8. kadencja, 60. posiedzenie, 3. dzień (22-03-2018)
18. punkt porządku dziennego:
Informacja bieżąca.
Poseł Jerzy Jachnik:
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Otóż przede wszystkim chciałem podziękować części osób za merytoryczne pytania. Podkreślam to, co powiedział chwilę temu poseł Sanocki: nie umiecie rozmawiać o tragedii ludzi, we wszystkim widzicie polkę partyjną, jak, komu, gdzie dowalić. Otóż wyraźnie powiedziałem na wstępie: wyroki, które podawałem, błędy, które podawałem, dotyczą przekroju czasu od 2000 r., a nawet wcześniejszego. A więc nie dzielmy tego tak, bo nic nie załatwimy. (Oklaski)
Panie ministrze, otóż nie uzyskałam od pana, tak mówiąc szczerze, żadnej odpowiedzi, na okrągło. Wyroki błędne są, będą. I mnie chodzi o co? My chcemy ten wymiar sprawiedliwości - to zresztą powiedział chwilę temu Janusz Sanocki - pociągnąć dalej w reformach, pociągnąć to, żeby te sądy były dla obywateli, po to żeby był system skargowy w Polsce. Co mi z sędziów Izby Dyscyplinarnej, jak nie będzie tego miał kto badać? Panie ministrze, no. Zacznijmy... Nie ma w Polsce się do kogo poskarżyć.
(Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Michał Wójcik: Skarga nadzwyczajna.)
No dobrze, ale to tylko wy możecie zrobić, prokurator generalny. My wnioskowaliśmy, żeby to mogła grupa posłów złożyć. Odwaliliście to. Ale muszę podać dwa przykłady.
Proszę państwa, jedna sprawa, panie ministrze, i tutaj wniosek przy okazji o objęcie nadzorem Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej. Mówię: wszyscy państwo pewnie znacie z prasy, bo ta sprawa była bardzo głośna: handel gruntami kościelnymi, milionowe przestępstwa. Pan Marek P., oficer SB, oskarżony przez prokuraturę w Gliwicach, proces toczy się w Krakowie wiele lat, tenże pan choruje, udaje, że choruje, natomiast za pośrednictwem swojej prawej ręki pani Edyty P. wysyła non stop zawiadomienia do Prokuratury Okręgowej w Bielsku i ta Prokuratura Okręgowa w Bielsku ściga ludzi, którzy świadczą przeciwko Markowi P., fikcyjnie. Po drodze już...
Panie ministrze, słucha pan, co ja do pana mówię, czy nie? Wie pan, co ja teraz powiedziałem, czy nie?
(Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Michał Wójcik: Tak.)
No, panie ministrze, traktujmy się poważnie. Bo ja się do pana o coś zwracam. I chcę powiedzieć panu jasno. Prokuratura w Bielsku ochrania pana Marka P. i działa na jego zlecenie - mówię to panu, mówię to panu jasno - poprzez Edytę P.
I druga sprawa, proszę państwa. Mówicie, że za waszych czasów było inaczej. Otóż króciutkie postanowienie sądu z 14 listopada 2014 r. Pani Jolanta O. - nie chcę mówić - była sędzia i adwokat, działając w imieniu swojego klienta, sfałszowała postanowienie Sądu Najwyższego, przybijając pieczątki na tym postanowieniu. To te 50 zł się po prostu umywają do tego, co jest. I teraz wam powiem, jaką karę dostała. Na podstawie art. 66, 67 warunkowo umarza postępowanie karne wobec Jolanty O. na okres próby 1 roku. Otóż taka kara jest dla pani adwokat, byłej sędzi, która działa w imieniu swojego klienta przeciwko niej, udając, że złożyła kasację, a jej nie złożyła, i fałszuje postanowienie sądu o odrzuceniu kasacji. (Oklaski) Na to jest postanowienie sądu. Ludzie, jakiego wymiaru sprawiedliwości wy chcecie bronić, jakiego?
(Poseł Robert Kropiwnicki: Kasacja nie ma wpływu na wyrok.)
Panie ministrze, ja jeszcze raz apeluję. System skargowy, podkontrole, te psychuszki. Niestety tego jest za dużo. Ja już nie chciałem daleko... Koledzy zadawali pytania. Nie mogą być takie przypadki, żeby w zakładzie psychiatrycznym... Ja teraz zajmuję się sprawą chłopa, siedzi 6 miesięcy, trzy komisje go skierowały do zakładu psychiatrycznego, nikt mu żadnego leczenia nie prowadzi, nikt. Dyrektor zakładu psychiatrycznego wydaje sam, już na własną odpowiedzialność opinię, że on jest zdrowy, a on dalej tam siedzi w tym zakładzie psychiatrycznym w Kostrzynie.
A więc w związku z tym po prostu takie rzeczy nie mogą mieć miejsca, bo tracimy zaufanie do wymiaru sprawiedliwości. Ja przyszedłem - przyznam się uczciwie - do Sejmu z myślą dobrego przeorania wymiaru sprawiedliwości. I ten etap mamy za sobą, i tu was popieram. Ale też chcemy sądów i prokuratury działających w imieniu obywateli, a nie partii politycznych. (Oklaski) I będę konsekwentnie cały czas się tego domagał.
I myślę w końcu, że po tych zawirowaniach - ja rozumiem też pośpiech, błędy z pośpiechu itd., itd. - przyszedł czas na ponowne przyjrzenie się pewnym rzeczom, skorygowanie pewnych rzeczy, tak żeby ten wymiar sprawiedliwości był dla obywateli. Bo jak sobie tak dzisiaj pomyślimy o tej nieszczęsnej ustawie o Sądzie Najwyższym i o KRS-ie, i nie możemy zwołać KRS-u, jak ta ustawa była procedowana, a cały czas o tym krzyczeliśmy... Trzeba było zwolnić trochę. Nie ma kto zwołać KRS-u, taki jest problem. A za chwilę będzie problem z pierwszym prezesem Sądu Najwyższego, bo (Dzwonek) go musi iluś sędziów wybrać. Ale to nie mówię w formie wymówek. Chodzi o to, żebyśmy korygowali błędy.
Natomiast ja bym oczekiwał jednak na odpowiedź pisemną w tych przypadkach, któreśmy podali, czy ministerstwo się zainteresowało tą sprawą i jaka jest jego ocena. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia