8. kadencja, 61. posiedzenie, 2. dzień (12-04-2018)
16. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz ustawy z dnia 8 grudnia 2017 roku o Sądzie Najwyższym (druki nr 2389 i 2441).
Poseł Borys Budka:
Dziękuję.
Szanowni Państwo! Tak, trzeba się zgodzić, państwo teoretyczne nie istnieje, bo państwo z obecnej większości nie potraficie nawet wypełnić prawa, które sami stanowicie. Nie potraficie przedłożyć dobrego projektu ustawy, mimo że macie za sobą cały aparat państwowy.
Państwo PiS nie istnieje nawet teoretycznie, bowiem normy, które uchwalacie, które weszły w życie w zeszłym tygodniu, musicie poprawiać, bowiem są kompromitujące, bowiem są pisane przez amatorów, bowiem nikt profesjonalny nie podpisałby się pod tymi bublami prawnymi, które spływają do Wysokiej Izby.
Zaprojektowaliście państwo system wymiaru sprawiedliwości na modłę systemu PRL-owskiego. Waszą idée fixe jest stworzenie państwa takiego jak w PRL-u - PRL-u bis z jednolitą władzą państwową. Istotą tego, jak pojmujecie wymiar sprawiedliwości, jest właśnie pogląd wyrażony z tej mównicy, że sędziowie powinni służyć państwu. Nic bardziej błędnego. Sędzia powinien rozstrzygać spory w sposób obiektywny, niezawisły, na podstawie obowiązujących przepisów, a nie być częścią aparatu państwowego. Bowiem jeśli sędzia zostanie sprowadzony do roli funkcjonariusza państwowego, wówczas obywatel w zderzeniu z państwem nie będzie miał żadnych szans.
Sąd Najwyższy został zaprojektowany jako instytucja, która ma rozstrzygać najważniejsze zagadnienia prawne. Tymczasem wy w waszych projektach ustaw zrobiliście z Sądu Najwyższego zbrojne partyjne ramię, które będzie miało wyrzucać z pracy niepokornych sędziów i osoby wykonujące zawody prawnicze.
W dodatku w tej chwili w sposób naruszający zasadę trzech czytań dokładacie do ustawy, która pierwotnie dotyczyła tylko i wyłącznie Sądu Najwyższego i sądów powszechnych, zmiany w ustroju Krajowej Rady Sądownictwa. Piszecie prawo na kolanie tylko po to, by wypełnić luki, które sami stworzyliście. Chcecie, by ręczne sterowanie sądami było na każdym poziomie, począwszy od sądu rejonowego, a skończywszy na Sądzie Najwyższym.
Jeszcze wczoraj z tej mównicy zapewnialiście, że to prezydent Rzeczypospolitej powinien mieć głos decydujący w sprawach, w których rozstrzyga się kwestia dalszego orzekania sądów. Tymczasem kilka godzin później zmieniliście zdanie, twierdzicie, że ma to robić Krajowa Rada Sądownictwa.
Rzeczywiście zgodnie z konstytucją Krajowa Rada Sądownictwa jest instytucją, która ma stać na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziowskiej, ale wy wbrew przepisom konstytucji skonstruowaliście Krajową Radę Sądownictwa jako organ partii rządzącej. W skład Krajowej Rady Sądownictwa zostały powołane osoby, które mają poparcie większości parlamentarnej, a więc niezawisłość czy niezależność zostały przekreślone.
W tej chwili zmieniacie ten system, twierdząc, że to jest pakiet demokratyczny. Jesteście ostatnim ugrupowaniem w Polsce, które może mówić o demokracji. Stworzyliście na swoją modłę Trybunał Konstytucyjny z osobą wybraną na stanowisko prezesa wbrew procedurze konstytucyjnej, z trzema sędziami dublerami, którzy udają, że orzekają w Trybunale Konstytucyjnym, co więcej, którzy nie wypełniają orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego. W tej chwili udajecie, że cokolwiek naprawiacie w sądach powszechnych, a to wasz minister sprawiedliwości - prokurator generalny wyciął z sądów powszechnych osoby, które świetnie zarządzały sądami, wyciął bez żadnego uzasadnienia albo stosując kłamliwe uzasadnienia, przesłał im to faksem, mailem, bowiem nawet bał się wręczyć im takie odwołania, wiedząc, że są one krzywdzące.
Tej ustawy nie da się poprawić. Ta ustawa, tak jak mówiłem wczoraj, nadaje się wyłącznie do skierowania w jedno miejsce - do niszczarki, dlatego w imieniu Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska składam wniosek o odrzucenie tego projektu ustawy (Dzwonek) w drugim...
(Wicemarszałek wyłącza mikrofon, poseł przemawia przy wyłączonym mikrofonie, oklaski)
Przebieg posiedzenia