8. kadencja, 58. posiedzenie, 2. dzień (07-02-2018)

19. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji do Spraw Unii Europejskiej oraz Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o poselskim projekcie uchwały w sprawie negocjacji zasad prowadzenia wspólnej polityki rolnej Unii Europejskiej po 2020 r. (druki nr 2168 i 2205).

Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Krzysztof Jurgiel:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Najpierw może zacznę od spraw, które ponownie poruszał pan przewodniczący Kosiniak-Kamysz. Panie pośle, w tym programie samorządowym w pkt V.1 jest napisane, że chcecie wykupywać od starszych rolników 10-hektarowe gospodarstwa i przekazywać je do Skarbu Państwa, a następnie wydzierżawiać. To jest metoda moim zdaniem... Skoro 5 lat, 10 lat temu namawialiście, żeby dzielić grunty i sprzedawać, to myślę, że to nie jest do końca w porządku.

    Natomiast żeby zrozumieć, o co chodzi w wyrównaniu dopłat, trzeba też znać mechanizm ustalania koperty. W 2003 r., jak panowie negocjowaliście, zasada była taka, że do hektara upraw, gdzie... Średnio brano z tych tabel pszenicy 60 zł za hektar razy ilość hektarów i plon referencyjny. To już nie ma uzasadnienia, że była sprawa historycznych wartości. Wyszło nam wtedy, po uwzględnieniu tych wszystkich upraw, 3 mld euro. Zgodziliście się panowie, żeby otrzymać 25% tego i wyrównywać przez 10 lat. I tu nie chodzi o to, że w innych państwach, Grecji, są większe dopłaty. Skąd to się wzięło? To wzięło się stąd, że kiedyś były dopłaty do produkcji, do kilograma mięsa. W pewnym momencie, jak przechodzono na system dopłat, zsumowano to i wyszło, że ta wartość historyczna była ustalana na podstawie tego, co rolnik z danego gospodarstwa w ramach dopłat otrzymywał do tego, co sprzedał. Tutaj chodzi o to, żeby za taki sam rodzaj produkcji, np. jak mówimy o zbożu, do hektara była ta sama suma. Tak że trzeba zrozumieć, jaki jest mechanizm ustalania, i wtedy zrozumie się, o co chodzi w wyrównywaniu dopłat.

    Pan Suchoń pytał o tereny górskie. To jest drugi etap. Zawsze jest koperta, potem w każdym roku są ustalane zasady podziału tej koperty w systemie krajowym. I rząd będzie miał prawo np. dać dodatkowe dopłaty do jakiegoś rodzaju produkcji, w tym przypadku na terenach górskich, wynikające z utrudnień. To jest decyzja krajowa, niezależna i ona nie jest negocjowana.

    Jeśli chodzi o to, o co rząd ma walczyć, to już mówiłem w odpowiedzi na pierwsze pytanie, że chodzi o to, żeby znieść ustalanie w sposób historyczny, żeby była jednakowa zasada w odniesieniu do hektara przy takim samym rodzaju produkcji. Przecież wiemy, ile w Polsce uprawiamy zbóż, na jakim areale, tak samo wiemy, jak jest we Włoszech, we Francji. Chodzi o to, żeby do tych rodzajów produkcji były dostosowane ustalenia, jeśli chodzi o dopłaty. A potem jeśli ustalimy... Przecież są oliwki - były inne dopłaty. Tutaj nie może być tak, jak pan myśli, tylko potem trzeba tę kwotę podzielić. Ona w tym obszarze nie wyjdzie równa, to trochę trzeba zrozumieć.

    Następnie pytanie pana przewodniczącego Sachajki. Już mówiłem, że kiedyś było ustalanie historyczne, a tu chodzi o zmianę systemu i wyrównania tych dopłat w tym obszarze.

    Pan Ardanowski słusznie zauważył... Rząd pracuje nad tym, realizuje zorganizowanie rynku. Wprowadzamy ustawę o spółdzielniach rolników, żeby konkurencja pomiędzy supermarketami a producentami była coraz równiejsza.

    Czy możemy liczyć na wsparcie parlamentarzystów? Myślę, że tak. Potem będzie tzw. trilog. W czerwcu Komisja przedstawi pakiet legislacyjny. Są trzy organy: Komisja, Rada Ministrów i Parlament Europejski i tutaj musi dojść do porozumienia.

    Jeśli chodzi o wypowiedź pana Kotowskiego co do polskiego budżetu, to nasz rząd zadeklarował, że jeśli brexit będzie ograniczał wysokość środków na wspólną politykę rolną o ileś miliardów, to można to pokryć z budżetów krajowych. Ale to jest jednorazowe działanie poprzez podniesienie wskaźnika, jeśli chodzi o udział PKB w środkach tego budżetu Unii Europejskiej. I to teraz też jest negocjowane. Tylko przypominam, że sprawy finansowe są domeną Rady Europejskiej i tak to jest realizowane.

    Po raz kolejny przedstawiciel PSL-u do kolejnego kłamstwa się tutaj...

    (Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Pan szafuje tymi słowami.)

    Nie, nie szafuję, świadomie mówię.

    Chodzi o negocjacje kwot cukrowych. Podczas negocjacji w 2006 r. kwoty cukrowe nie były przedmiotem tych negocjacji. Panowie z PSL-u, naprawdę przeczytajcie te opracowania czy ekspertyzy, które są. Żadna kwota podczas negocjacji w 2006 r. nie była negocjowana. Dopiero w 2008 r. minister Grad i minister Sawicki doprowadzili do tego, że 360 tys. t zostało w Polsce zredukowanych.

    Jeśli chodzi o to, czy będą wyniki negocjacji zależały od systemu wymiaru sprawiedliwości, to w tych stanowiskach, które przedstawiają poszczególne państwa, i w komunikacie Komisji ten temat nie jest poruszany. Nie sądzę, aby wysokość środków była uzależniana od oceny z tego punktu widzenia.

    Tak że to były te pytania podstawowe. Dziękuję państwu bardzo. (Oklaski)

    (Głos z sali: Dziękujemy za wyczerpującą odpowiedź.)


Przebieg posiedzenia