8. kadencja, 60. posiedzenie, 3. dzień (22-03-2018)

35. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Zdrowia o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2137 i 2245).

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko:

    Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

    (Poseł Bartosz Arłukowicz: Jak tam gabinety stomatologiczne?)

    (Poseł Tomasz Latos: A co, ząb cię boli?)

    Wszystko w swoim czasie, również moje odpowiedzi.

    Szanowni Państwo! Bardzo serdecznie dziękuję państwu za opinie i za pytania, które zgłaszacie. W mojej odpowiedzi postaram się, mam nadzieję, rozwiać państwa wątpliwości i przekonać, że projekt ten jest słuszny i będzie bardzo korzystny dla polskich pacjentów.

    Szanowni Państwo! W wielu państwa wypowiedziach przewija się kwestia upublicznienia, upaństwowienia ratownictwa medycznego, nazwana przez państwa nacjonalizacją.

    (Poseł Magdalena Kochan: Bo to prawda, pani minister.)

    Jeśli rozumiemy słowo ˝nacjonalizacja˝, to nikt z państwa nie powinien go tutaj używać, ponieważ oznacza ono zupełnie inną sytuację.

    Szanowni Państwo! Jeżeli chodzi o systemy ratownictwa medycznego, rozwiązania zarówno w krajach Unii Europejskiej, jak i na świecie są różnorodne. Unia Europejska dopuszcza takie rozwiązania, jakie są korzystne dla mieszkańców konkretnego kraju. Mamy chociażby przykłady krajów skandynawskich, gdzie służby ratownicze są służbami państwowymi, publicznymi, a w niektórych krajach Unii Europejskiej mamy oczywiście systemy ratownictwa, które są oparte na organizacjach pozarządowych bądź też na systemach prywatnych.

    Rząd Prawa i Sprawiedliwości analizował sytuację w zakresie ratownictwa medycznego, jego funkcjonowanie, wszystkie za i przeciw. Podjęliśmy decyzję o upaństwowieniu tego systemu. Argumentem przemawiającym za tym faktem jest m.in. ścisła współpraca z pozostałymi służbami ratowniczymi, które działają w systemie ratownictwa i systemie obronnym kraju, mianowicie ze strażą, z policją.

    (Poseł Beata Małecka-Libera: A prywatne nie mogą współpracować.)

    Nikt nie ma wątpliwości, nikt nie kwestionuje tego, że te służby powinny być państwowe i publiczne.

    Szanowni Państwo! W trakcie dyskusji pojawiły się też konkretne pytania i postaram się na nie odpowiedzieć.

    Padło pytanie pana posła Millera związane z symulacją kosztów z powodu zerwania umów z firmami prywatnymi, w tym firmami zagranicznymi. Chciałabym panu posłowi odpowiedzieć, że wszystkie umowy wygasają 30 czerwca 2018 r. Gdybyśmy pozostawili taki sam stan prawny, odbywałyby się konkursy i żaden podmiot - ani publiczny, ani prywatny - nie miałby gwarancji, że taką umowę podpisze. W związku z powyższym należy domniemywać, że nie ma powodu, nie ma przesłanki, aby dochodzić z tego tytułu jakichkolwiek kosztów czy odszkodowań.

    Aby tę sytuację do końca wyjaśnić, pozwolę sobie zacytować korespondencję, która w tym zakresie miała miejsce między Ministerstwem Spraw Zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej a duńską ambasadą. Mimo że te umowy wygasają, trwały rozmowy między ministerstwami obydwu krajów i Ministerstwo Spraw Zagranicznych Danii zaproponowało zawarcie porozumienia w formie wymiany not dyplomatycznych o zakończeniu obowiązywania tzw. umowy - tutaj konkretna nazwa firmy. Po przeprowadzeniu krajowej procedury w sprawie zawierania umów międzynarodowych dnia 16 października 2017 r. w Ambasadzie Rzeczypospolitej Polskiej przekazano stronie duńskiej notę stanowiącą przyjęcie duńskiej propozycji. Obie wspomniane noty, polska i duńska, razem stanowią Porozumienie między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Rządem Królestwa Danii o zmianie i zakończeniu obowiązywania Umowy między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Rządem Królestwa Danii w sprawie popierania i wzajemnej ochrony inwestycji, podpisanej w Kopenhadze dnia 1 maja 1990 r. Ustawa ratyfikacyjna po stronie polskiej została uchwalona 8 lutego 2018 r., druk nr 2161, i jest przekazana do Senatu. Więc myślę, że w tym momencie zostały rozwiane wszystkie wątpliwości związane z kosztami, które ewentualnie mogłyby się pojawić w wyniku zakończenia tej współpracy.

    Równocześnie ministerstwo... Była też taka obawa, Ministerstwo Spraw Zagranicznych kwestionowało zgodność tego projektu z prawem unijnym... Ostateczna opinia ministra spraw zagranicznych jest pozytywna.

    Kolejne pytania dotyczyły Krajowego Centrum Monitorowania Ratownictwa Medycznego, które będzie tworzone na bazie tej ustawy.

    Szanowni Państwo! Obecnie kształcenie ratowników medycznych, dyspozytorów medycznych czy też lekarzy koordynatorów ratownictwa medycznego prowadzone jest przez różne podmioty, w tym wiele podmiotów prywatnych. Te szkolenia nie są skoordynowane, nie są wystandaryzowane, bardzo często też nie są monitorowane. W związku z powyższym, ponieważ dotyczy to tak newralgicznego obszaru działania służby zdrowia, jakim jest ratownictwo medyczne, podjęliśmy decyzję o utworzeniu Krajowego Centrum Monitorowania Ratownictwa Medycznego, które będzie realizowało zadania na rzecz wszystkich profesji, które współuczestniczą w udzielaniu świadczeń w zakresie ratownictwa medycznego.

    Czy nie można było tego zrobić na bazie Centrum Kształcenia Kadr Medycznych? Analizowaliśmy taką sytuację. Aby mogło to być realizowane przy centrum, musielibyśmy ponieść dokładnie taki sam wysiłek finansowy, takie same koszty rzeczowe w celu stworzenia takiej możliwości. W związku z tym po przeprowadzonej analizie podjęliśmy decyzję o utworzeniu zupełnie nowej konstrukcji, która będzie się zajmowała kształceniem i prowadziła kursy dla dyspozytorów, tym bardziej że realizacja tych kursów odbywa się w specyficznych warunkach, na symulatorach, wymaga odpowiedniego sprzętu. Dlatego taka decyzja została podjęta.

    Było pytanie na temat karetek, czy karetki znikną. Szanowni państwo, plany zabezpieczenia ratunkowego określają szczegółowo, ile karetek i ile zespołów ratownictwa medycznego funkcjonuje i ma funkcjonować na terenie naszego kraju. Na tej podstawie będą organizowane postępowania konkursowe, w których będą brały udział podmioty określone w tejże ustawie.

    (Poseł Beata Małecka-Libera: Ale trzeba kupić nowe.)

    W związku z powyższym nie zachodzi obawa, że zmniejszy się liczba zespołów ratownictwa czy że w ogóle znikną. Oczywiście ustawa daje taką możliwość, jeżeli państwo doczytacie. Jeżeli w pierwszym postępowaniu konkursowym nie zgłosi się w danym obszarze operacyjnym podmiot, który chciałby realizować tego typu świadczenia, istnieje możliwość przeprowadzenia w drugim postępowaniu kolejnego naboru, kolejnego postępowania konkursowego, w którym mogą brać udział podmioty prywatne. Przewidujemy taką możliwość przez okres 2 lat.

    Było pytanie dotyczące przedłużenia umów. Rzeczywiście na gruncie aktualnie obowiązujących przepisów prawa, gdybyśmy nie wprowadzili do tego projektu przepisu przedłużającego obecnie obowiązujące umowy do końca grudnia, rzeczywiście te umowy zakończyłyby się 30 czerwca i musielibyśmy już w tym momencie, właściwie już w tej chwili jest dosyć późno, ogłaszać kolejne postępowania. Dlatego ustawa zawiera ten przepis przedłużający umowy do 31 grudnia 2018 r. Takie pytanie zadawał pan poseł Kotowski.

    Następnie pani poseł Gądek zwróciła uwagę na tryb natychmiastowy procedowania tego projektu. Tu chciałabym przypomnieć, że ten projekt procedowany jest od 2016 r., był szeroko omawiany w komisji i w podkomisji, gdzie szczegółowo udzielaliśmy wszelkich wyjaśnień. To miało miejsce jeszcze w ubiegłym roku. W związku z powyższym trudno uznać to za tryb natychmiastowy.

    Jaki wpływ będzie miała ustawa na kadrę medyczną? Takie pytanie zadała pani poseł Gądek. A więc tutaj ten wpływ będzie tylko i wyłącznie pozytywny. Po pierwsze, jeżeli chodzi o kształcenie przed- i podyplomowe, zostaje to szczegółowo uregulowane. Zostaną określone standardy kształcenia przeddyplomowego. Jest to szczególnie istotne w przypadku ratowników medycznych. W tej chwili istnieje tu pewna dowolność w kształceniu podyplomowym i jest to zawód, który nie ma standardu kształcenia przeddyplomowego. W przypadku lekarzy czy pielęgniarek jest to precyzyjnie określone. Będzie również wystandaryzowane szkolenie podyplomowe, więc na pewno tutaj będzie to korzystne dla pracowników. Szczególną korzyścią, myślę, będzie to, że te szkolenia będą po prostu bezpłatne. Do tej pory pracownicy zespołów ratownictwa medycznego, ratownictwa medycznego ogólnie musieli za te szkolenia płacić.

    Kilkakrotnie przewijało się pytanie, dlaczego eliminujemy podmioty prywatne. Pani poseł Małecka-Libera nawiązała tutaj do sieci szpitali, która w pani ocenie wyeliminowała podmioty prywatne. Tak na marginesie, bo nie jest to przedmiotem tego projektu, chciałabym wyjaśnić, że absolutnie sieć nie ma wpływu na podmiot, czy jest publiczny - chodzi o stan właścicielski - czy prywatny. Istotą wejścia do sieci były kryteria, które powinny spełnić te szpitale, i dowodem na to jest fakt, że wiele szpitali prywatnych znajduje się w sieci.

    (Poseł Beata Małecka-Libera: A karetki?)

    Kwestia gwarancji. Mówiłam już o tym, że nikt nikomu wcześniej nie gwarantował kontraktu. Nawet gdyby były postępowania na gruncie dotychczasowego stanu prawnego, to również należałoby się liczyć z tym, że w procedurze konkursowej nie zostanie z konkretnymi podmiotami podpisana umowa.

    Pani poseł Hrynkiewicz pytała, czy zwiększy się bezpieczeństwo, bo to jest najistotniejsze i po to ta ustawa jest tworzona. Oczywiście poprzez wystandaryzowanie procesów kształcenia poprawi się jakość udzielanych usług. Skraca się czas dojazdu, ponieważ system wspomagania dowodzenia będzie systemem jednolitym. Jeżeli chodzi o przyjmowanie zgłoszeń, tą ustawą będzie zabezpieczona zastępowalność. Do tej pory każda dyspozytornia funkcjonuje oddzielnie, nie mamy mechanizmu zabezpieczającego zastępowalność. W tej chwili ta ustawa to wprowadzi i będziemy mieli pełne bezpieczeństwo. W przypadku awarii czy jakiegoś zdarzenia w dyspozytorni wezwania automatycznie zostają przekazane do następnej i jest gwarantowana zastępowalność.

    Kolejne pytania. Kto zabezpieczy tabor? Szanowni państwo, dyskusja na temat tego projektu odbywała się przez co najmniej wiele miesięcy, rozmawialiśmy przede wszystkim ze środowiskiem osób zatrudnionych w obszarze ratownictwa medycznego, ze Związkiem Pracodawców Ratownictwa Medycznego. Mamy przeprowadzone analizy i deklarację, zresztą w formie pisemnej, Związku Pracodawców Ratownictwa Medycznego, że te podmioty są w stanie zabezpieczyć te obszary, które do tej pory były zabezpieczane przez podmioty prywatne. Niemniej jednak, gdyby zdarzyła się sytuacja, że w którymś obszarze nie mielibyśmy chętnego podmiotu, który chciałby zabezpieczać te świadczenia, tak jak powiedziałam na początku, to jest możliwość przeprowadzenia kolejnego postępowania, w którym mogą również uczestniczyć podmioty komercyjne jako podmioty prywatne.

    Pani poseł Kwiecień pytała o standardy kształcenia. Myślę, że udzieliłam już tutaj odpowiedzi. Oczywiście będą opracowane standardy kształcenia zarówno przeddyplomowego, czyli na poziomie licencjackim, jak i podyplomowego, i będzie to kształcenie bezpłatne.

    Kolejne pytanie. Czy dyspozytorzy medyczni, kiedy staną się pracownikami wojewody, będą beneficjentami dodatkowego wynagrodzenia? Tak, oczywiście, będzie wypłacany dodatek stażowy, będzie wzrost wynagrodzeń zgodnie ze wskaźnikami inflacji, będzie wypłacana trzynastka, czyli będą te wszystkie przywileje, które dotyczą pracowników zatrudnionych właśnie w administracji publicznej.

    Pani poseł Krynicka zadała pytanie o dyspozytornie. Rzeczywiście będą tworzone dyspozytornie wielostanowiskowe, jedno stanowisko dyspozytorskie na 200 tys. mieszkańców, jedna dyspozytornia na terenie jednego województwa, na terenie Mazowsza i Śląska będą dwie dyspozytornie. To, tak jak powiedziałam, pozwoli nam sprawniej przyjmować wezwania, sprawniej to obsługiwać i skracać okres, czas reakcji na zgłoszenie. Pacjenci winni otrzymać pomoc znacznie szybciej, niż było to do tej pory. Tak że postarałam się udzielić odpowiedzi na te pytania, które państwo zadali.

    (Poseł Jerzy Meysztowicz: A związek maltański?)

    Oczywiście. Ustawa nie ma wpływu na współpracę z organizacjami pozarządowymi, w tym również na służby maltańskie, bo akurat nie dotyka tego problemu, więc nie ma najmniejszego wpływu. Zachęcamy do współpracy wszystkie organizacje, bo rozumiem, że pan poseł pytał w kontekście takich nadzwyczajnych zdarzeń, organizacji różnego rodzaju wydarzeń, które wymagają większych sił i środków. Ustawa w żaden sposób nie odnosi się do współpracy. Wręcz odwrotnie, na pewno będziemy zachęcać wszystkie organizacje pozarządowe do współpracy w takim zakresie. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia