8. kadencja, 61. posiedzenie, 2. dzień (12-04-2018)
15. punkt porządku dziennego:
Informacja bieżąca.
Poseł Wojciech Ziemniak:
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Dzisiaj dyskutujemy o słynnych już nagrodach przyznanych w rządzie Prawa i Sprawiedliwości. Po Polsce jeździł konwój wstydu. W Lesznie uczestniczyłem w konferencji na temat tych nagród. Powiedziałem wtedy m.in., jaka jest formuła nagród, że należą się za wykonywanie dodatkowych zajęć wykraczających poza przypisane zadania. Przedstawiłem także cytat z wypowiedzi ministra Kownackiego, który stwierdził, że nagroda mu się należała, bo pracował 20 godzin dziennie. No chyba zapomniał pan minister, że jeżeli chodzi o funkcję ministra, to czas pracy jest nieograniczony, to nie jest normowany czas pracy. Jednak o tym powiedział, żeby się wytłumaczyć, dlaczego wziął nagrodę. Przypomniałem, że minister ma nienormowany czas pracy. Nie wspomniałem nic o nagrodzie dla ministra Dziedziczaka, który jest z mojego okręgu. Po południu odbyła się konferencja prasowa i pan minister Dziedziczak pozwolił sobie na pytanie o nagrody udzielić takiej odpowiedzi. Mam w związku z tym pytanie do pana ministra Jana Dziedziczaka: Czym sobie zasłużyłem, że udzielił takiej właśnie odpowiedzi? Powiedział tak: poseł Wojciech Ziemniak przez całą kadencję zarobił 300 tys. zł, a jego aktywność ogranicza się do dwóch interpelacji i dwóch zapytań. Pewnie podczas wielu wyjazdów zagranicznych pan minister nie obserwował, co robię w terenie, dlatego udzielił takiej wypowiedzi. Pozwoliłem sobie nic na temat pana ministra nie powiedzieć, a myślę, że pan minister Dziedziczak w myśl piłkarskiej zasady, że najlepszą obroną jest atak, powiedział o mnie coś, co nie było prawdą. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia