8. kadencja, 60. posiedzenie, 1. dzień (20-03-2018)
3. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o Służbie Więziennej i ustawy Kodeks karny wykonawczy (druk nr 2290).
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Michał Wójcik:
Szanowny Panie Marszałku! Panie Generale! Szanowni Państwo! Mam zaszczyt przedstawić projekt ustawy o zmianie ustawy o Służbie Więziennej i ustawy Kodeks karny wykonawczy, projekt regulacji, które mają usprawnić funkcjonowanie w Polsce systemu dozoru elektronicznego. Tak naprawdę dwa elementy, które są niezwykle istotne, są treścią projektu i na nie chciałbym państwu zwrócić uwagę oraz prosić oczywiście o dalsze prace nad nimi i o ich przyjęcie.
Chodzi w pierwszej kolejności o przyjęcie rozwiązań, które zapewnią bezpieczne i skuteczne wykonywanie kar w systemie dozoru elektronicznego, o to, żeby zaproponować, by przepisy rozszerzyć w ten sposób, żeby mogły również wykonywać nadzór w zakresie systemu dozoru elektronicznego, być tzw. podmiotem dozorującym jednostki, które podlegają bezpośrednio ministrowi sprawiedliwości.
W drugim przypadku chodzi o poprawę systemu dozoru mobilnego, chodzi o zmiany w zakresie funkcjonalności stosowanego w nim urządzenia, wprowadzenia nowej jego funkcjonalności w taki sposób, żeby system działał, dając większą szansę kontaktu z osobą, wobec której zastosowano dozór elektroniczny. To jest oczywiście również ważne dla osób, które czasami są chronione dzięki temu, że funkcjonuje tenże system.
Na podstawie upoważnienia ustawowego minister sprawiedliwości będzie miał możliwość zdecydować, że Służba Więzienna będzie mogła być podmiotem, który nie tylko obsługuje centralę monitorowania skazanych. Dzisiaj takie zadanie ona wykonuje. Miałem okazję być w Centralnym Zarządzie Służby Więziennej, widzieć, jak to funkcjonuje. Rzeczywiście, robi to ogromne wrażenie. Jednak chodzi o to, że drugą część zadań w całym systemie dozoru elektronicznego mogą wykonywać podmioty prywatne. Tak jest dzisiaj, kiedy wykonuje te zadania konsorcjum na podstawie podpisanej umowy. Oczywiście otrzymuje ono określone środki, wykonując te zadania. Są tzw. patrole kontrolujące funkcjonowanie systemu dozoru elektronicznego, no i czasami oczywiście trzeba działać. Problem polega tylko na tym, że podmiot prywatny nie dysponuje takimi uprawnieniami, żeby np. zatrzymać daną osobę, tylko zazwyczaj musi wzywać policję. Tu jest istotna słabość całego systemu. A Służba Więzienna, funkcjonariusze Służby Więziennej mają oczywiście prawo stosować różnego rodzaju środki przymusu bezpośredniego. To jest ogromna przewaga w tym zakresie.
Oczywiście kwestią fundamentalną jest to, jaką filozofię mamy, jeżeli chodzi o sprawę związaną z funkcjonowaniem tego rodzaju systemu. Tu są różne systemy i różne możliwości. Jest możliwość taka - i tak jest w Unii Europejskiej przyjmowane - że decyduje o tym wyłącznie państwo, czyli podmioty, które są podmiotami państwowymi, że albo są to systemy publiczne, albo są to systemy o charakterze mieszanym, prywatno-publiczne, albo są to systemy, gdzie mamy wyraźny nacisk na podmioty prywatne, tak jest m.in. w Skandynawii, tak jest na Wyspach Brytyjskich. A więc ten model może być bardzo różny.
Natomiast my musimy, po pierwsze, stworzyć taki model, żeby patrzeć na to wszystko oczami osób, które mają być chronione, i dlatego przedstawiamy propozycję zmiany w tym zakresie. Po drugie, ten system musi być również korzystny z punktu widzenia gospodarczego. I taki system zamierzamy zaproponować. W związku z tym potrzebna jest po prostu zmiana w Kodeksie karnym wykonawczym oraz w ustawie o Służbie Więziennej.
Jeżeli chodzi o kwestię drugą, czyli usprawnienie tego całego systemu, to chodzi o zastosowanie tzw. rejestratora przenośnego. A mianowicie taka osoba dysponuje opaską z nadajnikiem GPS, który, szanowni państwo, nie jest wystarczający do tego, żeby w sytuacjach wyjątkowych skontaktować się z nią.
Ona musi mieć rejestrator, tak jak w przypadku systemu stacjonarnego, gdzie jest rejestrator, gdzie w sytuacji, kiedy widzimy, że coś się dzieje, że osoba np. łamie zakaz... Zazwyczaj to jest tak, że jakaś odległość w metrach jest przewidziana, ta osoba musi się poruszać, zazwyczaj to jest w postanowieniu określone, w jakich dniach tygodnia, w jakich godzinach. Jeżeli w centrali monitorującej zauważymy, że naruszony zostaje ten obszar, że coś się dzieje, to tutaj możemy się skontaktować natychmiast, ponieważ jest ten rejestrator w systemie stacjonarnym. A jeżeli mamy system dozorujący o charakterze zbliżeniowym, mobilnym, to tutaj już tych rejestratorów nie mamy, czyli jedyny sygnał, który możemy dać... Dochodzi do wibracji dających sygnał, że coś się dzieje, że coś jest naruszane, jakiś zakaz, ale nie możemy się skontaktować z daną osobą. To jest istotnie bardzo słaby punkt całego systemu dozoru elektronicznego. Dlatego chcemy, żeby taki rejestrator te osoby posiadały, żeby ten system był już kompletny, czyli żeby można było się łączyć, wydawać polecenia za pomocą rejestratora przenośnego, żeby ta osoba tym rejestratorem dysponowała. Zwłaszcza, szanowni państwo, pamiętajmy, że nadajnik GPS to jest nadajnik, który funkcjonuje też niecałą dobę, trzeba go ładować 4-5 godzin, kilka godzin dziennie, więc tu też jest słabość całego systemu. Ktoś powiedział: Na czym polega ten rejestrator? To jest po prostu tak jak telefon, najzwyczajniej w świecie, za pomocą którego można się kontaktować z daną osobą.
Chcemy także znowelizować jeden z przepisów, rozszerzając de lege ferenda zakres zastosowania dozoru elektronicznego również na środki inne niż środki karne i środki zabezpieczające. Chodzi o rozszerzenie funkcjonalności systemu dozoru elektronicznego w przyszłości, nie możemy wykluczyć, że będą zmiany w tym zakresie również podejmowane, a więc już taki przepis jak najbardziej pojemny twórzmy, żeby rzeczywiście ten system działał.
Muszę powiedzieć, że jeżdżę na różne spotkania, spotykam się z ludźmi, oni często pytają: Panie ministrze, jak to jest z tym systemem dozoru elektronicznego, dlaczego nie rozpowszechniać go? Oczywiście, że staramy się go upowszechniać w sytuacji, kiedy mamy do czynienia ze skazanymi. Pamiętajmy, że było w ogóle załamanie, jeżeli chodzi o stosowanie tego systemu, jest kwestia stosowania go, tylko jeżeli chodzi o karę ograniczenia wolności. My wróciliśmy w czasach dobrej zmiany do tego, żeby go stosować, jeżeli chodzi o kary pozbawienia wolności. Oczywiście chcielibyśmy, żeby ten system był jak najbardziej rozszerzany, bo nie chodzi nam o to, żeby wypełniać ludźmi więzienia. Dlaczego? Między innymi, po pierwsze, z powodu resocjalizacji. Lepiej jest, jeżeli człowiek np. w ramach systemu dozoru elektronicznego wykonuje w warunkach wolnościowych karę pozbawienia wolności, bo może pracować. To jest bardzo ważne np. dla osób pokrzywdzonych. A po drugie, ze względów czysto finansowych, ponieważ ten system, szanowni państwo, kosztuje trzysta kilkadziesiąt złotych, 340 zł, 350 zł, natomiast odbywanie kary pozbawienia wolności, miesiąc takiej kary w więzieniu, w warunkach, w których jest izolowana osoba, to jest, szanowni państwo, dziesięć razy więcej, to jest 3400, 3500 zł, dziesięć razy więcej to kosztuje podatnika i ludzie pytają, dlaczego tego nie upowszechniamy. Staramy się upowszechniać ten system. Oczywiście prowadzimy także prace analityczne w ministerstwie, jeżeli chodzi o kwestię rozszerzenia katalogu osób, co do których można by było zastosować system dozoru elektronicznego. Natomiast ta zmiana jest zmianą fundamentalną, bo ona pokazuje, że dzisiaj inaczej będziemy patrzyli na cały system. Po prostu chodzi o to, żeby to był system o charakterze czysto publicznym, nawet nie mieszanym, tylko publicznym. Oczywiście mieszany może być, bo przepis daje takie prawo, to jest ta furtka, że w przyszłości jeżeli ktoś zastosuje przepisy zamówień publicznych, będzie miał taką możliwość, żeby wybrać podmiot prywatny. Ale co do zasady dajemy szansę, żeby również to wykonywał podmiot o charakterze czysto publicznym - w tym przypadku chodzi o Służbę Więzienną. Dziękuję bardzo.
Przebieg posiedzenia