8. kadencja, 59. posiedzenie, 2. dzień (28-02-2018)

22. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Zdrowia o rządowym projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z wprowadzeniem e-recepty (druki nr 2264 i 2315).

Poseł Andrzej Sośnierz:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Mam zaszczyt przedstawić w imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość opinię odnośnie do ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z wprowadzeniem recepty, druk sejmowy nr 2264.

    Wszyscy jesteśmy tego świadkami i w jakiś sposób ofiarami: informatyzacja w ochronie zdrowia przebiega powoli, opieszale. Niejednokrotnie imponujące, wszechogarniające i szeroko pomyślane projekty nie wychodzą najczęściej poza obszar projektów. Zawsze ogromnym problemem jest wdrażanie. Zatrzymują się one na projektach, które w momencie ich kończenia są już często nieaktualne, bo tak długo trwało przygotowywanie projektów, że trzeba by je w związku z postępem technicznym, który w informatyce jest ogromny, często nowelizować. Tak że dobrze, że przechodzimy z etapu dyskusji do wdrożenia, i to nie wdrożenia, które obejmuje całość systemu, ale jakąś jego część, bo to z reguły bywa bardziej skuteczne i pozwala nabrać istotnych doświadczeń, które można potem implementować przy wdrażaniu innych projektów.

    W ogóle wdrażanie systemów informatycznych, które obejmują populację, populacyjnych, jest zawsze obarczone pewnym ryzykiem i błędem, bo wtedy nie pojedynczy urzędnicy, ale cała populacja staje się recenzentem tego, co zostało zrealizowane. Zmiany błyskawicznie obejmują wielką grupę ludności, wychodzą różne mankamenty, które są związane z takim projektem. Dlatego bardzo dobrze, że program będzie wdrażany na początku jako pilotaż.

    Żeby ten pilotaż się udał, niezbędne jest uchwalenie tej ustawy, bo ustawa i pilotaż zawierają szereg rozwiązań, które są innowacyjne i które na pewno są oczekiwane. W szczególności będą one przyjazne dla osób starszych, bo możliwość wystawiania recepty w systemie, tj. poprzez telemedycynę, czyli wtedy, kiedy lekarz nie ma kontaktu z pacjentem bezpośrednio, tylko poprzez systemy elektroniczne, to rzeczywiście istotny skok. Myślę, że to nawet największa innowacja tego wdrożenia, jeśli ono się powiedzie, że będzie właśnie taka możliwość, bo odciąży to niewątpliwie pacjentów od często niepotrzebnych wizyt w zakładach opieki zdrowotnej i odciąży lekarzy od tego czasem zbędnego obowiązku tylko po to, żeby przepisać receptę i przedłużać funkcjonowanie dotychczas zażywanych leków.

    Tak że to rozwiązanie, jakkolwiek tu też są pułapki, bo z kolei starsze osoby mogą mieć problemy z obsługą, tj. posługiwaniem się systemem elektronicznym, ale właśnie dlatego potrzebny jest pilotaż, żeby wszystkie rozwiązania przetestować. Tak że będzie to niewątpliwy postęp, że taka możliwość powstanie. Zdalna porada będzie mogła funkcjonować nie tylko w związku z tą receptą, będzie mogła być coraz szerzej wykorzystywana, ale w przypadku zdarzeń związanych z receptami tego jest bardzo dużo, cała masa.

    Projekt wykorzystuje też certyfikat ZUS-u, który już jest wdrażany, w dużym stopniu wdrożony. Certyfikatem dysponują lekarze, po to żeby wystawiać L4, więc na tym etapie wydaje się to właściwe rozwiązanie, że wykorzystujemy już funkcjonujący system, nie wprowadzamy jeszcze jednego systemu certyfikacji. Być może przyjdzie na to czas w zależności od wyników tego pilotażu.

    Projekt ustawy obejmuje również próbę dalszego uszczelnienia systemu dystrybucji leków, które niestety ciągle jeszcze wypływają. Jak się gdzieś zatka, to za chwilę pojawia się nowa szczelina, przez którą realizuje się import odwrócony. Będzie to dotyczyło kwestii związanych z wystawianiem zapotrzebowania na leki. Myślę, że tym razem skutecznie to uszczelni albo przynajmniej doszczelni, jeśli takie rozwiązanie będzie. (Dzwonek) Dziękuję bardzo.

    Mój klub parlamentarny oczywiście rekomenduje przyjęcie tej ustawy. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia