8. kadencja, 62. posiedzenie, 1. dzień (08-05-2018)
10. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora (druki nr 2460 i 2476).
Poseł Jerzy Jachnik:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W imieniu klubu Kukiz’15 niestety z obrzydzeniem będę przedstawiał stanowisko w tej sprawie, bowiem ten tzw. poselski projekt ustawy, w przypadku którego nie widzę tutaj wśród wnioskodawców ani posła Jarosława Kaczyńskiego, ani innych, których nie dotyczy, nie widzę tutaj nikogo z marszałków Sejmu, których wynagrodzenia nie zostaną ruszone - to jest też ciekawe... Niestety, proszę państwa, tak patrzę... Myślałem, że będzie więcej posłów PiS-u. Nie wiem, czy widzieliście na korytarzach sejmowych takie tablice: 550. rocznica parlamentaryzmu. Otóż to jest koniec parlamentaryzmu. Wiecie, dlaczego to jest koniec parlamentaryzmu? Dlatego że sami sprowadzacie się do zera, wszyscy sami sprowadzacie się do zera. (Oklaski)
Otóż poseł Rzeczypospolitej to jest również godność, ale godność to nie jest tylko obecność. To jest sposób pracy w komisjach, to jest sposób pracy nad ustawami i powiem wam, że tak jak pracuje ten Sejm, to myśmy nie powinni dostawać nawet 1 tys. zł, dosłownie nie powinniśmy dostawać 1 tys. zł, bo pytam się: Za co? Zrobiono populistyczną ustawę. Pani poseł dzisiaj przedstawia ją i mówi, że opozycja jest zachłanna. A jeśli jutro rano pan poseł Kaczyński wstanie i powie, że posłowie zarabiają za mało i trzeba im podnieść zarobki o 100%, to pytam się: Co pani wtedy będzie mówiła? (Oklaski)
(Głos z sali: Ale był taki poseł.)
Proszę państwa, otóż powiem tak: niestety uzasadnienie ustawy, w którym jest napisane, że jest ona oczekiwana społecznie... Proszę państwa, społeczeństwo oczekuje państwa prawa, państwa sprawiedliwego, państwa mało kosztownego i poprawienia poziomu życia ludzi. Pytam się: Co władza - i poprzednia, i ta obecna - w tych zakresach dla tego społeczeństwa robiła? Nic. Każda chapała, co mogła chapać.
Ja nie chcę się rzucać, w ogóle nie będę się odnosił do tych 20% czy 25%, bo, proszę państwa, jest jeszcze jedna chytra sprawa. Otóż powiem tak: posłowie od września wpadają w trzecią skalę podatkową, zatem zapłacicie, ja pewno też, mniejsze podatki. Pan poseł Kaczyński nie straci nic, bo jak doliczy emeryturę, to jemu już od pół roku leci trzecia skala, czyli on nie straci nawet złotówki na tym etapie. A żeby było jeszcze śmieszniej, to powiem tak, że podsekretarz stanu będzie pracownikiem służby cywilnej, zatem za chwilę nikt nie będzie tego wiedział, pracownicy służby cywilnej dostaną podwyżki i znowu wrócą wam te płace. I co wtedy będziecie mówić? Pytam się, co wtedy będziecie mówić.
A zatem powiem krótko i stanowczo: w imieniu wszystkich posłów Kukiza deklaruję, że będziemy jeździć na posiedzenia za darmo, za zwrot kosztów, ale zmieńcie ordynację wyborczą (Oklaski) na taką, która zmieni to państwo, czyli JOW-y albo co najmniej ordynacja mieszana. To państwo gnije właśnie dlatego, że ta partiokracja was zjadła. Jeśli jesteście tacy odważni i twierdzicie, że opozycja jest zachłanna, to zgódźcie się na tajne głosowanie. Otóż dzisiaj w Sejmie, żeby zlikwidować tę właśnie partiokrację, należałoby wprowadzić tajne głosowania. Skończyłyby się dyscypliny partyjne, skończyłyby się kary, skończyłoby się to dziadostwo, które jest, dlatego że posłowie nie mają dzisiaj odwagi zagłosować zgodnie z własnym sumieniem, to widać w komisjach.
Proszę państwa, szanujcie siebie, bo jak sami siebie nie będziecie szanować, to nikt was nie będzie szanował. Zatem...
(Głos z sali: Do opozycji.)
Nie, do wszystkich się zwracam, do państwa też. Pani poseł, czy pani wierzyła w to, co pani mówiła, pani poseł Szydełko? Bo ja mam wątpliwości. Ja bym chciał widzieć pani wynik głosowania, gdyby pani głosowała w tajnym głosowaniu. Zatem, pani poseł, zmieńmy ordynację i jeździjmy wszyscy za darmo, za diety, za koszty dojazdów, za delegacje, za tyle, ile ponosimy rzeczywistych kosztów. Pan poseł Piotrowicz coś smutny w tym momencie. (Wesołość na sali, oklaski) Panie pośle, no nie...
Bądźmy konkretni, bo my jesteśmy... Inaczej: my byśmy to wszystko wspierali, gdyby propozycja była rzetelna - czyli trzeba zmienić siatkę płac od prezydenta poprzez ministrów, posłów do wójtów itd. - gdyby to się trzymało kupy. Bo dzisiaj mamy taką sytuację, że wójt Kóz koło Bielska-Białej zarabia więcej niż prezydent Rzeczypospolitej Polskiej.
(Głos z sali: Nie.)
No tak, tak, prawie tak jest.
(Poseł Piotr Misiło: Tak nie ma!)
Jakbyśmy to policzyli, toby tak było.
Tak że, proszę państwa, nie może być takiej sytuacji. Ja rozumiem, że propozycja pana prezesa Kaczyńskiego była bardzo populistyczna, ale ona właśnie pokazuje, że na tej sali nie ma żadnego parlamentaryzmu (Dzwonek), jeden człowiek decyduje. To jest dyktat jednej osoby.
(Głos z sali: I go nie ma nawet.)
Był i będzie, dopóki nie zmienimy ordynacji wyborczej na JOW-owską. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia