8. kadencja, 60. posiedzenie, 3. dzień (22-03-2018)

23. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych w sprawie wniosku naczelnika Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie z dnia 20 grudnia 2017 r. o wyrażenie zgody przez Sejm na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie posła Stanisława Gawłowskiego (druk nr 2306).

Poseł Stanisław Gawłowski:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Tak to jest z PiS-em. Tak, zrzekłem się sam immunitetu, bo chciałem stanąć przed sądem i te wszystkie pomawiające i obrzydliwe zarzuty odrzucić tam. Ale widać, że nawet moja dobra intencja jest wykorzystywana przeciwko. Tak PiS tylko i wyłącznie potrafi. Przyszło mi wystąpić dzisiaj w sprawie wniosku prokuratora generalnego w sprawie wyrażenia zgody na moje zatrzymanie i aresztowanie. Zanim przejdę do wypowiedzenia paru słów na temat absurdalnych zarzutów stawianych przez ministra Ziobrę, chciałbym wyrazić kilka uwag natury ogólnej.

    Prawo i Sprawiedliwość, a właściwie PiS, od początku tej kadencji Sejmu robiło wszystko, co możliwe, aby doprowadzić do możliwości osadzenia w więzieniach swoich przeciwników politycznych. W pewien sposób ten dzisiejszy wniosek jest ukoronowaniem całego procesu niszczenia polskiego systemu konstytucyjnego. Zniszczyliście Trybunał Konstytucyjny, zniszczyliście niezależną prokuraturę, próbujecie zniszczyć niezależne sądownictwo tylko po to, aby wasz satrapa z Żoliborza mógł wskazywać kolejnych przeciwników, aby szli do celi. (Oklaski)

    (Głos z sali: Wolnego, wolnego.)

    (Poseł Małgorzata Gosiewska: Ej, ej.)

    Wiernie naśladujecie działanie waszych kolegów z Rosji Putina. Robicie tak dlatego, gdyż chcecie zastraszyć wszelki opór wobec waszej władzy.

    (Poseł Małgorzata Gosiewska: Do rzeczy.)

    Dlatego zatrzymujecie demonstrantów, karzecie mandatami za protesty przeciwko wam, oddzielacie się kordonami policji w ramach comiesięcznych seansów nienawiści, które urządzacie na grobach naszych wspólnych przyjaciół.

    (Poseł Małgorzata Gosiewska: Panie marszałku...)

    Chcecie zniszczyć opór i zastraszyć opozycję, gdyż dla was każda prawda jest niebezpieczna...

    (Głos z sali: Siadaj, człowieku.)

    ...a myśl o utracie władzy napawa was przerażeniem. (Oklaski)

    Przez prawie 3 lata nie znaleźliście żadnych dowodów na głoszone przez was od lat skorumpowanie poprzednich rządów, a tymczasem każdego dnia możemy oglądać, jak bezczelnie kradniecie mienie państwowe, zachowując się jak okupanci (Oklaski), którzy dorwali się do programu koryto+. (Oklaski) Tak jak wasz szef Jarosław Kaczyński, który cały ogromny majątek swojej fundacji zbudował na uwłaszczeniu się na mieniu publicznym, tak i wy każdego dnia okradacie biednych ludzi i przekazujecie mienie państwowe do własnych kieszeni. (Oklaski)

    (Poseł Małgorzata Gosiewska: Pokaż zegareczek.)

    Wasze przejęcie prokuratury i służb miało doprowadzić nie tylko do możliwości stawiania zarzutów przeciwnikom politycznym, ale przede wszystkim do chronienia was przed odpowiedzialnością karną.

    Jest tutaj dzisiaj z nami na sali, tam, na galerii, ks. Tomasz Jegierski, prezes fundacji ˝SOS dla życia˝, który pomaga dzieciom ofiarom wojny w Iraku, w Syrii i w innych krajach Bliskiego Wschodu. Do ks. Jegierskiego kilka lat temu przyszedł Marek Pawlak, asystent obecnego posła Kornela Morawieckiego, i zaproponował wsparcie ze strony Wielkopolskiego Banku Kredytowego, którym wówczas zarządzał obecny premier Mateusz Morawiecki. Warunkiem tej pomocy była wpłata 96 tys. zł na rzecz Kornela Morawieckiego i jego organizacji...

    (Głosy z sali: Uuu...)

    ...Solidarność Walcząca. W dniu 5 stycznia 2013 r. Kornel Morawiecki...

    (Poseł Małgorzata Gosiewska: Panie pośle, do rzeczy, o zegareczkach proszę.)

    (Poseł Sławomir Neumann: O premierze słuchaj.)

    ...odebrał te pieniądze, a na żądanie księdza pokwitował je jako pożyczkę. Nie ma tutaj z nami premiera Morawieckiego, ale są prokuratorzy. Mam nadzieję, że zajmą się tą sprawą, bo to jest oficjalne zgłoszenie, pani prokurator. (Oklaski) Panie premierze Morawiecki, publiczne stawiam pytanie: Czy pan jest skorumpowany? (Oklaski) Czy pan wpłacał ze swego banku dotacje dla dzieci pod warunkiem, że pieniądze zostaną przekazane na rzecz pańskiego ojca?

    (Głosy z sali: Uuu...)

    Wicemarszałek Stanisław Tyszka:

    Panie pośle, przepraszam bardzo...

    Poseł Stanisław Gawłowski:

    Czy warunkiem...

    (Wicemarszałek wyłącza mikrofon, poseł przemawia przy wyłączonym mikrofonie)

    Wicemarszałek Stanisław Tyszka:

    Panie pośle, przepraszam, sekundę. Panie pośle, sekundę, sekundę. Czy to ma coś wspólnego z tą sprawą, o której teraz dyskutujemy?

    (Głos z sali: Tak.)

    Proszę się trzymać tematu, dobrze?

    Poseł Stanisław Gawłowski:

    Trzymam się w całości, panie marszałku.

    Wicemarszałek Stanisław Tyszka:

    Dobrze.

    Poseł Stanisław Gawłowski:

    Jeśli historia, którą państwo możecie za chwilę usłyszeć z ust ks. Jegierskiego, jest prawdą, to mamy pierwszego premiera w historii Polski, który przywłaszczał na rzecz rodziny pieniądze mające służyć biednym dzieciom. (Oklaski)

    (Głos z sali: Hańba!)

    (Poseł Ryszard Terlecki: Pokaż zegarek.)

    (Poseł Małgorzata Gosiewska: Podnieś rękawek.)

    Panie prokuratorze generalny, czy pan wie, że w tym tygodniu brutalnie przeszukano siedzibę Fundacji ˝SOS dla życia˝? Czy pan wie, że 94-letnią schorowaną kobietę, babcię ks. Jegierskiego zastraszono poprzez przeszukania? Co pan robi, panie prokuratorze? Jak pan nadzoruje służby, które panu podlegają? Czy pan Morawiecki lub jego ojciec poseł Morawiecki zwrócą zabrane dzieciom pieniądze? To nie jest przypadek, że za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości spadamy w rankingach walki z korupcją. Fakt, że w poprzednich rządach Platformy Obywatelskiej nie znaleźliście nawet śladu korupcji, tak was denerwuje, że musicie wymyślać zarzuty na podstawie pomówień waszych działaczy. Tak - pomówień waszych działaczy. Tak długo o tym mówił pan sprawozdawca, ale zapomniał dodać, że główny świadek prokuratury to wasz działacz, członek Prawa i Sprawiedliwości, który w roku 2014 został oskarżony o korupcję...

    (Głos z sali: Hańba!)

    ...a dopiero w roku 2016 przypomniał sobie, że w roku 2011 w trakcie kampanii wyborczej jako członek PiS wręczył mi łapówkę.

    (Poseł Kinga Gajewska: Członek PiS-u.)

    Po złożeniu tego kłamliwego pomówienia uzyskał status nadzwyczajnego świadka koronnego, a więc nadzwyczajne złagodzenie kary. Ale to nie koniec.

    (Poseł Kinga Gajewska: A co zrobił?)

    (Głos z sali: Dlaczego członek rządu poszedł do posła Morawieckiego?)

    Kto uwierzy w gołosłowne zarzuty, że działacz PiS właśnie w 2011 r. wręczył te pieniądze? To swojego działacza za wygłaszane wobec mnie kłamstwa nagrodziliście nie tylko zwolnieniem z aresztu, ale i awansem jego żony w administracji rządowej. To się stało w ostatnich tygodniach.

    (Głos z sali: Hańba!)

    Dzisiaj bryluje on w lokalnej elicie PiS, a jego PiS-owscy przyjaciele nie muszą już grozić Joachimowi Brudzińskiemu, że ujawnią łączące go z nim relacje. Te zarzuty, które sformułowaliście wobec mnie, są od kilku miesięcy przedmiotem kpin ze strony niezależnych dziennikarzy.

    (Poseł Małgorzata Gosiewska: Niezależnych?)

    Kolejne zarzuty oparte są na pomówieniach osób, które dzięki tym pomówieniom uzyskały poprawę sytuacji procesowej. Łukasz L. i Mieczysław O. - obaj pracujący w Instytucie Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Łukasz L. - jak się mówiło powszechnie w instytucie - to rodzina eurodeputowanego z PiS-u, pana Legutki.

    (Głosy z sali: Ooo...)

    Mieczysław O. jeszcze niedawno był doradcą w gabinecie politycznym ministra Jana Szyszki w rządzie Beaty Szydło.

    (Poseł Bartosz Arłukowicz: Skandal!)

    To te osoby, to tych dwóch panów pomawia mnie o przyjęcie łapówki w postaci dwóch zegarków. Tymczasem szczęśliwym trafem prokuratura już to ma. Zastanawiam się tylko, dlaczego jeszcze nie reaguje. Znalazłem zdjęcia jednego z tych skorumpowanych przestępców z roku 2013, na którym to zdjęciu na jego ręku wyraźnie widać zegarek, który rzekomo miał mi być wręczony w roku 2011 r.

    (Poseł Małgorzata Gosiewska: Pana zegarek?)

    Pani prokurator, do roboty. Macie te zdjęcia. Powinniście już dawno (Oklaski) uchylić ten zarzut. A zegarek, który zatrzymała u mnie prokuratura, posiadam od roku 2007. Są zdjęcia np. z 2008 r., prokuratura również je ma. Więcej, ja posiadam dowód zakupu tego zegarka z 2007 r. (Oklaski) Dzisiaj rozsypuje się cała wasza polityka, gdyż jest oparta na kłamstwie, a prokuratura i wymiar sprawiedliwości były potrzebne po to, aby móc te kłamstwa sankcjonować. Podobnie na kłamstwach oparte są wniosek prokuratury o uchylenie mi immunitetu, zatrzymanie i areszt. Zrzekłem się immunitetu. Jestem gotowy pójść do sądu.

    Na kłamstwie i przestępstwie oparty jest również wasz wniosek, prokuraturo generalna, o zatrzymanie i areszt. Biuro Analiz Sejmowych zwróciło się do dwóch autorytetów prawniczych, aby odpowiedzieli na pytania, czy wniosek ten może bezkarnie zawierać splagiatowane treści z komentarzy do Kodeksu karnego. Odpowiedź jest jednoznaczna: takie działanie to przestępstwo. Tymczasem w splagiatowanym wniosku prokuratura domaga się uchylenia mi immunitetu ze względu na rzekomy plagiat pracy doktorskiej. Rzekomy mój plagiat został oceniony przez władze uczelni, która nadała mi doktorat i nie stwierdziła żadnego naruszenia w pracy. Natomiast te ekspertyzy wskazują jednoznacznie, że wniosek złożony do Sejmu to wniosek, który zawiera plagiat i narusza prawo. (Oklaski)

    Wysoki Sejmie! Prokuratura, która koniecznie chciała mnie dopaść, przeanalizowała całe moje życie.Jedyne, co znaleźli, to pomówienia osób zainteresowanych w uzyskaniu życzliwości obecnej władzy albo wprost działaczy PiS. Robicie...

    (Poseł Ryszard Terlecki: Nie przepisałeś?)

    ...wszystko, aby ukryć wasze codzienne złodziejstwa, malwersacje, nagrody. Jesteście najbardziej pazerną ekipą w historii Polski. Doszliście do władzy, zarzucając Platformie przekręty finansowe. Po prawie 3 latach, aby kogokolwiek z nas oskarżyć, musieliście użyć swojego skorumpowanego działacza i członka, aby mnie oczernił. Prokuratura jest przestraszona. Nawet w przypadku oczywistej swojej pomyłki, jaką ujawniło zdjęcie zegarka łapówki na ręce pomawiającego, nie chce się wycofać z oczywistego kłamliwego zarzutu. Wolą brnąć, oskarżając niewinnego, bo bardziej boją się rządu PiS niż własnego sumienia. (Oklaski)

    Myślicie, posłanki i posłowie z PiS, że to jest takie głosowanie jak zawsze? Mylicie się. Dzisiaj Jarosław Kaczyński chce was uczynić wspólnikami swojej zbrodni (Oklaski), bo osadzenie niewinnego człowieka w więzieniu jest zbrodnią.

    Stoję tutaj nie jako przestępca zakrywający się immunitetem, ale jako dumny poseł (Oklaski), który został przez was wybrany na ofiarę...

    (Głos z sali: Biedactwo, popłaczę się.)

    ...aby przykryć wasze przekręty i wasz strach. Głosowali na mnie obywatele, abym bronił nasz kraj właśnie przed takimi jak wy. Nie boję się was. (Oklaski) Jestem przekonany, że wolna Polska się o mnie upomni i że zapłacicie za udział w pozbawianiu wszystkich Polaków wolności poprzez wprowadzanie dyktatury. Zostałem przez was wybrany na symbol tego pozbawienia wolności. Przyjdzie pewnie mi przeżyć założenie kajdanek na ręce...

    (Poseł Ryszard Terlecki: Pewnie tak.)

    ...ale nas wszystkich nie zamkniecie. (Oklaski, gwar na sali)

    (Poseł Ryszard Terlecki: Sąd zadecyduje.)

    Nas wszystkich nie wsadzicie do więzień. Nie założycie kajdanek wszystkim Polakom. (Oklaski)

    (Poseł Ryszard Terlecki: To sąd, nie Sejm.)

    Nie zamkniecie ust wszystkim Polakom. (Oklaski) Bo prawda zwycięży. Za półtora roku...

    (Głos z sali: Owszem, zwyciężymy.)

    ...wasze czyny, również ten dzisiejszy, zostaną sprawiedliwie ukarane, bo Polska zwycięży. (Część posłów wstaje, długotrwałe oklaski)


Przebieg posiedzenia