8. kadencja, 60. posiedzenie, 2. dzień (21-03-2018)

10. punkt porządku dziennego:

Informacja ministra spraw zagranicznych o zadaniach polskiej polityki zagranicznej w 2018 roku.

Poseł Piotr Apel:

    Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Bezpieczeństwo rzeczywiście jest najważniejsze. Co do tego, że nasz udział w NATO jest kluczem do naszego bezpieczeństwa, chyba nikt nie ma żadnych wątpliwości. Pytanie tylko, dlaczego pierwszy raz od wielu, wielu lat przekazywane przez nas środki na obronność są mniejsze niż 2% PKB, mniejsze od wymaganych przez NATO. Wprawdzie są one niewiele mniejsze, ale do tej pory nasza bardzo mocna i zdecydowana pozycja w NATO była efektem m.in. tego, że wzorowo wypełnialiśmy nasze obowiązki jako sojusznika. Niestety w ostatnim roku ten obowiązek został lekko niedopełniony. To są poważne sprawy.

    Ale poza wydatkami na zbrojenie bezpieczeństwo musi mieć też charakter polityczny. Tutaj potrzebny jest bardzo dobry kontakt z Waszyngtonem - co oczywiste - z Londynem, być może nawet z Budapesztem, ale także z Berlinem, Paryżem i Brukselą. To ważne, żebyśmy z wszystkimi zachodnimi graczami mieli jak najlepsze relacje, jak najprostszy i najbardziej komunikatywny kontakt. Przede wszystkim nie obrażajmy się i nie obrażajmy innych, tylko dbajmy o nasze interesy. Zajmujmy się nie słowami, a dbaniem o nasze interesy, które mamy do załatwienia z tymi krajami. To jest kluczowe w realizacji polityki zagranicznej.

    Polskie instytuty, instytut Mickiewicza, a także Polska Fundacja Narodowa powinny dbać o nasze dobre imię. To powinien być ich obowiązek. Moralnym obowiązkiem ministra jest dbanie o to, żeby te instytuty działały na naszą korzyść, żeby pan minister wziął odpowiedzialność za to, żeby te instytucje pracowały na naszą korzyść, na korzyść naszego wizerunku, na korzyść naszych wpływów za granicą.

    Ostatnia kwestia to jest bezpieczeństwo ekonomiczne. Jest wiele umów, które podpisywane są przez Komisję Europejską z krajami trzecimi. Była umowa z Kanadą, teraz jest negocjowana nowa umowa z krajami Mercosuru. Jaki jest udział Polski w tych negocjacjach? Czy znowu obudzimy się niejako, jak to deklarował rząd Prawa i Sprawiedliwości, zmuszeni do tego, żeby popierać tego typu szkodliwe umowy jak CETA? Jaki mamy udział w negocjacjach? Jaki mamy wpływ na te umowy?

    Zajmijmy się faktyczną aktywnością, skuteczną aktywnością na arenie międzynarodowej, a pewne rzeczy zostawmy innym. Wiem, że za chwilę może pan minister powiedzieć: No tak, 2% PKB to jest sprawa ministra obrony, umowy międzynarodowe to jest sprawa ministra finansów, instytuty to jest sprawa ministerstwa kultury. Tylko jak można mówić o skutecznej polityce zagranicznej, jeżeli nie jest się w stanie zapanować nad polityką własnego rządu? Jeżeli cały rząd nie będzie współpracować z ministrem i nie da mu narzędzi do uprawiania polityki zagranicznej, to nie ma mowy o skutecznej polityce zagranicznej. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia