8. kadencja, 61. posiedzenie, 2. dzień (12-04-2018)

15. punkt porządku dziennego:

Informacja bieżąca.

Poseł Jakub Rutnicki:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pani Minister! To, że w pierwszej ławie nie ma pani premier, pana premiera, to jest wstyd, panie ministrze. To, że pan siedzi gdzieś w tylnych ławach, to jest wielki symbol. Nie zwracam się do pana, zwracam się do wszystkich Polaków, którzy oglądają dzisiejszą debatę.

    Szanowni Państwo! Nie ma nikogo z polskiego rządu, kto potrafiłby nie stanąć tutaj i obrażać wszystkich, tylko po prostu przeprosić za to, co zrobiliście, przeprosić wszystkich Polaków za te skandaliczne premie. (Oklaski) Czy pan minister będzie miał cywilną odwagę, żeby tutaj stanąć i powiedzieć: nauczyciele, nie ma dla was pieniędzy, ale dla pani Zalewskiej są 72 tys. zł? Czy przeprosi pan za to? Myślę, że pan nie przeprosi.

    Mam też pytanie. Gdyby był tutaj pan premier Morawiecki, to czy stanąłby przed nami i też przeprosiłby za swoje zachowanie? Mówił przecież, że nie będzie żadnych premii, a okazało się, że w 2018 r. premie były, a co najgorsze, szanowni państwo, szczytem hipokryzji jest to, że pan premier Morawiecki przez 2 lata sam otrzymywał premie w wysokości 70 tys. zł. Czy jemu to przeszkadzało? Czy on protestował? Nie, nie było takiej sytuacji.

    (Głos z sali: Nie zauważył.)

    Czy wreszcie ktoś tu stanie i za to przeprosi? Czy stanie tutaj pani premier Beata Szydło, która w 2017 r. zgarnęła 65 tys. zł, poprzez przyznanie sobie samej takiej nagrody? Czy będzie miała odwagę?

    Może pan minister w końcu przyszedłby tutaj do pierwszej ławy albo zadzwonił po premiera i wicepremiera polskiego rządu...

    (Poseł Krzysztof Truskolaski: Nie odbiera.)

    ...tak żeby ktoś miał tutaj odwagę wstać i przeprosić za tę lewą kasę, którą wypłacaliście sobie przez 3 lata. Gdyby nie poseł Brejza, szanowni państwo, nie byłoby żadnego tematu. Te pieniądze dalej by płynęły do kas urzędników Prawa i Sprawiedliwości.

    I Jarosław Kaczyński na sam koniec. Mówi o skromności. Szanowni państwo, z waszych podatków każdego roku płynie 1,5 mln zł na prywatną ochronę Jarosława Kaczyńskiego. (Dzwonek) Wstyd i hańba. Niech wreszcie ktoś z was będzie miał cywilną odwagę stanąć przed Izbą i przed Polakami i powiedzieć: przepraszam. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia