8. kadencja, 58. posiedzenie, 2. dzień (07-02-2018)

22. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (druk nr 2212).

Poseł Jerzy Kozłowski:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Przede wszystkim jest to projekt obywatelski, a żaden projekt obywatelski nie może być blokowany przez tę Izbę w pierwszym czytaniu. To jest wymóg, obowiązek, jeśli chcemy być Sejmem dla obywateli.

    Co do kwestii finansowania całego systemu ochrony zdrowia to żadną tajemnicą nie jest to, że Polska, jeśli chodzi o finansowanie tego systemu ze środków publicznych, jest na szarym końcu Europy. Ale też nie jest tajemnicą, że w finansowaniu systemu ochrony zdrowia ze środków prywatnych już nie jesteśmy na szarym końcu. A przy starzejącym się społeczeństwie, i to jeszcze po wprowadzonych przez ministerstwo pod kierownictwem ministra Radziwiłła reformach, które są bardzo nieudane - mam na myśli sieć szpitali i reformę POZ - będziemy stać przed następną koniecznością i będziemy coraz więcej wydawać na zdrowie z prywatnych kieszeni. Jeśli nie zmienimy systemowo całego działania w zakresie ochrony zdrowia, to będziemy tkwili cały czas w takiej sytuacji, w jakiej jesteśmy. I ja jestem bardzo sceptyczny co do tego, czy ta reforma, która została wprowadzona przez ministra Radziwiłła, czyli dosyć znikome podwyżki nakładów na system ochrony zdrowia, cokolwiek da, jeśli nie zreformujemy sposobu wydatkowania tych pieniędzy.

    Oczywiście projekt obywatelski zasługuje na poparcie, bo nie można blokować tego, co jest bardzo ważne nie tylko z punktu widzenia zdrowotnego, ale i z punktu widzenia ekonomicznego. Inwestowanie w ochronę zdrowia się po prostu państwu jako państwu opłaca. A lekkomyślne działanie poprzedników, lekkomyślne, ponieważ nieprzewidujące skutków takiego działania, spowodowało, że jesteśmy w takiej sytuacji, w jakiej jesteśmy.

    I chciałbym też do takiej sytuacji dojść tutaj, w tej Izbie, i może w całej Polsce, żebyśmy odrzucili podziały polityczne, ponieważ choroby nie wybierają. Czy ktoś jest zwolennikiem PiS, PO, Kukiza czy Nowoczesnej, czy PSL-u, czy w ogóle ugrupowań pozapartyjnych, choroby nie wybierają, dotykają wszystkich ludzi. I nie możemy w takiej kwestii spierać się i przerzucać się jakimiś oskarżeniami, wypominaniem sobie przeszłości. Patrzmy w przyszłość.

    Nie ukrywam, że troszkę mam żal do pana prezydenta. Chodzi o nasz apel z października, aby objął swoim patronatem reformę długoletnią, ponieważ żadne państwo kompleksowej reformy nie zrobiło w okresie jednej kadencji danej izby. Przykładem jest Holandia, która reformowała system, a jest państwem mniejszym niż Polska, 12 lat. A my co władza, to nowe pomysły. A to, co wprowadził poprzedni minister, tak naprawdę stawia nas przed wielkim wyzwaniem, jak to zmienić.

    I teraz po raz kolejny z tego miejsca apeluję do pana prezydenta, aby przyjął naszą prośbę, prośbę Kukiz’15 i osobistą Pawła Kukiza, by objął to patronatem, by stworzyć coś á la okrągły stół - chociaż tutaj są różne nazwy, jest rada społeczna itd. - żeby była ciągłość w tej reformie, żeby po kolejnej czy następnej kadencji nagle nie przyszedł nowy geniusz, który nagle nam wszystko wywróci do góry nogami i będziemy zaczynać od początku. Nie mamy już czasu, proszę państwa. Nie mamy czasu na eksperymenty. Oby nowy minister, który był na posiedzeniu Komisji Zdrowia i przedstawił swoją wizję w sposób, powiem szczerze, akceptowalny, kiedy stanie przed tym wyzwaniem, też miał pewność, że to, co on wprowadzi, nie będzie storpedowane za 2 lata lub wcześniej, jeśli ktoś na górze w kierownictwie jedynie słusznej partii stwierdzi, że on już się wyeksploatował.

    Dlatego jeszcze raz z tego miejsca apeluję do pana prezydenta. I absolutnie, tak jak powiedziałem wcześniej, ten projekt musi trafić do dalszego procedowania. Kukiz’15 będzie głosować tak właśnie w tej sprawie. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia