8. kadencja, 60. posiedzenie, 3. dzień (22-03-2018)

18. punkt porządku dziennego:

Informacja bieżąca.

Poseł Jerzy Jachnik:

    Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Otóż w ostatnim czasie głośna zrobiła się sprawa Tomasza Komendy, który odsiedział praktycznie 18 lat. To co w tej sprawie najbardziej bulwersuje, to to, że prokurator mówi, że nie czytał akt sprawy. Otóż pomyłki sędziowskie czy prokuratorskie zdarzają się wszędzie, ale niestety w Polsce, co muszę z przykrością powiedzieć, tych pomyłek nie jest tak mało. Chcę na jedno zwrócić uwagę: to nie są pomyłki, które nastąpiły w roku 2006 czy roku 2007 r., czyli za pana Zbigniewa Ziobry, czy obecnie. Te pomyłki ciągną się od 2000 r.

    Podam kilka przykładów. Adam Dudała, który siedzi już 15 lat, również sprawa o morderstwo. Pytam się, czy to kolejna pomyłka sądowo-prokuratorska.

    Krystian Broll przesiedział w zakładzie psychiatrycznym - sprawa była bardzo głośna - praktycznie rzecz biorąc, 12 lat. Mimo że lekarze wydawali opinie, że nie jest niebezpieczny, trzymany był w zakładzie psychiatrycznym. Mam takie pytanie, czy on w ogóle dostał kiedyś odszkodowanie, bo już nie żyje.

    Bracia Adrian i Jarosław Kaczmarczykowie, którzy siedzą w więzieniu, a policjant Janusz Bartkiewicz powiedział, że nie ma żadnych dowodów na to, że to oni popełnili morderstwo, a zeznania złożyły osoby, które były podejrzane o to morderstwo i które w trakcie aresztu siedziały w jednym zakładzie po to tylko, żeby mogli uzgodnić zeznania, a potem sobie wybrali Kaczmarczyków i ich oskarżyli. Kto siedzi? Oni. Żadnych innych śladów nie ma.

    Czesław Kowalczyk przesiedział w więzieniu 12 lat i 3 miesiące. On jeden dostał za cały areszt dość przyzwoite odszkodowanie spośród tego typu spraw, jeśli można tak mówić, bo 2700 tys. Pytanie jest takie, czy 2700 tys. to jest przyzwoita kwota za 12 lat pozbawienia wolności. Zastanówcie się państwo, czy to byłaby właściwa kwota, jakbyście mieli siedzieć w więzieniu 12 lat i dostać takie odszkodowanie.

    Jan Ptaszyński. Ta sprawa również ciągnie się, również 25 lat pozbawienia wolności. Zacytuję: Nie ma przy tym żadnych śladów biologicznych jego obecności na miejscu zabójstwa, jest natomiast ślad biologiczny wskazujący na innego sprawcę - obcy włos znaleziony w pościeli zamordowanej. Jest też drugi włos, znaleziony w dłoni zamordowanego dziecka, też niepochodzący od Ptaszyńskiego, a pochodzący, jak ustalono, od osoby spokrewnionej z zamordowanymi. A takie osoby spokrewnione były w kręgu podejrzeń. Również jest tak, że on siedzi i nikt nic dalej nie robi.

    Zbigniew Góra, proszę państwa, człowiek, który dostał 25 lat więzienia za zabicie lekarki. Na całe szczęście prokurator był tutaj czujny i po powrocie do sprawy po 3 latach wyszedł z tego więzienia. Ale jakie dostał odszkodowanie? Otóż za 3 lata skazania go, kiedy rozleciała mu się rodzina, miał prawomocny wyrok 25 lat więzienia, dostał 48 tys. odszkodowania i 275 tys. zadośćuczynienia.

    Proszę państwa, niestety nie mogę podać więcej tych przykładów, ale podam jeszcze jeden. Ryszard Gasparski, przedsiębiorca, siedział 4 miesiące, dostał 25 tys. odszkodowania, natomiast są takie kwiatki, że pewien wydawca dostał 500 tys. za 6 dni aresztu, za 7-godzinne zatrzymanie daje się 10 tys., za 11-godzinne zatrzymanie daje się 160 tys., za 24-godzinne daje się 20 tys.

    W związku z tym mam takie pytanie. Panie ministrze, otóż, po pierwsze, chciałbym uzyskać informacje, czy państwo w ogóle zajmujecie się tymi takimi podejrzanymi sprawami, które są od 2000 r., w przypadku których w zasadzie jest ujawniony materiał dowodowy, choćby w programie ˝Państwo w państwie˝. Warto by się było przyjrzeć tym sprawom, naprawdę. To jest pierwsza kwestia i tutaj deklaruję współpracę, bo te sprawy prawie znam.

    Jeśli chodzi o drugą sprawę, to jest to kwestia szczególnie zadośćuczynień. Wysokość zadośćuczynień zależy od tego, czy są nasi, czy ichni. To musi zostać zweryfikowane. Nie może być tak, żeby ktoś za 6-dniowy areszt dostawał 600 tys. tylko dlatego, że dobrze zarabiał, bo proszę państwa, jak zamykamy młodego człowieka, to on, gdyby nie siedział te 15 lat, mógłby skończyć studia i mógłby tu być posłem. Nie da się tak określić tego zadośćuczynienia, że jak nie pracował, to znaczy, że mu się nie należy, bo on nic nie stracił. A Gasparskiemu skradziono wszystkie maszyny. To jest podobna sprawa jak sprawa Marka Kubali, tylko może na ciut, ciut mniejszą skalę. Został załatwiony na cacy. Mało tego, jest po zawale, ciężko chory, banki go ścigają, a sąd w Łodzi orzekł, o dziwo, powiedział, że (Dzwonek) zadośćuczynienia mu nie da, dlatego że on sobie miał pilnować maszyn. No jak sobie miał pilnować maszyn, jak siedział w więzieniu?

    Wicemarszałek Ryszard Terlecki:

    Dziękuję panu posłowi.

    Poseł Jerzy Jachnik:

    Panie ministrze, oczekuję informacji w ogóle, jak to jest z tymi aresztami na jakiś czas. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia