8. kadencja, 59. posiedzenie, 2. dzień (28-02-2018)
22. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Zdrowia o rządowym projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z wprowadzeniem e-recepty (druki nr 2264 i 2315).
Poseł Jerzy Kozłowski:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo...
(Głos z sali: Mikrofon!)
Już mogę? O, super.
Nareszcie mamy XXI w. i jest to krok - tutaj mam na myśli projekt ustawy o e-receptach - we właściwym kierunku. Wszyscy żyjemy w epoce cyfryzacji i to naprawdę bardzo ułatwia życie w różnych dziedzinach. Niestety z systemem ochrony zdrowia nie poszło do tej pory tak, jak wymagają tego wyzwania czasów. Przez wiele lat mówiło się o informatyzacji systemu, a tak naprawdę nic konkretnego oprócz e-zwolnień się nie zrobiło. Wydano na informatyzację niebagatelne kwoty pieniędzy i nic się nie stało. I teraz mamy dobry projekt. Co prawda jest to pilotaż, ale jest to, tak jak powiedziałem wcześniej, krok we właściwym kierunku, bo na tym nikt nie straci, a wszyscy zyskamy - przede wszystkim my, pacjenci, bo to dla nas jest ta ustawa. My, pacjenci, jesteśmy podmiotem całego systemu, a nie przedmiotem. Dzięki takiej nowelizacji - to jest pilotaż, chociaż ja bym wolał, żeby to się stało dla całej Polski szybciej niż w roku 2020, ale jest to krok we właściwym kierunku - zyskujemy my, a przede wszystkim pacjenci, którzy są chorzy na choroby przewlekłe. Mam na myśli też siebie. Jestem zmuszony chodzić do lekarza po kontynuację recept. Tak. Nie ˝co opowiadam˝, tylko jestem praktycznym pacjentem, wiem, jak to się odbywa, muszę co 2 miesiące chodzić do lekarza po insulinę, bo nie ma innej możliwości.
(Głos z sali: Co 3.)
I teraz dzięki temu mam taką korzyść, że oszczędzam czas swój, czas lekarza, nie powoduję kolejek. Same korzyści, nie ma słabych punktów. Mało tego, trzeba wziąć pod uwagę to, że przy e-receptach są jeszcze inne korzyści dla pacjenta, chociażby polegające na tym, że jeśli nie ma jednego leku w danej aptece, będę mógł, nie tracąc ulgi, iść do drugiej apteki. W tej chwili tak nie jest. Jeśli nie ma leku, nie mogę tego wykorzystać, potem już wykupuję te leki jako pełnopłatne. Poza tym przy e-recepcie eliminujemy bardzo ważną rzecz - eliminujemy niebezpieczeństwo pomyłki w aptece, wydania nie takiego leku. To jest następna bardzo dobra rzecz.
E-recepty to jest niewielki krok w kierunku zupełnego zinformatyzowania systemu ochrony zdrowia. Ja bym życzył sobie i wszystkim pacjentom, którzy patrzą na system perspektywicznie, aby w końcu powstał w Polsce, tak jak w krajach rozwiniętych medycznie, zintegrowany system informacji medycznej. To jest wyzwanie czasów i to ułatwi pracę ministerstwu, lekarzom i oczywiście ułatwi życie chorym. Rozmawiałem z moją lekarką pierwszego kontaktu, czyli panią lekarką z POZ-etu, która mówi mi, że tak, ma swój własny system, ale przez ten system może się komunikować z dwoma, trzema aptekami, bo reszta już nie jest pod to podpięta. Ale zintegrowany system pozwoli na to, żeby to działało.
E-recepty to jest drugi krok po e-zwolnieniach. E-zwolnienia krok po kroku się rozwijają. Moim zdaniem e-recepta, chociaż na razie są dwa miasta pilotażowe, w roku 2020 zafunkcjonuje w całej Polsce z sukcesem i wszyscy, a szczególnie osoby, które są otwarte na informatyzację, a trudno w XXI w. nie być na nią otwartym, przyjmą to z naprawdę wielkim pozytywem. Jeśli w innych dziedzinach mamy informatyzację, możemy wystąpić o dowód osobisty bez ruszania się z domu, musimy - nie że możemy - jako małe firmy wysyłać jednolite pliki kontrolne, to co w tym przeszkadza, co ma hamować rozwój informatyzacji w systemie ochrony zdrowia? Dlatego nie zgadzam się z zarzutem, że to za szybko. Ja powiem: państwo z Platformy, to jest za wolno, bo to za waszej kadencji powinno się już stać. Straciliśmy wiele lat na tuptanie w miejscu, a w tej chwili dzięki temu projektowi w końcu ruszamy się z tego miejsca. Naprawdę przyjmuję ten projekt z dużym pozytywem.
Klub Kukiz’15 z pewnością poprze tego typu rozwiązania, bo jesteśmy za informatyzacją systemu ochrony zdrowia. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia