8. kadencja, 60. posiedzenie, 2. dzień (21-03-2018)

13. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy Prawo telekomunikacyjne oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2229 i 2363).

Poseł Maciej Masłowski:

    Panie Marszałku! Panie Ministrze! Szanowni Państwo! Na wstępie dziękuję, panie ministrze, za to, że jest pan tutaj. To świadczy o tym, że poważnie pan podchodzi do sprawy. Natomiast muszę powiedzieć, że mam taki żal, jeżeli chodzi o tę ustawę dotyczącą prawa telekomunikacyjnego.

    W tej Izbie zasiadam dopiero od 2 lat, nieco ponad 2 lata, ale już nauczyłem się czegoś takiego, że jak partia rządząca ma w tej Izbie większość, czyli w tym wypadku 237 posłów, to nie będzie tutaj, w tej Izbie, dyskusji, nie będzie przyznawania Platformie Obywatelskiej, Kukiz’15, PSL-owi czy Nowoczesnej racji, bo nie może być tak, że oni wymyślili coś dobrego. Nie ma po prostu tej dyskusji. Ja się z tym, można powiedzieć, godzę, bo muszę.

    Tej dyskusji nie ma, natomiast sam pan przyzna, zresztą pan przewodniczący Horała też, że prace w podkomisji wyglądały bardzo dobrze, kulturalnie. Zgłaszaliśmy - i my jako opozycja, i strona społeczna - szereg uwag, poprawek. Pan, panie ministrze, prawie za każdym razem mówił: Dobrze, przyjrzymy się sprawie. Dobrze, sprawdzimy to, skonsultujemy. I tak za każdym razem. My wykazaliśmy dobrą wolę, dlatego że w podkomisji ta ustawa w zasadzie przeszła tylko z jedną poprawką - nie licząc poprawek legislacyjnych - przewodniczącego, jeżeli chodzi o vacatio legis, natomiast resztę zostawiliśmy wam z nadzieją, że właśnie przy drugim czytaniu zgłosicie te poprawki, m.in. jeśli chodzi o paperless, że będą to wasze poprawki, że będą one dobre i że zostanie to przegłosowane.

    Niestety to się nie wydarzyło. Tak jak już mój poprzednik powiedział, idziemy, przynajmniej w przypadku pewnych elementów, w tę stronę papermore. Dla mnie zupełnie niezrozumiałe jest to, że jeżeli abonent zawiera umowę w salonie - tak jak powiedzieliśmy w komisji - chce dotknąć telefonu, oglądnąć go i tę umowę zawrzeć w salonie, a jednocześnie nie chce otrzymywać całego stosu dokumentów, 50 stron regulaminu, cenników, nie wiadomo czego jeszcze i kilku ulotek, to niestety nie ma takiej możliwości. A przecież zgłaszaliśmy, że można by to robić, przesyłać w formie elektronicznej, nawet dawać na płycie, ale już w formie elektronicznej. To się nie udało.

    Kolejna rzecz jest taka, też to zgłaszałem w podkomisji, że jeżeli zmieniają się informacje związane ze spółką - chodzi o kapitał zakładowy, numer faksu, cokolwiek innego - to dzisiaj, jeżeli ktoś podpisał umowę w salonie, a przykładowo kapitał zakładowy spółki się zmienił, do wszystkich tych, którzy podpisali umowę w salonie, zostanie wysłana pocztą informacja w formie papierowej. Bezsens. Bezsens, jeżeli cały czas mówimy, że przechodzimy od Polski papierowej do Polski cyfrowej.

    Kolejna zgłaszana rzecz, chodzi o ten system ostrzegania. Była propozycja strony społecznej, żeby było to na zasadzie rozsiewki - informacje idą szybciej i trafiają. Kolejna rzecz jest taka, że ustawa mówi o tym, że to abonenci będą otrzymywać tę informację. Natomiast zgłaszałem panu ministrowi, że abonenci to nie użytkownicy. Osoby z zagranicy, choćby nawet Polacy, którzy mieszkają na stałe w Wielkiej Brytanii czy w Irlandii, mówią w języku polskim, przyjeżdżają do nas na święta, używają na zasadzie: roam like at home swoich telefonów, czyli mają ten nieograniczony dostęp do telefonu, do sieci bez dodatkowych opłat w Unii Europejskiej, i siedzą np. przez tydzień w Polsce, a w tym momencie my ich pomijamy. Oni nie dostaną informacji o zagrożeniu, bo nie są abonentami polskiej sieci. Są użytkownikami, bo są w danym momencie na naszym terenie, ale niestety ich pomijamy.

    Było zgłaszanych, panie ministrze, szereg tych poprawek. Co wczoraj usłyszeliśmy? Prawie każdą poprawkę ministerstwo opiniowało negatywnie. Za to mam żal, ale z drugiej strony godzę się z tym. Były demokratyczne wybory, tak to wygląda, natomiast jest taki żal, że w tej Izbie niestety nie ma dyskusji.

    Miałem zamiar też złożyć szereg poprawek, ale ja akurat stosuję zasadę paperless. Jeżeli mój przedmówca złożył poprawki, to ja już nie muszę, chociaż wiem, jak to się skończy: jutro zostaną pozytywnie przegłosowane tylko poprawki pana przewodniczącego Horały. Ale będę twardo szedł w tym kierunku, że im mniej papieru, tym lepiej. Zmienimy w jakiś sposób to Prawo telekomunikacyjne, chociaż wydaje mi się, że - jak mówił przedmówca - w pewnym momencie, zwłaszcza jeżeli chodzi o vacatio legis, dojdzie do takich dziwnych sytuacji, które nam się gdzieś tam odbiją czkawką.

    Jeszcze nie podjąłem decyzji, jak będę to rekomendował klubowi. Nie będziemy przeciwni, bo na ustawę dotyczącą prawa telekomunikacyjnego czekamy długo, ale w związku z tym, że nic nie zostało wysłuchane ze strony społecznej czy opozycji, waham się, czy nie zarekomendować wstrzymania się. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia