8. kadencja, 62. posiedzenie, 2. dzień (09-05-2018)

25. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o biokomponentach i biopaliwach ciekłych oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2411 i 2411-A).

Poseł Błażej Parda:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Ja jestem ciągle w szoku, bo dawno nie słyszałem takiego bełkotu.

    (Głos z sali: Jak każdy.)

    To, co tam było przedstawione, co było przeczytane, to jest jakaś papka. Czułem się, jakbym uczestniczył w sprzedaży jakichś garnków za 5 tys. zł o wartości 200 zł.

    (Głos z sali: Oj...)

    To uzasadnienie było bardzo słabe. Oferujecie nam superzdrowe i cudowne życie. Tylko zapłaćcie 10 gr więcej za paliwo, a wszyscy będziemy żyć pięknie i wspaniale. No tak nie będzie, przecież doskonale wiemy. Tylko 15% z tej kwoty, którą chcecie podnieść, pójdzie na tę niskoemisyjną kwestię samochodów teoretycznie elektrycznych, chociaż zobaczymy, jak to będzie.

    Powinno być wam wstyd, że tak bardzo chcecie w tę stronę zmierzać, że posuwacie się do takich chwytów i nawet nie zastanawiacie się realnie, jakie skutki ekonomiczne i gospodarcze będą dla wszystkich Polaków.

    Prawo i Sprawiedliwość idzie oczywiście śladami Platformy Obywatelskiej. Była opłata paliwowa, teraz będzie opłata niskoemisyjna. Myślę, że to jest już kolejny moment, żebyście podali sobie ręce. Jesteście liderami, jeżeli chodzi o podwyższanie podatków w Polsce. Możecie sobie tutaj teraz podać ręce, może się przytulicie.

    Pytanie: Jak my, Polacy, mamy funkcjonować w państwie, w którym co chwilę podatki są podnoszone? Wasze obietnice były zupełnie inne. Ja już pomijam to, co mówiliście w kampanii, bo wiemy, że praktycznie nikt jeszcze nie zrealizował swojego programu, ale przynajmniej miejcie trochę dumy, zastanówcie się, może są wśród was mądrzy ludzie, którzy byliby w stanie te pieniądze znaleźć. To nie chodzi o to, że ich nie ma. Przecież pan minister mówi: o 15% większa sprzedaż. Przecież to są już miliardy złotych, miliardy rocznie. A więc pieniądze są realne. Pytanie tylko, dlaczego chcecie tych pieniędzy jeszcze więcej Polakom zabrać, w szczególności właśnie w sezonie, niebawem, wakacyjnym (Dzwonek), rolnym przecież. To my wszyscy zapłacimy za to. Wy nie, rzeczywiście, wy jeździcie limuzynami, ale Polacy zapłacą. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia