8. kadencja, 62. posiedzenie, 1. dzień (08-05-2018)
9. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Obrony Narodowej o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o znakach Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej (druki nr 2387 i 2444).
Poseł Cezary Tomczyk:
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Pani marszałek, nie ma pana ministra, czyli rozumiem, że przy omawianiu tego punktu nie ma przedstawiciela rządu. Punkt jest bardzo ważny, dotyczy Wojsk Obrony Terytorialnej, jak rozumiem, jednego z priorytetów tego rządu. I nie ma przedstawiciela rządu? To jest naprawdę upadek.
Szanowni Państwo! Jeżeli to jest dla państwa priorytet i dzisiaj w tych ławach nie ma ministra, który reprezentuje polski rząd, to jest to upadek. Jeżeli wy mówicie, że priorytetem są Wojska Obrony Terytorialnej, to dzisiaj dobitnie pokazaliście jakim.
Szanowni państwo, wiecie dokładnie, jak wygląda opaska, którą mają prawo nosić kombatanci. Na opasce, która jest biało-czerwona, może dodatkowo znajdować się odpowiedni znak. Taką opaskę nosi mój dziadek, który 8 lat spędził na Syberii, taką opaskę nosiłby mój pradziadek, gdyby nie został zamordowany na Wschodzie. Opaskę ze Znakiem Polski Walczącej mają prawo nosić kombatanci, którzy walczyli podczas niemieckiej okupacji, w tym w powstaniu warszawskim. Znak Polski Walczącej jest dla Polaków jednym z najważniejszych symboli. Symbolizuje on oddanie, walkę i bohaterstwo. Ale w związku z tym jest coś jeszcze. Na prawo noszenia takiego znaku zwyczajnie trzeba sobie zasłużyć. Na prawo noszenia takiego znaku trzeba sobie zapracować. Prawo do noszenia takiego znaku trzeba sobie wywalczyć oddaniem dla ojczyzny. Dzisiaj publicznie zadaję pytanie, również państwu: Czy Wojska Obrony Terytorialnej spełniają te warunki? Odpowiedzcie państwo. Czy Wojska Obrony...
(Głos z sali: Tak.)
...Terytorialnej zasłużyły się wtedy, kiedy potrzebowała ich północ Polski, wtedy, kiedy północ Polski walczyła z nawałnicą? Czy były na miejscu? A może zapracowały później, przyjeżdżając i usuwając skutki nawałnicy? Nie, drodzy państwo, ich tam zabrakło. Do zbierania gałęzi i zamiatania liści nie będziemy wzywać wojska - stwierdził wojewoda pomorski z ramienia PiS Dariusz Drelich. Walczyć można nie tylko z wrogiem, ale można walczyć też z żywiołem. Czy Wojska Obrony Terytorialnej tę walkę podjęły? Wiecie państwo, gdzie byli żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej wtedy, kiedy na północy kraju doszło do tego kataklizmu? Wojska Obrony Terytorialnej wtedy były na defiladzie, drodzy państwo. Na defiladzie w Warszawie. Żołnierze wojsk obrony defilowali przed prezydentem Andrzejem Dudą. Czy rzeczywiście tam jest ich miejsce?
Wysoka Izbo! W Wojskach Obrony Terytorialnej służą patrioci. Tak uważam. Dziś problemem nie są młodzi ludzie, którzy garną się do służby, tylko politycy PiS, którzy próbują tych młodych ludzi wykorzystać w propagandowy sposób. To przecież Antoni Macierewicz mówił, że po 14-dniowym szkoleniu żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej będą gotowi, żeby przeciwstawić się specnazowi. No, mówił tak czy nie mówił? Mówił. Przypomnę też słowa płk. Sławomira Kocanowskiego, który mówił z kolei o roli, jaką będą odgrywały Wojska Obrony Terytorialnej: To się dzieje tak samo naturalnie, jak każdy z nas obserwuje wprowadzającego się sąsiada: kto to, jaka rodzina, jaki samochód. Można by tylko zadać pytanie, czy też poglądy polityczne i wiarę tych sąsiadów będą sprawdzać. To jest dziś prawdziwy problem, to, że podjęliście próbę upolitycznienia wojsk. Ale to wam się nie uda, zapewniam, i zostanie po was, ministrowie z PiS-u, tylko przykre wspomnienie w koszarach.
Wniosek o to, aby żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej mogli nosić Znak Polski Walczącej, złożył jeszcze Antoni Macierewicz. Przytoczę teraz państwu fragment uzasadnienia ministerstwa: Armię Krajową i współczesne Wojska Obrony Terytorialnej dzieli co prawda czas, ale łączy misja, struktura i terytorialność. Czy naprawdę? Naprawdę Wojska Obrony Terytorialnej i Armię Krajową łączy ta sama misja? Walka z niemieckim okupantem? No bo przecież taka była misja Armii Krajowej, taka była misja powstańców. Łączy je struktura? Czyli co, państwo podziemne miało taką samą strukturę jak teraz Wojska Obrony Terytorialnej? Czyli co, państwo podziemne, które likwidowało kolaborantów, szmalcowników, które wykonywało wyroki śmierci, łączy ta sama struktura z Wojskami Obrony Terytorialnej? Ale to nie wszystko. Odczytam teraz fragment opinii Komisji Heraldycznej. Przypomnę, że Komisja Heraldyczna urzęduje przy ministrze spraw wewnętrznych, przy ministrze Brudzińskim: W ocenie komisji podniesiony przez MON argument za przyjęciem dla Wojsk Obrony Terytorialnej orła ze Znakiem Polski Walczącej, w którym podkreśla się, że jest to symbol dziedziczonych tradycji podziemnego państwa polskiego i Armii Krajowej, jak też żołnierzy wyklętych, nie wskazuje na specyfikę Wojsk Obrony Terytorialnej.
Pani Marszałek! W związku z tym, że zwracałem uwagę wcześniej na nieobecność pana ministra, który tutaj łaskawie przybył (Dzwonek), proszę o dodatkową minutę.
Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:
Proszę, pół minuty. A pan minister jest już na sali.
Poseł Cezary Tomczyk:
Tak, bardzo dobrze.
(Poseł Czesław Mroczek: Spóźniony.)
Spóźniony, ale dobrze, że przyszedł.
Komisja Heraldyczna powtarza, że Znak Polski Walczącej to godło o określonym przekazie semantycznym, ściśle zakreślonym czasowo. Nie był to znak Polskich Sił Zbrojnych, które zarówno na obczyźnie, jak i po wyjściu z podziemia w kraju walczyły pod swoimi historycznymi orłami wojskowymi. Z tych względów Komisja Heraldyczna uważa, że nie jest zasadne wprowadzenie przez projektodawcę Znaku Polski Walczącej na peltę orła Wojsk Obrony Terytorialnej.
I na koniec: Zaskakujące stwierdzenie MON, że tradycje obrony narodowej są rozbieżne z tradycjami, które dziedziczą Wojska Obrony Terytorialnej, w sposób krzywdzący deprecjonuje wojenny wysiłek tej formacji. Jej żołnierze ponieśli z rąk najeźdźców w 1939 r. niewyobrażalne straty m.in. z tego tytułu, że służyli w terytorialnych oddziałach obrony terytorialnej.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Są rzeczy i są sprawy, które powinny być poza politycznym sporem. Znaki wojskowe, wojsko polskie powinny być poza politycznym sporem. Panowie z PiS...
(Głos z sali: Minuta minęła.)
...ministrowie z PiS-u sprawili, że tak nie jest, że dzisiaj Wojska Obrony Terytorialnej są częścią politycznego sporu.
Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:
Panie pośle, proszę kończyć.
Poseł Cezary Tomczyk:
I to jest największy problem. Szanowni państwo, to jest gigantyczny problem. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia