8. kadencja, 62. posiedzenie, 3. dzień (10-05-2018)

53. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Infrastruktury o rządowym projekcie ustawy o Centralnym Porcie Komunikacyjnym (druki nr 2473 i 2535).

Poseł Andrzej Halicki:

    Dziękuję.

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Kluczowe pytanie brzmi: Po co? Słusznie poseł Chruszcz powołał się na konieczność realizowania poważnych wizji w przypadku poważnych projektach, ale to musi mieć ręce i nogi. Trzeba mieć trochę racjonalności w tym wszystkim, w tym całym postępowaniu, a tu mamy gigantomanię, która na dodatek oparta na specjalnej ustawie przypomina właśnie czasy komunistyczne. Wywłaszczenie bez żadnych praw. Nie wolno działać w ten sposób przeciwko samorządowi, bez konsultacji. Mamy referendum. To przypomina nie tylko lex Sasin, czyli klasycznego bubla, to przypomina najgorsze czasy komunistyczne, a tak naprawdę dekret Bieruta. Po co? Po to, żeby zniszczyć Modlin, i to tylko dlatego, że niestety w samorządzie mazowieckim nie macie udziału? Dlatego, żeby zemścić się na Warszawie za Okęcie? Samorząd warszawski też broni tego portu, bo funkcjonuje racjonalnie i zgodnie z oczekiwaniami obywateli, całej Polski zresztą. Modlin ma duże szanse rozwojowe.

    Jestem po ekonomii transportu lotniczego. Proszę się odwołać do mojej pracy na temat duoportu z 1982 r. i 1984 r. na ówczesnym SGPiS.

    Już wtedy było widać, że jako aglomeracja mamy ogromny potencjał i obsługi transportu transferowego, i tego lokalnego, własnego, ale mamy jeszcze Radom i jeszcze do tego wiele portów (Dzwonek) w miastach obecnych wojewódzkich. To te porty i komunikację wokół nich trzeba rozwijać, a nie tworzyć fikcję tak blisko Modlina i Warszawy jako coś, co ma je przyćmić, zbudować jakąś iluzoryczną gigantomanię i sukces...

    Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:

    Dziękuję bardzo.

    Poseł Andrzej Halicki:

    ... w praktyce nieosiągalny. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia