8. kadencja, 58. posiedzenie, 1. dzień (06-02-2018)
10. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu oraz Komisji Spraw Zagranicznych o rządowym projekcie ustawy o Instytucie Współpracy Polsko-Węgierskiej im. Wacława Felczaka (druki nr 2213 i 2241).
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska:
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Panie i Panowie Posłowie! Druk nr 2241 - sprawozdanie wspólne Komisji Kultury i Środków Przekazu oraz Komisji Spraw Zagranicznych o rządowym projekcie ustawy o Instytucie Współpracy Polsko-Węgierskiej im. Wacława Felczaka.
Muszę powiedzieć, że to sprawozdanie jest jeszcze gorące. To jak taka świeża bułeczka prosto z pieca. Czekaliśmy tu mniej więcej godzinę, żeby legislatorzy mogli się uporać z tym sprawozdaniem. Nie mam pretensji do legislatorów, nie, wręcz odwrotnie, tylko po prostu chciałam pokazać, jak praca dzisiaj nad tym projektem przebiegała.
No cóż, patron tego instytutu to bardzo szlachetna postać, bo Wacław Felczak jest bardzo, bardzo zasłużony także dla współpracy polsko-węgierskiej. Sama współpraca i przyjaźń polsko-węgierska - nic dodać, nic ująć. Nie znam Polaka, który by uznał, że może nie lubi Węgrów, czy nie był na Węgrzech, czy w ogóle ma jakiekolwiek zastrzeżenia. A więc, jednym słowem, idea, wydawałoby się, jak najbardziej cenna i słuszna, ale niestety wykonanie, jak by tu powiedzieć, gorzej niż fatalne.
Przede wszystkim nie ma żadnego powodu, żeby zacieśniać tę współpracę przy pomocy zupełnie nowej instytucji, i to jeszcze takiej z najwyższej półki - instytucji, która pozostaje w bezpośrednim związku z prezesem Rady Ministrów - on tam obsadza wszystkie stanowiska - instytucji, która ma dwie rady: własną, jakby krajową, 7-osobową, i międzynarodową, instytucji, która rokrocznie otrzymuje z budżetu państwa 6 mln zł, podczas gdy wszystkie zadania tego instytutu naprawdę spokojnie można realizować w ramach dotychczasowych struktur instytucjonalnych. Może to robić Ministerstwo Spraw Zagranicznych, może to robić ministerstwo kultury, może to robić ministerstwo szkolnictwa wyższego, mogą to robić organizacje pozarządowe. Zresztą przypomnę, że kiedy komisja kultury i Sejm podejmowały stosowną uchwałę, mowa była o fundacji. Myśleliśmy o czymś przystającym do skali tego. Bo mimo wszystko, jeśli ja czytam w pierwszym zdaniu uzasadnienia, że ta ustawa przewiduje utworzenie instytutu - tu jego cała nazwa - i że celem jego ma być pogłębianie polsko-węgierskiej przyjaźni i współpracy, która rozwijała się na przestrzeni wieków i przyczyniła do przełomu politycznego w Europie, no to nie wiem, może to Węgry nas wprowadzały do NATO, może to Węgry były naszym ambasadorem, kiedy czyniliśmy starania o przystąpienie do Unii Europejskiej? No miara, naprawdę pewna miara by się tutaj nam przydała. Zresztą powiedziałam o tym, że godzinę czekaliśmy na to sprawozdanie. Połączone komisje zakończyły prace około godz. 16. Notabene to też nie jest dobry pomysł, żeby kiedy komisje kończą, od razu było posiedzenie plenarne, ale mniejsza o to, tak wyszło. Ja nie chcę wierzyć w to, że ten projekt przygotowywał zespół prawny czy Departament Prawny w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, który wszak ma ten instytut powołać do życia i powołać tych dyrektorów. No bo jeśli tak, a było 17 poprawek legislatorów sejmowych, i nie były to czysto techniczne poprawki, i na większość naszych pytań mieliśmy takie odpowiedzi, jak mieliśmy, niekoniecznie one mogły satysfakcjonować, właściwie nic nie wiemy o tym siostrzanym, jak powiedział pan minister Dworczyk, instytucie węgierskim, nie wiemy, jak ma być finansowany, nie wiemy, jakie ma zadania, jak i co - ma być, to bardzo miło.
Więc jeśli to jest tak, że projekt z Departamentu Prawnego Kancelarii Prezesa Rady Ministrów podlega aż takiej obróbce i takie są z nim kłopoty, no to ciężko widzę przyszłość Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
W tej sytuacji klub Platforma Obywatelska - mam zaszczyt go reprezentować - składa wniosek o odrzucenie rządowego projektu ustawy o Instytucie Współpracy Polsko-Węgierskiej im. Wacława Felczaka. Mam nadzieję, że Węgrzy się na nas nie obrażą, bo to nie jest odrzucenie współpracy i przyjaźni (Dzwonek), to jest odrzucenie formy, która zdecydowanie przerasta treść. Dziękuję za uwagę. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia