8. kadencja, 60. posiedzenie, 1. dzień (20-03-2018)
4. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu o senackim projekcie ustawy o zmianie ustawy o radiofonii i telewizji (druki nr 1607 i 1928).
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska:
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Panie i Panowie Posłowie! Może rozpocznę od tej poprawki, która jest dość, jak by tu ją nazwać, odważna. Jako przewodnicząca podkomisji i w tej chwili prowadząca tę ustawę ze strony komisji mogę tylko wyrazić niezadowolenie, że ta poprawka nie pojawiła się w trakcie prac. Pani poseł przedstawiająca poprawkę teoretycznie była członkiem podkomisji. Ta poprawka się nie pojawiła. Myśmy wtedy mieli... Byli zarówno przedstawiciele środowiska niepełnosprawnych, jak i nadawców, była krajowa rada, było ministerstwo. Kierowaliśmy się próbą jakiegoś zrównoważenia tych interesów i ten kompromis, do którego komisja zgodnie - zgodnie, bo także wtedy nie było poprawki - doszła, był wypadkową tych opinii, jakie uzyskaliśmy.
Oczywiście rozumiem, ja nie mam takiego upoważnienia, a ponieważ pojawiła się tak istotna poprawka, zwołamy posiedzenie komisji, żeby tę poprawkę rozpatrzyć. Nie wiem, czy to nie odwlecze głosowania nad tą ustawą, ale powiedzmy, że jakoś zdążymy i będziemy jeszcze raz się do tego odnosili. Chcę tylko powiedzieć, że z tymi zachodnimi rozwiązaniami - bo ja nie mówię o aspiracjach i chęciach, my je doskonale wszyscy znamy, dostawaliśmy te same maile, dokładnie te same, tylko po prostu reagowaliśmy na nie, jak widać, w różny sposób - jest tak, że bardzo często te są one wynikiem tzw. samoregulacji, która na forum Unii Europejskiej jest bardzo powszechnie stosowaną formułą dochodzenia do pewnych porozumień i konsensusów. U nas zresztą nadawcy także do nas apelowali, żeby pozostawić to w kategorii samoregulacji, bo nadawcy oczywiście są odpowiedzialni i zdają sobie sprawę, ale wybraliśmy inną drogę.
A więc poprawka, jak powtarzam, będzie rozpatrywana. Zobaczymy, jak się do niej odniesie cała komisja, jak się odniesie krajowa rada, która ma doświadczenie także chociażby z wprowadzaniem tego obecnego stanu prawnego. Będziemy musieli się z tym zmierzyć. Gdyby się to udało, to ja -mogę tylko powiedzieć - osobiście byłabym w pełni szczęśliwa, aczkolwiek w tej chwili mamy 10%, a w przyszłym roku ma być 30%. Technicznie słabo to sobie wyobrażam.
Natomiast padło też takie bardzo szczegółowe pytanie, czy będzie wiadomo, ile będzie audycji informacyjnych, publicystycznych. Prawda jest taka, jak powiedziałam, że ustawa to ramy.
Wszystko będzie w rozporządzeniu, ale w dyspozycjach, jakie daliśmy krajowej radzie, jest wskazane, że w tym rozporządzeniu będzie mowa o rodzajach udogodnień w zależności od pory emisji, charakteru i rodzaju programu. Oczywiście to będzie musiało być w miarę szczegółowo rozpisane, ale nie zakończyła się rola odbiorców tych programów - oni w tej chwili muszą rozpocząć pertraktacje czy konsultacje z krajową radą i to trochę będzie zależało od tych rozmów.
Ostatnia kwestia, którą podniosła pani poseł Fabisiak. Ja o tym mówiłam, myśmy sobie doskonale zdawali sprawę z tego, że ˝udogodnienia˝ to jest takie słowo, które... Co to za udogodnienie? Po prostu ktoś może oglądać program, i tyle. Niemniej były wysiłki ze strony krajowej rady, fachowców, ekspertów krajowej rady, którzy próbowali wyeliminować to słowo. Przyznam, że sama pracowicie zapisałam dwie strony maszynopisu, próbując zmienić tę definicję, ale ta moja próba - jedna i druga - odbiła się, napotkała opór prawno-legislacyjny. Nie można stosować opisowości czy publicystyki w języku prawnym, a zastąpienie słowa ˝udogodnienia˝ słowem ˝dostępność˝ po prostu, zwyczajnie nie w każdym przypadku się sprawdza, dlatego że żeby zagwarantować dostępność, potrzebne są... Pytanie: Co? Znaleziono słowo ˝udogodnienia˝ i póki co ono funkcjonuje.
Dziękuję oczywiście za uwagę i za uwagi. Na najbliższym posiedzeniu zwołanym przez przewodniczącego komisji będziemy je rozpatrywać. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia