telewizja Republika, Radio Maryja czy Radio Wnet, tygodniki (Wesołość na sali, oklaski), posłuchajcie: ˝Sieci Prawdy˝, ˝Gazeta Polska˝, ˝Do Rzeczy˝, ˝Gość Niedzielny˝, ale również niezależnym blogerom.

    (Poseł Borys Budka: Jednego bezdomnego, który dał dwa auta.)

    (Poseł Ewa Kopacz: Tak jest ˝wSieci˝.)

    Również niezależnym blogerom. Szczególne podziękowania kieruję do tych dziennikarzy... (Poruszenie na sali) Szczególne podziękowania kieruję do tych dziennikarzy, którzy nie czekają wiele miesięcy z alarmowaniem opinii publicznej, ale piętnują natychmiast tego typu karygodne zachowania czy strony internetowe, na których promowane są poglądy dotyczące wspomnianych przeze mnie totalitarnych ideologii. Z tych środowisk wyszło też wiele pięknych inicjatyw, które upamiętniają polskich bohaterów i przypominają ich zbrodniczych oprawców.

    (Poseł Adam Szłapka: Jeden przykład.)

    Prosi pan o przykład? Dosyć wspomnieć o ostatniej inicjatywie ojców redemptorystów z ojcem Tadeuszem Rydzykiem na czele - Kaplica Pamięci, Kaplica Pamięci...

    (Poseł Borys Budka: Dwa samochody od bezdomnego.)

    ...gdzie, posłuchajcie państwo, są nazwiska Polaków, którzy ratowali swoich żydowskich sąsiadów i którym groziła za to śmierć.

    (Głos z sali: Śmiejcie się, śmiejcie.)

    Dziękuję wam, że nie ustajecie w tej walce. Dziękuję wszystkim państwu dziennikarzom wszystkich mediów. Wszystkich.

    (Poseł Krystyna Skowrońska: TVN24 też. Nie przejdzie panu przez gardło.)

    Musimy walczyć z marginesem.

    (Poseł Krystyna Skowrońska: Nie przejdzie panu przez usta TVN24.)

    Pani poseł Krystyno, wszystkim dziennikarzom mediów, stacji publicznych i komercyjnych, dziennikarzom stacji TVN24 również, z tym zastrzeżeniem, że jeżeli macie, szanowni państwo... (Oklaski)

    (Głosy z sali: Brawo!)

    ...taką informację o złamaniu prawa, to zgodnie z prawem należy ją natychmiast upubliczniać, a nie trzymać (Poruszenie na sali) karty przy orderach i upubliczniać te informacje w momencie, w którym w sposób oczywisty szkodzi to Polsce.

    (Poseł Andrzej Halicki: Karę dla TVN trzeba.)

    (Poseł Krystyna Skowrońska: A wy to zamieciecie.)

    W sposób oczywisty tego typu informacje i podbijanie tego bębenka szkodzi Polsce. Musimy walczyć z marginesem...

    (Poseł Krystyna Skowrońska: Gdzie były służby?)

    (Poseł Teresa Piotrowska: Służby tego nie widziały?)

    ...ale nie możemy przy tym zapomnieć o prawdzie. A prawda jest taka, Wysoka Izbo, że Polska jest...

    (Poseł Rafał Grupiński: Pan nie zna prawdy.)

    ...narodem ofiar, a nie sprawców. (Oklaski) I dopóki rządzi Prawo i Sprawiedliwość nie pozwolimy, by ktokolwiek zamieniał nas na miejsca z naszymi katami. Dziękuję bardzo, Wysoka Izbo. (Oklaski)

    (Głosy z sali: Brawo!)

    (Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Beata Mazurek)


Przebieg posiedzenia