8. kadencja, 62. posiedzenie, 1. dzień (08-05-2018)
10. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora (druki nr 2460 i 2476).
Poseł Sławomir Nitras:
Dziękuję.
Pani Marszałek! Ja z wielką powagą...
A mogłaby pani w ramach tej powagi odwrócić się do mnie przodem?
Dziękuję.
Szanowni Państwo! Ja z wielka powagą staram się podchodzić do tej debaty. Pierwsza myśl, jaka przyszła mi do głowy, kiedy słyszałem pana Kaczyńskiego z panem Terleckim, kiedy zapowiadali te obniżki, mówili, że teraz będzie skromniej, to przypomniało mi się powiedzenie z PRL-u, państwo je zapewne pamiętacie, że klasa robotnicza ustami swoich przedstawicieli pije szampana i je kawior. Dzisiaj mamy bardzo podobną sytuację, bo dzisiaj Jarosław Kaczyński będzie żył skromniej, obniżając wynagrodzenia posłom opozycji, bo nie sobie, bo nie swoim kolegom z PiS-u, nie klasie panów z PiS-u, bo przecież czy pani Szydło będzie miała obniżone wynagrodzenie? Nie.
(Głos z sali: Nie.)
A czy pan Brudziński, który wsławił się ostatnio pacyfikacją studentów na bulwarach w Szczecinie, będzie miał obniżone wynagrodzenie? Nie.
(Głos z sali: Nie.)
A czy pan Jaki, który sprowokował konflikt o ustawę o IPN, będzie miał obniżone wynagrodzenie? Nie, nie będzie miał obniżonego wynagrodzenia. Pan Brejza, który odkrył skalę patologii, będzie miał obniżone wynagrodzenie. A czy pani Kempa... Czy w ogóle ktoś z was wie, czym zajmuje się pani Kempa od pół roku?
(Głos z sali: Tak, premiami.)
Ona nie będzie miała obniżonego wynagrodzenia, bo oni są rasą panów, bo oni są wyjątkowi. Opozycja będzie miała obniżone wynagrodzenie. Dlaczego? Dlatego że Jarosław Kaczyński postanowił żyć skromniej. (Wesołość na sali, oklaski) I dlatego że postanowił żyć skromniej, to będzie żył skromniej, obniżając pensję posłom opozycji.
To jest wydruk zrobiony w dniu dzisiejszym w szpitalu na Szaserów. Na wizytę u ortopedy czeka w kolejce 170 osób, a pierwszy termin wizyty jest we wrześniu. Średni czas oczekiwania na wizytę to 235 dni. A ile czekał pan Kaczyński na wizytę?
(Głos z sali: Zero.)
Jeżeli żyjemy skromniej, to może, panie Kaczyński, do kolejki na Szaserów? (Oklaski) Ja wiem, że pan jest ojcem narodu, niemalże jak cesarz u Kapuścińskiego. Też mu poduszki nosili, żeby krótkie nogi śmiesznie nie wyglądały. Ale jeżeli pan chce żyć skromniej, to może do kolejki na Szaserów jak zwykły człowiek? Może za te 160 osób, które czekają w kolejce? Może poczekać 235 dni na wizytę? Może wtedy ktoś uwierzy, że pan chce żyć skromniej. I może chociaż kapitana do noszenia kul, a nie od razu generała.
(Głos z sali: Brawo!)
To jest oszustwo. To jest bat na opozycję. (Oklaski) My jesteśmy ludźmi skromnymi, my sobie damy radę. Powiedziałem kiedyś z tej mównicy: jak trzeba będzie pracować za darmo - może proroczo - to będziemy pracować. Bo my naprawdę reprezentujemy tutaj Polaków i oni czekają na nasz głos, a wy chcecie, obniżając nam wynagrodzenia, sprowadzając parlament do fasady tej instytucji... Przecież pana Terleckiego ani pana Kaczyńskiego tutaj nie ma, a to oni są autorami tej ustawy. Jak oni was traktują? Nawet nie mieli ochoty tu przyjść. Chcecie sprowadzić parlament do fasady, bo boicie się demokracji, a naszym obowiązkiem jest tej demokracji bronić. Nawet jak będą zabierać nam wynagrodzenia do zera, to wiem, że będziemy to robić.
Tutaj trzeba poświecić sekundę niejakiemu panu Terleckiemu. Powiem wam, że współczuję wam szefa klubu, bo fakt, że pan Terlecki ogłosił tę ustawę, bronił tej ustawy, był twarzą tej ustawy, mówił o tym, że to jest PR-owska sztuczka, a potem sam się wyłączył z tej ustawy, bo jego ta ustawa nie dotyczy, jego, pani Mazurek - budżet domowy nieruszony - ich ta ustawa nie dotyczy... (Oklaski) Jak czuliby się ludzie, jak czuliby się posłowie Kukiza, gdyby Kukiz zaproponował: obniżamy pensje posłom, ale Kukizowi nie? Albo jak czuliby się politycy Platformy, gdyby Schetyna powiedział: obniżamy pensje posłom, ale Schetynie nie? To jest po prostu kompromitacja. Tak was traktują. Wiele to o panu mówi, panie Terlecki.
To jest tylko wierzchołek góry lodowej, te premie, które są prawdziwą przyczyna tej debaty, to jest wierzchołek góry lodowej. Za chwilę zaczną się afery związane z tym, co dzieje się w spółkach. Bo czy wiecie o tym, że pani Goss, u której kredyt, jak wiemy, ma pan Kaczyński, już nie ma w radzie nadzorczej 2,5 tys., tylko 8 tys.? A czy wiecie, że np. poprzedni prezes portu w Szczecinie zarabiał 25 tys., a obecny, taki pan, odpowiednik pani Goss, pana Brudzińskiego, zresztą jeden z wielu, bo nie jedyny, zarabia w tej chwili 70 tys.? A poprzednik z tej rozpasanej Platformy zarabiał 25 tys. Dopiero się zaczyna afera z wynagrodzeniami, bo rzuciliście się na publiczne pieniądze bez opamiętania i zadławicie się tym. My będziemy żyli skromnie, a wy tym wszystkim, tym bogactwem (Dzwonek), tymi pieniędzmi publicznymi po prostu się zadławicie i Polacy wam za to podziękują. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia